Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13903 miejsce

Polowania na czarownice w Kraju Basków

Nie tylko w średniowieczu palono czarownice. W okresie renesansu, od wynalezienia druku do powstania nowoczesnego państwa również płonęły stosy. Wydarzenia z przed 405 lat temu nie miały nic wspólnego z inkwizycją.

Ruiny zamku w Saint-Pée-sur-Nivelle. W 1609 roku zatrzymał się tu Pierre de Lancre. Tutaj przesłuchiwał i skazywał czarownice. / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Liste_des_monuments_historiques_des_Pyr%C3%A9n%C3%A9es-Atlantiques_%28M-Z%29#mediaviewer/Fichier:Chateau-Saint-pee-sur-niGdy we Francji rozum wreszcie zwyciężył, gdy skończyły się wojny religijne i katolicy pogodzili się z hugenotami, za miłościwie panującego Henryka IV, nad regionem Labourd powiały wichry szaleństwa.

Kraj Basków zawsze przysparzał Francji problemów. W styczniu 1609, do parlamentu w Bordeaux przychodzi list z Paryża podpisany przez króla Henryka IV. Pewien szlachcic z księstwa Béarn (gdzie urodził się przyszły założyciel dynastii Burbonów) twierdzi, że jego posiadłość opanowały czarownice, które urządziły Sabat wokół jego zamku. Autor listu z przerażenia nie zmrużył oka przez całą noc. Zaklinał się, że jedna z czarownic ssała jego krew. Z resztą już od dawna krążyły słuchy, że tutejsze kobiety, zwłaszcza wdowy, szaleją w nocy, obcują z Szatanem i tańczą z ropuchami.

Parlament Bordeaux wysłał swojego przedstawiciela Pierre’a de Lancre, mąża bratanicy Michela de Montaigne, by ten pojechał wyjaśnić wydarzenia w Béarn oraz „oczyścił kraj ze wszystkich czarownic, będących pod wpływem demonów” i rzucił światło, zwłaszcza w Saint-Jean -de-Luz, na działania Maurów i żydowskich uchodźców wypędzonych z Hiszpanii i Portugalii. Nasz dzielny Pierre de Lancre miał też przyjrzeć się obyczajom żon żeglarzy uznanym za nazbyt swobodne, gdy ich mężowie wypływali na morze. Władze zaniepokoiły również zachowania uzdrowicieli i wróżbitów. Ta ważna misja rozpoczęła 02 lipca 1609 w Bayonne. Wkrótce radca z Bordeaux przystąpił do procesu w 27 parafiach.
Młot na czarownice – strona tytułowa z polskiego wydania z 1614 r. (Malleus Maleficarum), najsłynniejszy podręcznik inkwizytorski wydany w 1486 r. przez dwóch niemieckich dominikanów - Sprengera i Kramera (Institorisa). / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Malleus_Maleficarum#mediaviewer/Plik:M%C5%82ot_na_czarownice.jpg
Pochodzący z rodziny kupieckiej Pierre de Lancre Rosteguy był wykształconym i oczytanym człowiekiem. Po studiach prawniczych i teologicznych we Francji i Czechach i Turynie, został w 1582 roku, radcą parlamentu Bordeaux. Wiedział, czego się spodziewać w Kraju Basków, gdzie w owych czasach czarownice były częścią krajobrazu. Pierre de Lancre zapewne przeczytał Malleus Maleficarum, traktat na temat demonologii napisany dwóch niemieckich dominikanów w 1487, pierwsze wydanie kieszonkowe w historii, przedrukowane dziesiątki razy. Podobnie jak wielu ludzi ze swojego środowiska, musiał cenić Discours exécrable des Sorciers (1602 rok), w których Henry Boguet uczony demonolog i sumienny prawnik zdaje relacje z kierowanych przez siebie procesów czarownic w regionie Jura. Owe zjawiska były również związane z diabłem i czarnymi kotami. Buguet jest na wskroś nowoczesny: odradza niepotrzebnych tortur i zaleca udusić skazanych przed wrzuceniem ich w ogień - z wyjątkiem wilkołaków, musimy zadbać o spalenie ich żywcem. Wierzył, że dusze osób poniżej 14 roku życie nie interesują Diabła, chociaż miał do czynienia z ośmioletnią Luizą Maillat, opętaną przez co najmniej pięć demonów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Świetny artykuł!
Myślę, że każdy przejaw indoktrynacji, fanatyzmu (nie ważne czy religijnego, czy ideologii świeckiej) jest niebezpieczny i będzie niebezpieczny zawsze.
Czy dzisiejszy Kościół próbuje uśpić rozum? Albo niektórzy politycy a nawet całe partie, czyż nie próbują go uśpić?
Przypomniał mi się w tym doskonały utwór Budki Suflera, z niemniej doskonałym tekstem:

