Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182225 miejsce

Poloniści też błądzą. PWN wysłało porady z... błędami

Niemal codziennie otrzymuję drogą emajlową (wg słowników "e-mailową") porady z Poradni Językowej PWN. Jednak dzisiaj (20 października 2006) mamy dzień szczególny – otrzymałem 3 porady z... błędami.

słownikZaczęło się od ortograficznej wpadki osoby pytającej: Jak jest prawidłowo: "gmin gdynia i kosakowo" czy "gmin gdynii i kosakowa"? Bardzo proszę o pomoc w rozwiązaniu tego problemu.
I odpowiedź prof. Mirosław Bańko – Z gramatycznego punktu widzenia obie konstrukcje są poprawne. Pierwsza, oparta na tzw. związku rządu, jest wygodniejsza, gdyż nie obliguje do odmiany nazwy gminy. W wypadku mniej znanych gmin taka możliwość jest nieoceniona. Często korzystają z niej urzędnicy, toteż konstrukcje typu "gmin Gdynia i Kosakowo" są charakterystyczne zwłaszcza dla języka aktów urzędowych.


Druga konstrukcja - "gmin Gdynii i Kosakowa" - jest bardziej zgodna z duchem polszczyzny, w której wyrazy przeważnie się odmieniają. Zwłaszcza w wypadku bardziej znanych miejscowości warto jej dawać pierwszeństwo. Warto pamiętać o implikacjach, jakie niesie wybór jednej albo drugiej konstrukcji. Ktoś, kto mówi np. "do miasta Turek", nie tylko zdradza swoje zamiłowanie do polszczyzny kalcelaryjnej*, ale też daje powód do podejrzeń, że nie wie, jak powinna wyglądać forma dopełniacza: "Turka? Turku?". O ortografii zamilczę, bo każdy wie, że nazwy gmin, miast, wsi itp. piszemy wielkimi literami. Czy na klawiaturze Pani komputera zepsuły się klawisze Shift?
* - kancelaryjnej

Niezależnie od pomyłki z klawiszem lub od ignorancji w znajomości dopełniacza nazwy mojego rodzinnego miasta (Gdyni), udało się jej zaskoczyć pana profesora, który wprawdzie słusznie zamienił pierwsze małe litery nazw obu miejscowości na wielkie, ale przeoczył błąd zasugerowanego dopełniacza Gdynii. Niezła gratka dla łowcy byków, niby wirtualnych, jednak równie zaskakujących, co te na papierze, np. popełnionych w dyktandzie...

Owszem, bywają mniej znane miejscowości, które mieszkańcom znacznie oddalonym od Rumi, Oruni, Chyloni, Lini mogą sprawiać trudności dopełniaczowo-celownikowo-miejscownikowe, polegające na zdwojeniu ostatniej litery, ale "w Gdynii" Turku/Turka schodzi na odległy plan, niczym wejście Turka/Turczyna z Turcją do Unii Europejskiej. Z pewnością nie można przesiedzieć omawianego problemu po... turecku.

W drugiej części tegoż emajlu, ciąg dalszy święta niesłusznych zdwojeń. Ktoś pyta – Co oznacza PT i czy od tego (skrótu?) pochodzi słowo petent?
I odpowiedź prof. Małgorzaty Marcjanik - Skrót P.T. (poprawnie pisany z kropkami) pochodzi od łacińskiego wyrażenia pleno titulo, co oznacza 'pełnym tytułem, z zachowaniem należnych tyttułów'. Wyraz petent z omawianym skrótem nie ma nic wspólnego. Pochodzi bowiem od niemieckiego rzeczownika Petent , a ten od łacińskiego imiesłowu petens . Polski wyraz oznacza - jak wiadomo - interesanta, osobę przychodzącą do urzędu, aby załatwić jakąś sprawę.
Może zostanę tyttularnym łowcą byków (językowych)?

Natomiast w Poradniku językowym prof. Mariana Bugajskiego (Radio "Zachód"), znajdujemy inną ciekawostkę. Niejaka Fredzia pyta – Czy w pracach naukowych (magisterskich, doktorskich) nazwy łacińskie zamieszczone w tekście, piszemy w nawiasach italikiem, małymi literami z uwzględnieniem skrótu - "łac." (i nazwa)?
I odpowiedź - Tak się powinno pisać - kursywą i ze skrótem „łać.”, jeśli chcemy podkreślić pochodzenie słowa, a więc np. mianownik, łać. nominativus .

