Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15643 miejsce

Polonia i Legia znów na remis

W derbowym meczu grupy D Pucharu Ekstraklasy Polonia Warszawa zremisowała na swoim stadionie przy Konwiktorskiej z lokalnym rywalem - Legią Warszawa 1:1 (1:0).

Kiedy ostatni raz Polonia Warszawa wygrała na swoim stadionie z Legią, Polacy nie mogli oglądać telewizji, bo jej po prostu nie było, a prezydentem Polski był... Bolesław Bierut. Od 58 lat, a dokładnie od 10 września 1950 roku kibice "Czarnych Koszul" czekają na pokonanie Legii przy Konwiktorskiej. Co ciekawe, w międzyczasie zdarzały się polonistom zwycięstwa na stadionie Legii przy Łazienkowskiej, choćby w sezonie 1999/2000, kiedy Polonia zdobywała mistrzostwo Polski. Na przełamanie złej passy trzeba będzie jeszcze poczekać - tym razem do szczęścia zabrakło pięciu minut.

Piłkarze Polonii i Legii w oczekiwaniu na pierwszy gwizdek sędziego / Fot. Marcin BobińskiDrugi już w ostatnich tygodniach mecz stołecznych drużyn miał nieco niższą rangę niż spotkanie ligowe (w 1. kolejce Ekstraklasy na Łazienkowskiej było 2:2), bo rozgrywany był w ramach Pucharu Ekstraklasy. Obie drużyny nie wystąpiły w najsilniejszych składach, ale zmiennicy chcieli pokazać trenerom, że należy im się miejsce w pierwszej drużynie; z pewnością zapału dodał piłkarzom także fakt, że grają w spotkaniu derbowym. Choć stadion Polonii z racji skomplikowanej dystrybucji biletów i obostrzeń w ich sprzedaży nie wypełnił się w całości (kibice Legii nie dotarli na mecz z powodu starć z policją), to ci, którzy przyszli na mecz, zobaczyli całkiem niezłe widowisko.

Pierwszy kwadrans należał zdecydowanie do gospodarzy. W 2. minucie wywalczyli pierwszy rzut rożny, cztery minuty później Radosław Majewski uderzył nad poprzeczką, a w 8. minucie meczy było już 1:0. Lewym skrzydłem przedarł się Jacek Kosmalski, minął zwodem Inakiego Descargę i dośrodkował z linii końcowej boiska, a w polu karnym spod opieki obrońców uwolnił się Krzysztof Gajtkowski i strzałem głową pokonał Wojciecha Skabę.

Herb Polonii Warszawa / Fot. KSP Polonia WarszawaPo 15 minutach przebudziła się Legia, która osiągnęła przewagę na boisku. W ciągu kilkunastu minut na bramkę Polonii uderzali Piotr Rocki, Mikel Arruabarena, Piotr Giza i ponownie Arruabarena, ale albo ich strzały były minimalnie niecelne, albo na miejscu był Radosław Majdan. W ostatnim kwadransie gra się wyrównała - oba zespoły rozgrywały piłkę przede wszystkim w środkowej strefie boiska. Groźniejsze sytuacje w tym okresie stwarzali sobie poloniści, ale Kosmalski i Gajtkowski byli nieskuteczni.

Herb Legii Warszawa / Fot. KP Legia WarszawaPo przerwie obraz gry się nie zmienił. Polonia i Legia walczyły przede wszystkim w środku pola - "Czarne Koszule" licząc na podwyższenie wyniku z kontry, a Legia mając nadzieję, że szybki atak przyniesie jej wyrównanie. "Wojskowi" byli tego bliscy w 56. minucie, kiedy to Rocki dynamicznie wbiegł w pole karne, lobem przerzucił piłkę nad Majdanem do Arruabareny, któremu pozostało tylko uderzyć. Niestety, składał się do strzału zbyt długo i w ostatniej chwili zablokował go Krzysztof Bąk. W rewanżu dwukrotnie - w 69. i 77. minucie - uderzał Błażej Telichowski, ale za pierwszym razem minimalnie przestrzelił, a za drugim tam, gdzie powinien, był Skaba. W 79. minucie po rzucie wolnym egzekwowanym przez Jarosława Latę w polu karnym Legii w zapaśniczy sposób powalony został na ziemię Gajtkowski, ale sędzia nie odważył się podyktować jedenastki po przewinieniu Tomasza Kiełbowicza.

