Facebook Google+ Twitter

217 miejsce

Polowanie na partnerkę, czyli "fajf" w Ciechocinku

Współautorzy: Magdalena Wróbel

Leczenie uzdrowiskowe to nie tylko zabiegi, ale także odpoczynek i dobra zabawa. Popołudnia i wieczory kuracjusze spędzają na imprezach tanecznych. Na jedną z nich postanowiłyśmy się wybrać.

 / Fot. PAP/ RozwadowskiGdy po bardzo długim oczekiwaniu, osoba chora otrzymuje w końcu skierowanie do sanatorium, bardzo się cieszy. To nic, że termin nie ten i miejsce nie to, które wybrała. Najważniejsze, że w ogóle jedzie do sanatorium! W końcu pozna prawdziwe życie sanatoryjne!

Na miejscu

Lokujemy się w swoim pokoju. Wizyta u lekarza, planowanie zabiegów. Zawieramy nowe znajomości, orientujemy się gdzie co jest... No i najważniejsze - dowiadujemy się co możemy robić między zabiegami. Rozrywki stanowią główną atrakcję dla kuracjuszy. Coś z wolnym czasem trzeba zrobić...

Postanowiłyśmy wybrać się do jednego z najpopularniejszych wśród ciechocińskich kuracjuszy lokalu. Od początku pobytu w sanatorium słyszałyśmy, że musimy choć raz wybrać się na "fajf", czyli na popołudniową zabawę bądź dancing, czyli wieczorną zabawę taneczną. Zauważyłyśmy, że panie i panowie, goście sanatorium, zaraz po obiedzie zaczynają przygotowania do wyjścia. Mimo podeszłego wieku wypada przecież wyglądać ładnie i atrakcyjnie.

"Fajf" odbywa się w lokalu blisko naszego ośrodka. Restauracja znajduje się w Parku Zdrojowym. Wybieramy się na krótki spacer. Przy okazji obserwujemy idących w jednym kierunku kuracjuszy. Wszyscy zdążają na "fajf".

W lokalu

Na "fajf" zjawiamy się kilka minut przed godziną 15, tuż przed rozpoczęciem zabawy. W lokalu jest już sporo gości. Panie i panowie siedzą przy stolikach. Po twarzach i zachowaniu od razu widać kto jest tu po raz pierwszy, a kto jest stałym bywalcem. Ci pierwsi siedzą niepewnie, rozglądają się po sali. Ci drudzy pewnie spoglądają na obecnych, wzrokiem łowiąc swoje "ofiary". Z minuty na minutę gości przybywa...

Atmosfera staje się napięta... Jeszcze chwila i wszyscy ruszą do tańca. Orkiestra wita się z gośćmi, zaczyna grać muzyka. Słychać szum na sali, panowie wstają i zaczyna się "polowanie" na partnerkę do tańca. Panowie zachowują się jak sępy krążące nad swoimi ofiarami. Robią rundkę dookoła stolików przyglądając się siedzącym paniom. Gdy któraś wpadnie im w oko, podchodzą do jej stolika, kłaniają się i zapraszają na parkiet.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

Anna Szostak
  • Anna Szostak
  • 11.09.2012 05:34

Mile Panie, uwazajcie w Ciechocinku na sexpodrywaczy! Jest tam jeden taki Marek G staly bywalec ZENADA! tani podryw w stylu wiejskie retro oszczedzcie sobie tej blazenady szkoda czasu na cos takiego.Stodola czy tez inne lokale to miejsca milych potancowek ,podajcie mu jakis tani adres domu uciech bo na drogi go nie stac.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Nieśmiały
  • Nieśmiały
  • 18.02.2012 06:16

a ja byłem w sanatorium i tam nie chodziłem.........

Komentarz został ukrytyrozwiń
GINA
  • GINA
  • 14.11.2010 12:46

RACJA ATMOSFERA FAJFU JEST NIESAMOWITA .TANIEC CIAŁA I DUSZY. SPOKÓJ , RELAKS WYPOCZYNEK . COŚ NIESAMOWITEGO POZDRAWIAM WSZYSTKICH

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Aspazja ma rację panie na te imprezy przychodzą bardzo elegancko ubrane. Aż się czasem zastanawiam jak one te wszystkie kreacje w walizce pomieszczą :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

;Pytając kobietę o drogę ,w końcu zbłądzisz razem z nią;;);)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.12.2009 22:14

A gdzie ta droga może takiego bogobojnego jak ja faceta doprowadzić???;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tadku;););) ......miałeś pecha-nie trafiałeś w te właściwe!Ale jesteś na dobrej drodze........;);)
Anna

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.12.2009 21:58

Aspazjo zawsze twierdziłem, że Polki są najpiękniejsze, tylko niekiedy te charaktery .............i tu też nie kończę!!;-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale gra także najnowsze przeboje. Oraz to o co poproszą goście lokalu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tegoż to "Albatrosa" była Beata, o której śpiewał Janusz Laskowski. Co do "fajwów" w uzdrowiskach. Autorka napisała, że orkiestra gra przeboje z lat młodości kuracjuszy. Jeśli to są emeryci, to muzyką z lat ich młodości był Elvis Presley, Bill Haley, Ricky Nelson a ciut potem The Beatles, The Rollingstones. Z polskich - Czesław Niemen, Czerwono-Czarni, Niebiesko-Czarni, Czerwone Gitary.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.