I Profesor wpadł w pułapkę, przed którą poloniści niejednokrotnie nas przestrzegali - nie piszemy: tyś., godź., mieś. oraz łać., ale tys., godz., mies. oraz łac. z oczywistych powodów (wyrazy tysiąc, godzina, miesiąc, łacina/łaciński nie mają liter ś/ź/ć).

Jeśli zdarzy nam się popełnić błąd i jesteśmy źli na siebie i na świat cały, pomyślmy wówczas o fachowcach - także profesorowie popełniają błędy, których uczniowie mogliby się powstydzić... Każdy może być petentem pukającym do poradni językowej, ale nawet takie urzędy czasami nie załatwią interesanta właściwie (poprawnie)...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Piotrek
  • Piotrek
  • 26.03.2011 19:21

To jak to jest (bo drażni mnie telewizja poznańska), skoro mieszkam w Turku to wyjeżdżam z Turku i wracam do Turku? Co jeszcze robię z Turku?
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ profesor Bugajski napisał w poradzie, że skrot od "łacina/łaciński" to "łać." (parokrotnie), to na zwróconą przez mnie uwagę odpisał -
*** Oczywiście powinno być „łac.” – przepraszam, dziękuję za uwagę. Pozdrawiam serdecznie. Marian Bugajski***

Komentarz został ukrytyrozwiń

*46.11. Przed rzeczownikami wtedy, kiedy partykuła "nie" jest nie tylko zaprzeczeniem, ale i przeciwstawieniem:* - u mnie jest jak między gwiazdkami, ale pod adresem http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629529
Masz rację, pod "Twoim" adresem jest opisany błąd...

Komentarz został ukrytyrozwiń

...gdy partykuła nie jest nie także przeciwstawieniem ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A nie - chodzi o zapis tutaj: http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629518

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie poprawili, bowiem jest -
* 46.11. Przed rzeczownikami wtedy, kiedy partykuła nie jest nie tylko zaprzeczeniem, ale i przeciwstawieniem:
to nie matka, ale teściowa;
nie przyjaciel, ale twój wróg;
nie las, tylko puszcza.*
Normalnie *nie* piszemy lącznie z rzeczownikami, z wyjątkiem np. podanych przykładów. A gdzie jest błąd?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A błądzą językoznawcy też, błądzą. Kiedyś dostałam z poradni językowej odpowiedź, że ich nie trzeba poprawiać ;-) Wiosną zauważyłam taki oto błąd: 46.11. Przed rzeczownikami, gdy partykuła nie jest nie także przeciwstawieniem - http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629518 Napisałam, obiecywano się tym zająć - błąd, jak widać, jest do dzisiaj. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzisiaj Profesor rozesłał wyjasnienie -
***Szanowni Państwo,
otrzymałam dziś newsletter PWN z taką poradą: „konstrukcja – gmin Gdynii i Kosakowa – jest bardziej zgodna z duchem polszczyzny”. Czyżby się coś zmieniło ostatnio w zapisie odmiany słowa Gdynia, że teraz mamy końcówkę -ii? Chyba pasuje tu sentencja errare humanum est...
Jednocześnie chylę czoła przed wspaniałą pracą wykonywaną przez konsultantów Poradni dla rozpowszechniania kultury języka. Sama robię jeszcze sporo błędów, ale dzięki Państwu poznaję coraz lepiej tę wzorcową odmianę polszczyzny.
Z poważaniem,
Mirka Kosiaty

Błędne sformułowanie zawarte w pytaniu zostało skopiowane do odpowiedzi. Ctrl-C, Shift-Insert – oto najprostsza recepta na powielanie błędów. Dziękujemy za czujność! Kilka listów, które otrzymaliśmy w tej sprawie, dowodzi, że mamy nie tylko gazetę, której „nie jest wszystko jedno”, ale też czytelników, którzy po zobaczeniu nadmiarowego -ii nie mówią: „Iiii tam. Przecież i tak wiadomo, o co chodzi”.
- Mirosław Bańko, PWN***

Widać, że nie tylko Mirnal czuwa nad czystością języka...
A Państwu radzę zaprenumerować owe porady z Poradni Językowej PWN.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.