"Nie musisz mówić nic, sam o tym dobrze wiem
Kiedy nasz rozum śpi, demony budzą się
Ludzie wciąż błądzą tak, jakby stracili wzrok
Kiedy rozumu brak, ziemię ogarnia mrok

Kiedy rozum zaśnie, kiedy pójdzie spać
To jest pora właśnie, by się bać

Bo kiedy rozum śpi, to tak jak w czarnych snach
Zaczynają nami rządzić razem gniew i strach
Kiedy rozum śpi, to nic nie mogą już
Ani groźby ani prośby, ani anioł stróż

Nie ważne, kto i skąd, nie ważna płeć i wiek
Głupota jest jak trąd, nie działa żaden lek
Nie musisz mówić nic, sam o tym dobrze wiem
Kiedy nasz rozum śpi, demony budzą się

Kiedy rozum zaśnie, kiedy pójdzie spać
To jest pora właśnie, by się bać
Gdy się rozum traci, choćby mały gram
Diabeł się bogaci, mówię wam

Bo kiedy rozum śpi, to tak jak w czarnych snach
Zaczynają nami rządzić razem gniew i strach
Kiedy rozum śpi, to nic nie mogą już
Ani groźby ani prośby, ani anioł stróż... "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że w Polsce, przy "sprzyjających" warunkach, też mogłyby mieć miejsce podobne okrucieństwa.
Goya namalował obraz "Gdy rozum śpi, budzą się demony" prawie dwa wieki później. Podarował go swemu protektorowi Karolowi IV Burbonowi, bojąc się Inkwizycji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak sobie pomyślałem, że gdyby za moich czasów studenckich ktoś miał przypływ fantazji i powiedziałby, że będą w okrutny sposób mordować masowo ludzi na Bałkanach, to posądzony by został o postradanie zmysłów. A jednak to miało miejsce, zupełnie nie tak dawno...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zaintrygowała mnie ta historia. Niestety, nie znalazłam materiałów po polsku. Jan Baszkiewicz napisał książkę o Henryku IV. Ani słowem nie wspomina o tej tragedii w Kraju Basków.
Spróbuję znaleźć więcej informacji na ten temat.
Zadaję sobie wiele pytań, jak mogło do tego dojść. Król Henryk jest jednym z najbardziej ulubionych i cenionych monarchów francuskich. Urodził się w Nawarze, która leży w Kraju Basków. Dlaczego dopuścił do tego, aby płonęły stosy. Sam zmieniał wyznanie sześć razy. Nawoływał do tolerancji...
Szukając więcej szczegółów na temat tamtych polowań na czarownice, pomyślałam sobie, jak niewiele zmieniła się natura ludzka. Może w dzisiejszych czasach stosy nie płoną, ale są inne sposoby niszczenia ludzi w imię idei.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okazuje się, że człowiek jednak nie jest coraz mądrzejszy, bo wszystko co złe i już było - może się powtórzyć. Czy I wojna światowa czegoś człowieka nauczyła? Okazało się, że doszło do II wojny światowej, był Wietnam, Kambodża, Irak, Afganistan i tak można aż dojechać do Ukrainy. Naprawdę niewiele potrzeba, aby i dzisiaj zapłonęły stosy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niesamowite historie !!! dobrze, że żyję dzisiaj... tu i teraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.