Facebook Google+ Twitter

Północnokoreański reżim uczy korzystać z telefonów komórkowych

Władze Korei Północnej próbują skodyfikować zasady korzystania z telefonów komórkowych wobec rosnącej liczby użytkowników urządzeń. Właściciele komórek to ledwie 10 proc. populacji kraju, gdzie rozmowę z zagranicą kończy kara śmierci.

Północnokoreańska rewolucja komórkowa. By Joseph Ferris III (Flickr: North Korea Cell Phone Revolution) [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons licencja: CC3.0 / Fot. Joseph Ferris III/FlickrJak donosi południowokoreańska agencja prasowa Yonhap News Agency, coraz większy dostęp do usług operatorów telefonii komórkowej w Korei Północnej zmusza władze w Pjongjang do akcji mającej uświadomić obywatelom, jak powinni we właściwy sposób i z szacunkiem korzystać z nowego medium. Przykładowy kwartalnik o kulturze Korei Północnej, jaki przestudiowano w niedzielę w YNA, zawiera część zatytułowaną "Etykieta języka w konwersacjach telefonicznych", która przynosi niemal kodyfikację zasad poprawnego korzystania z wynalazku, który upowszechnia się w tym komunistycznym kraju z wieloletnim opóźnieniem.

Południowokoreańska agencja cytuje fragmenty światłej myśli z Pjongjang jaką opublikowano w magazynie z datą 27 sierpnia: "Jako że telefony komórkowe są w coraz częstszym użytku w dzisiejszym społeczeństwie, zatem istnieje tendencja pośród niektórych ludzi do zaniedbywania właściwej etykiety telefonicznej." Dalej jest podobnie, a nawet lepiej: "W telefonach komórkowych, w przeciwieństwie do linii przewodowych, konwersacje odbywają się zazwyczaj za wiedzą [lub znajomością - przyp. aut.] drugiej osoby [lub postronnej - przyp. aut]. "Jakkolwiek nawet w takich przypadkach, nie należy zaniedbywać przedstawienia się czy wymiany zwrotów grzecznościowych." - o ile YNA dopatruje się w tym jedynie faktu, iż telefon komórkowy pozwala na poznanie numeru jaki próbuje połączyć się z innym abonentem, o tyle anglojęzyczne tłumaczenie nasuwa podejrzenie, iż mamy do czynienia z pewnym wskazaniem do zachowania czujności co do zdradzania swoich danych osobowych i innych informacji, kiedy prowadzi się rozmowy wśród osób obcych, w miejscu publicznym. Poniekąd stanowią o tym następne ustępy cytowanego tekstu.

Czytaj także: Spada światowa populacja dzikich zwierząt. Jest ich o połowę mniej niż 40 lat temu


Komórkowa Etykieta Korei Północnej zaleca, aby w przypadku, kiedy dzwoniący uchybia zasadom i nie przedstawia się, wtedy abonent do którego telefonowano musi zainicjować proces weryfikujący: "Halo? Czy to wy, towarzyszu Yeong-Cheol?" W ten sposób staje się zadość uprzejmości ze strony osoby do której dzwoniono. Podkreśla to również świadomość tego, kim jest rozmówca. Wszak można spodziewać się selektywnych testów władz na poczucie powagi wobec osoby Kim Dzong Una, lub czegoś podobnego. Podejrzliwość wobec poczynań czynników rządzących Korei Północnej nie jest przykładem demonizowania czy doszukiwania się czerwonych upiorów na siłę. Władze z Pjongjang dają tego dowód nieustannie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Panie Wojnowski, chodziło mi o problem wskazany przez pana Bąka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chochlik usiłował przebiegunować politykę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

KRL-D to Korea Północna, a zapewne chodziło o Koreę Południową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

/"Jeden z obywateli Korei Północnej po skontaktowaniu się za pomocą telefonu komórkowego z mieszkańcem KRL-D, został skazany na śmierć w procesie pokazowym."

Chyba jakaś gafa./

Kwestia klasyfikacji prawnej czynu. Czapa jest za "szpiegostwo".
A komu i ilu przypisać tę kwalifikację - rzecz prawdopodobnie w propagandowych potrzebach reżimu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W naszym kraju też były różne bzdury, dziwactwa i prawie że nie do zrozumienia inne wydarzenia, w których wielu ludzi brało udział. Jeszcze do niedawna żyły sobie te osoby (niektóre żyją jeszcze do dziś!), które brały czynny i aktywny udział w budowaniu najsprawiedliwszego ustroju świata, a dziś są (byli) autorytetami w budowaniu nowego ładu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Jeden z obywateli Korei Północnej po skontaktowaniu się za pomocą telefonu komórkowego z mieszkańcem KRL-D, został skazany na śmierć w procesie pokazowym."

Chyba jakaś gafa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak żyć w takim kraju?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.