W 83. minucie kibice przy Konwiktorskiej już podskoczyli do góry z radości, ale, jak się okazało, przedwcześnie. Po strzale jednego z polonistów Skaba wypuścił piłkę z rąk. Dopadł do niej Gajtkowski, strzelił między nogami bramkarza Legii i piłka załopotała w siatce, ale sędzia po raz kolejny przestraszył się chyba odpowiedzialności i odgwizdał pozycję spaloną. Dwie minuty później był remis. Wyrównująca bramka była zasługą rezerwowych Legii. Strzał Radosława Mikołajczaka z narożnika pola karnego sparował Majdan, ale odbita piłka trafiła pod nogi Marcina Smolińskiego, który strzelił do pustej bramki. Polonia próbowała jeszcze atakować, ale piłkarze "Czarnych Koszul" byli wyraźnie podłamani i mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Po meczu powiedzieli:

Trener Legii Warszawa Jan Urban / Fot. Marcin BobińskiJan Urban, trener Legii: Obejrzeliśmy dobre spotkanie, jestem zadowolony z samej gry. Ponieważ było to spotkanie derbowe, było więcej kibiców niż zwykle w Pucharze Ekstraklasy - przy takiej atmosferze gra się znacznie przyjemniej. Jak oceniam występ Hiszpanów? A dlaczego mam oceniać właśnie ich? Inni też zagrali pierwszy raz: Martins Ekwueme, Marcin Smoliński. Dlaczego nie pytacie o nich? O co wam chodzi z tymi Hiszpanami? Mamy już dosyć pytań o nich.

Trener Polonii Warszawa Jacek Zieliński / Fot. Marcin BobińskiJacek Zieliński, trener Polonii: Jestem bardzo niezadowolony z wyniku. Mając takie sytuacje, trzeba Legię wypunktować. Zawsze mówię, że jak się ma okazję, to przeciwnika trzeba dobić. Legia okazała się być jak klasowy bokser, który podniesie się z kolan. Tak się stało. Czuję duży niedosyt. Była szansa, żeby ten mecz wygrać. Skuteczność wołała o pomstę do nieba. Radek Majdan bronił poprawnie. Nie winię go za gola. Na mokrej murawie piłka wypadła mu z rąk. Ja bym zaczął od genezy tej bramki. Legia była przy piłce. Telichowski spóźniony wyskoczył do głowy Arruabarreny, błąd popełnił też Lato. Takie bramki się zdarzają. Nie mam pretensji do Radka, ale do lewego obrońcy i lewego pomocnika, którzy nie wrócili za akcją.


Polonia Warszawa - Legia Warszawa 1:1 (1:0)

Warszawa, stadion Polonii, ul. Konwiktorska 6, 2 września 2008, godz. 20:30

Bramki: 1:0 Krzysztof Gajtkowski (8.), 1:1 Marcin Smoliński (85.)

Polonia Warszawa: Radosław Majdan - Radek Mynář (76. Filip Ivanowski), Łukasz Skrzyński, Łukasz Piątek, Błażej Telichowski - Piotr Piechniak (46. Tomasz Jodłowiec), Krzysztof Bąk (63. Igor Kozioł), Radosław Majewski (46. Jarosław Lato), Mariusz Zasada - Jacek Kosmalski, Krzysztof Gajtkowski

Legia Warszawa: Wojciech Skaba - Iñaki Descarga (61. Piotr Bronowicki), Tito, Przemysław Wysocki, Tomasz Kiełbowicz - Piotr Rocki (83. Radosław Mikołajczak), Aleksandar Vuković, Piotr Giza (90. Damian Zbozień), Martins Ekwueme, Edson (76. Marcin Smoliński) - Mikel Arruabarena

Żółte kartki: Radek Mynář (42., faul), Krzysztof Gajtkowski (42., dyskusje z sędzią) - Piotr Rocki (47., faul), Przemysław Wysocki (49,. zagranie ręką)

Sędzia: Piotr Pielak (Warszawa)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Można było kupować na Konwiktorskiej - nie zaprzeczam. Zapomniałeś dodać, że na sektory Polonii. Ciekawe, po co one były kibicom Legii? Chcieli sobie pogrillować z polonistami? Powtarzam, z 300 biletów, które otrzymała Legia, 260 wróciło. Nie chodziło zatem o oglądanie meczu, tylko dostanie się na trybunę kibiców Polonii.

