Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28833 miejsce

Polonia wchodzi do Ekstraklasy w Teatrze Kamienica

Czasami w teatrze nawiązuje się szczególne porozumienie między aktorami i widownią. „Czarnym sercom” w teatrze Kamienica udało się tego dokonać. Widownia została zapełniona niemal do ostatniego miejsca i przez cały spektakl bawiła się doskonale.

Nakierowanie na widza i prowadzenie z nim swoistej rozmowy wynika już zCC 3.0 / Fot. Hiuppo samego charakteru teatru. Nie bez powodu umieszczony został w starej, warszawskiej kamienicy, do której wchodzi się jak do domu. Publiczność przywitał, niczym dobry gospodarz, dyrektor teatru Emilian Kamiński. Już w tym momencie nawiązał się dialog między publicznością a sceną. Na pytanie czy komukolwiek podoba się słowo „weekend, nikt z widowni nie odpowiedział twierdząco. Na to tylko czekał Kamiński, który zaproponował w zamian staropolskie słowo, na moment tygodnia, w którym się akurat znajdowaliśmy: zapiątek.

Odwołanie się do polskiej tradycji nie było bezpodstawne. Spektakl opowiadał losy „Polonii” - obecnie najstarszego klubu piłkarskiego Warszawy, który powstał w 1911 roku. Co ważne, tutaj bycie kibicem miało niemal wymiar patriotyczny. Piłkarze nazywani byli nieoficjalnie Czarnymi Koszulami, które założyli, jak zwykli mówić ludzie, ze względu na żałobę po ojczyźnie. Nawiązując do tej nazwy Doman Nowakowski stworzył tekst, któremu nadał tytuł „Czarne serca”, tym samym jeszcze mocniej akcentując miłość do ojczyzny, jaką odznaczali się kibice „Polonii”.

W spektaklu przeplatały się ze sobą historie Kamienicy, zamieszkującej ją rodziny i piłkarskiego kluby. Czasami połączenia okazywały się zaskakujące: wspólna nazwa dla klubu sportowego i cegieł, z których zbudowano kamienicę. Kamienicę i Polonię łączy nawet rok założenia. Wątki łączy jedna wielka historia Warszawy. Regularnie wyświetlały się czarno-białe projekcje miasta. Na zakończenie wyświetlono sentymentalny pokaz archiwalnych zdjęć, w których widzowie rozpoznawali współczesną Warszawę.

Przedstawienie miało swoją premierę 19.11.2011, w rocznicę powstania KS „Polonia”. Zarówno spektakl, jak i scenariusz, zostały specjalnie zamówione na tę okazję. Nic dziwnego, że publiczność w dużej części składała się z kibiców i ich rodzin. Żywo reagowali oni na każdą aluzję do zwycięstw czy porażek klubu. Wybuchali śmiechem, nie szczędzili oklasków, a także potrafili się dołączyć do wiwatów aktorów. W pewnym momencie, po podaniu wyniku meczu, usłyszałam nawet „O! Aktualne!”. Niestety, sama nie mogłam tego zweryfikować. Muszę się przyznać, że nie jestem ani warszawianką, ani kibicką. Co nie zmienia faktu, że dobrze się bawiłam. Bo też spektakl to nie były tylko wyniki meczów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Mokotów
  • Mokotów
  • 17.01.2012 15:48

Ciekawy pomysł - chętnie zobaczę tę sztukę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
1911
  • 1911
  • 17.01.2012 13:35

Zgadzam się z Jackiem64. Wspaniała historia tego klubu- prawdziwej Dumy Stolicy w teatralnym wydaniu!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jacek64
  • Jacek64
  • 17.01.2012 11:24

Małe sprostowanie - najmłodszy potomek Sobieckich kibicuje Polonii, a nie Legii!!! To on paradował w szaliku Polonii i uzależniał termin ślubu od terminu meczu :-) Czarną owcą, która zbłądziła w czasach trzecio- i drugoligowej mizerii był jego ojciec. A poza tym, bardzo sympatyczna recenzja i to miłe, że osobom "postronnym" sztuka też się podoba :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.