Facebook Google+ Twitter

Północnokoreańskie serwisy wracają do sieci po poważnych utrudnieniach. Nie wiadomo, czy doszło do ataku hakerskiego

22 grudnia światowe media obiegła wiadomość, że w Korei Północnej nastąpiły poważne utrudnienia w dostępie do internetu. Pojawiły się nawet hipotezy, że to odpowiedź Stanów Zjednoczonych na atak wobec Sony Pictures. Cześć północnokoreańskich serwisów wróciła do sieci.

https://flic.kr/p/4Y7cx9 / Fot. (stephan)/CC BY SA 2.0Po atakach na serwery Sony Pictures i komunikacie FBI, że dokonane zostały przez północnokoreańskich hakerów, prezydent Barack Obama zapowiedział "proporcjonalną odpowiedź". Miała ona nastąpić w "dogodnym miejscu i czasie".

22 grudnia światowe media poinformowały, że na terenie Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej występują poważne utrudnienia w dostępie do sieci. Nie działały m.in. strony rządowej agencji informacyjnej KCNA oraz głównego organu prasowego partii, gazety "Rodong Sinmun" - podaje Reuters.

Waszyngton oficjalnie zaprzeczył, że ma związek z paraliżem północnokoreańskiego internetu. Specjaliści przywoływani przez Reutersa twierdzą, że jego przyczyną mogą być zarówno problemy techniczne, jak i atak hakerów.

Czytaj także: Europejska Agencja Kosmiczna przygotowuje się do wystrzelenia kolejnych satelitów systemu Galileo


Serwisy z Pjongjangu powoli wznawiają działalność. Oczywiście dostęp do internetu jest w KRLD reglamentowany i większość mieszkańców, jeżeli w ogóle z niego korzysta, ma do czynienia z namiastką w postaci kontrolowanego przez państwo intranetu.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.