Kolega szedł z kibicami Legii, więc będzie bronił chuligańsko-bandyckiej "prawdy" i prolegijnej wizji faktów. TVN-u nawet nie oglądałem. Troglodyty w koszulce Legii biegnącego po samochodzie sobie nie wymyśliłem, bo widziałem go na własne oczy, ale co to za dowód, prawda? Legionisty i tak nie przekonam. A jeszcze jak dodam, że popieram porządek, który robi ITI...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mecz porywajacy niestety nie byl, no chyba ze patrzymy tylko na polska lige, to moze nie bylo az tak tragicznie. Sklady fenomenalne tez nie byly.

Co do biletow - czyli kolega nie zna faktu, ze mozna bylo je kupowac pozniej w kasach na Konwiktorskiej? Szkoda, ze gdzies zapodzial sie ten dziennikarski obiektywizm i dociekanie do prawdy, a nie do "wygodnej prawdy".

Mieli prawo umowic sie i ruszyc w strone Konwiktorskiej - nie jest to przestepstwo, a konstytucyjne prawo swobody poruszania sie. Uczestniczylem w przejsciu od ronda Dmowskiego, az do Konwiktorskiej i nie widzialem ani jednego naruszonego pojazdu. Dosc zaskakujace jest rowniez to, ze inni dziennikarze - rowniez bedacy blisko dalszej czesci zajsc - takich przypadkow tez nie odnotowali.

Kolega chyba z pelna zacietoscia bedzie bronil TVNowskiej "prawdy" i propolonijnej wizji faktow. Jedyne pocieszenie, ze odbywa sie to juz tylko w komentarzach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja uważam, że najważniejsze jest, że mecz był całkiem niezły, zwłaszcza jeśli spojrzymy na składy. Generalnie piłka nożna jest ciekawsza od całej tej kryminalnej otoczki. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że wasza dyskusja skacze trochę po łebkach. Bez zagłębiania się dokładnie w ruch kibicowski nie ma co tak dyskutować. Trzeba sobie zadać pytanie dlaczego tylko 40 biletów, zostało "zakupionych". Ważną kwestią jest też trwający na Łazienkowskiej protest.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To chyba sobie kserowali, bo Polonia potwierdza, że dostała 260 biletów z powrotem.

Myślę, że gdzieś na przykład w Afryce to podczas derbów nawet do siebie strzelają z broni krótkiej i długiej. Wprowadźmy może i tę tradycję? To, że za granicą są idioci, to nie znaczy, że należy ich głaskać i u nas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

''Polonia przekazała Legii 300 biletów - zakupiono 40, więc chyba nie byli specjalnie zainteresowani''. - skoro 300 fanów z tymi 300 przygotowanymi biletami zatrzymano? Wystarczy pomyśleć.

P.S.
Proponuję pojedź do Rzymu na derby AS Roma - Lazio Rzym czy Inter- AC Milan i oceń czy ''łysi koledzy'' to ewenement na skalę światową... Na całym świecie lokalne ,,święte wojny'' wywołują nadmiar często negatywnych emocji. Tak było, tak jest i tak zawsze będzie więc należy do tego przywyknąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polonia przekazała Legii 300 biletów - zakupiono 40, więc chyba nie byli specjalnie zainteresowani.

Za to kilkaset osób bez biletów umówiło się przy rondzie Dmowskiego i ruszyło w stronę Konwiktorskiej. Zupełnie przypadkowo mieszkam w okolicach stadionu Polonii i mój samochód został oszczędzony, ale po kilku na sąsiednich ulicach łysi koledzy w białych koszulkach z "elką" przebiegli, co widziałem na własne oczy około godziny 19. Postanowiłem jednak nie wspominać o zachowaniach pozastadionowych, bo piszę o piłce nożnej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trzeba bylo dac znac, to bym podeslal kilka fotek zaraz po meczu (z konferencji rowniez) :P

PS Male przeklamanie - kibice Legii nie dotarli przede wszystkim dlatego, ze nie pozwolono im zakupic biletow i wejsc na trybune.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.