Pozycja materiału w rankingach:
Czasami w teatrze nawiązuje się szczególne porozumienie między aktorami i widownią. „Czarnym sercom” w teatrze Kamienica udało się tego dokonać. Widownia została zapełniona niemal do ostatniego miejsca i przez cały spektakl bawiła się doskonale.
samego charakteru teatru. Nie bez powodu umieszczony został w starej, warszawskiej kamienicy, do której wchodzi się jak do domu. Publiczność przywitał, niczym dobry gospodarz, dyrektor teatru Emilian Kamiński. Już w tym momencie nawiązał się dialog między publicznością a sceną. Na pytanie czy komukolwiek podoba się słowo „weekend, nikt z widowni nie odpowiedział twierdząco. Na to tylko czekał Kamiński, który zaproponował w zamian staropolskie słowo, na moment tygodnia, w którym się akurat znajdowaliśmy: zapiątek.Zobacz także:
Artykuły
(24)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.77)
Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
1911 17.01.2012 13:35
Zgadzam się z Jackiem64. Wspaniała historia tego klubu- prawdziwej Dumy Stolicy w teatralnym wydaniu!
Jacek64 17.01.2012 11:24
Małe sprostowanie - najmłodszy potomek Sobieckich kibicuje Polonii, a nie Legii!!! To on paradował w szaliku Polonii i uzależniał termin ślubu od terminu meczu :-) Czarną owcą, która zbłądziła w czasach trzecio- i drugoligowej mizerii był jego ojciec. A poza tym, bardzo sympatyczna recenzja i to miłe, że osobom "postronnym" sztuka też się podoba :-)