Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9572 miejsce

Północnokoreański zbieg: Byłem ochroniarzem Kim Dzong Ila [video]

Ochroniarz północnokoreańskiego przywódcy musi być ponadprzeciętnym człowiekiem, co prezentuje propagandowy film. Co prawda, wysokie wymagania stawia się ochronie w każdym kraju, ale mało gdzie poświęca się tyle czasu na pranie mózgu.

Kim Dzong Il. By babeltravel (Flickr: Kim Jong-il, Pyongyang) [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons / Fot. babeltravelEfektowne rozbijanie ułożonych stosów materiałów budowlanych czy granitowa płyta kruszona na klatce piersiowej przy pomocy młota to pokazowe obrazki, które świadczą o kwalifikacjach ochroniarzy elit Korei Północnej. Ich wymowa ma również za zadanie jasno określić oczekiwane umiejętności i determinację ludzi aspirujących do pracy jako "bodyguard" Pjongjangu.

Propagandowy materiał północnokoreańskiej TV prezentuje oszałamiający poziom sprawności fizycznej, której bazę stanowi taekwondo i inne sztuki walki. Komentatorzy z amerykańskiej CNN przyznają, że są pod wrażeniem, ale głośno zastanawiają się czy aby modelowi żołnierze mogą sprostać prawdziwym warunkom bojowym. Rzec by można, że ich rola jest zgoła inna i jak zauważono, mają "wyciekać" na Zachód, by budzić podziw i lęk, w myśl wojskowej zasady "upiornego działania na odległość".

Lee Young-Guk był przez 10 lat ochroniarzem samego Kim Dzong Ila. Mówi, że przeszedł podobne szkolenie, zanim został uznany za zdolnego do ochrony przywódcy. "To trudne szkolenie" - mówi Lee - "Po co to robić? To umacnia lojalność. Pistolet nie wygrywa wojny a taekwondo niczemu nie służy, ale ten duch, to już tworzy lojalność."

W wywiadzie w seulskim biurze CNN, Lee mówi, że jego szkolenie obejmowało również bardziej tradycyjne metody jak zaprawę fizyczną różnego rodzaju czy rozwijanie umiejętności pływania, również z użyciem łodzi. Jak można się było spodziewać, to tylko część przygotowań do roli pełnoprawnego ochroniarza północnokoreańskich oficjeli. Wszak każdy kraj na świecie słynie z rządowych specjalistów, którzy dbają o najbliższe otoczenie swoich VIP-ów. Jednakże w tym przypadku daje znać o sobie specyficzna aura reżimów, gdzie duża część szkolenia jest ideologicznym praniem mózgu, co potwierdza Lee Young-Guk. Mówi, że był szkolony aby wierzyć, iż Kim Dzong Il jest bogiem. Jedynym powodem dla którego urodził się, było służyć i chronić "Drogiego Przywódcę". Przynajmniej wedle wiedzy instruktorów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.