Facebook Google+ Twitter

Polonusi chcą dać pracę rodakom w Polsce

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2006-09-17 18:37

Bogata Polonia deklaruje, że chciałaby zainwestować w Polsce, ale jej przedstawicielom trudno jest zrozumieć, dlaczego pewne decyzje urzędów ciągną się u nas miesiącami i są zupełnie nieprzewidywalne.

Tak jak emigracja irlandzka, która do swojego rodzinnego kraju przywiozła kapitał i doświadczenie i w ten sposób przyczyniła się do jego rozwoju, tak wy dziś przyjeżdżajcie do Polski – mówił do biznesmenów wicepremier Roman Giertych podczas sobotniej inauguracji Światowej Gospodarczej Konferencji Polonii.
– Chcemy inwestować w Polsce i tu dać pracę naszym rodakom, by nie musieli jeździć do Irlandii. Ale brak nam pomocy ze strony państwa, a niewydolna biurokracja często uniemożliwia nam działanie w kraju naszych ojców – skarżyli się Polonusi w rozmowach z wicepremierem.

Polonijnych biznesmenów, licznie przybyłych ze wszystkich stron świata, w siedzibie Senatu do inwestowania w Polsce przekonywali też minister gospodarki Piotr Woźniak oraz polscy samorządowcy. Premier Jarosław Kaczyński skierował do nich list odczytany podczas otwarcia konferencji. “Polska potrzebuje jak najwięcej polskiego kapitału, waszego kapitału” napisał premier.

Polonijni biznesmeni przyjechali do Polski, by nawiązać kontakty gospodarcze, wymienić się doświadczeniami oraz omówić z przedstawicielami władz problemy, na jakie się natykają, chcąc prowadzić tu działalność inwestycyjną. Najczęściej wspominali o barierach biurokratycznych.
– W Niemczech jest dużo bogatej Polonii, która chciałaby zainwestować w Polsce, ale trudno nam jest zrozumieć, dlaczego pewne decyzje urzędów dotyczące np. lokalizacji budów ciągną się tu miesiącami lub dłużej i są zupełnie nieprzewidywalne. Dla ludzi, którzy obracają pieniędzmi to za duże ryzyko, nie pozwalające im inwestować pomimo dobrych chęci – powiedział Jacek Barelkowski, prezes polonijnej organizacji biznesowej w Berlinie BERPOL. – My możemy inwestować pieniądze na całym świecie, ale mamy poczucie płynące z tęsknoty i miłości do Polski, że to właśnie tu one powinny być zainwestowane – zapewnił.

Podobnie uważa Ofil Ismaiłow ze Wspólnoty Polskiej w Azerbejdżanie. Chciałby on eksportować polskie jabłka na rynek rosyjski oraz działać w branży turystycznej.
– Niech Polscy poznają Azerbejdżan i na odwrót, niech moi krajanie odwiedzają Polskę – zachęcał. – Nikogo z tych branż tu nie spotkałem. Język znam słabo i, choć moja matka jest Polką, nie znam tu wielu ludzi. Nadal będę szukał na własną rękę i tylko szkoda, że tak trudno nam o informację i pomoc w tym zakresie – zauważył.


D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.