Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
"Nie opowiem wam o palmach i owocach, o zarobkach które wcale nie są złe. Lecz dlaczego nasi płaczą tam po nocach, tego nie wiem i kto ich tam wie" - tak śpiewał Andrzej Sikorowski. A ja emigrant, wsłuchałem się w tę tęsknotę...
Zobacz także:
Artykuły
(16)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.31)
Miejscowość: Monachium | Kraj: Niemcy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 24.02.2010 21:22
Temat rzeka. Wymaga głębszego opracowania socjologicznego. Myślę że powinniśmy do tego tematu wkrótce wrócić.
Autor usunął profil 21.02.2010 10:55
A owszem. Bardzo ładnie mówi "cholera jasna":-))) Dla moich uszu brzmi jak poezja:-) Spostrzeżenie p. Joli całkowicie trafne. W Niemczech ta pseudo - życzliwość rodaków wygląda identycznie:-))) Z tęsknotą bywa zaś różnie: znam kilka osób, które po roku czasu siliły się na "niemieckość" zapominając języka w gębie:-)))
BARBARA Romer Kukulska 21.02.2010 09:54
no. no..... piknie .... cyt : ,"Wnuczek Olo ma 3,5 roku i nawet opanował podstawy przeklinania po polsku."
Jolanta Paczkowska 21.02.2010 09:32
Zastanawiam się, czy w przypadku polskich emigrantów pod każdą szerokością geograficzną nie jest podobnie, poza klimatem oczywiście?
A jeśli chodzi o Australię, ciekawiłoby mnie także zdanie Ani - link
Czy na Jasnej Górze wolno mówić o Hitlerjugend? TV Trwam może
(odsłon: +608)