Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

182348 miejsce

Polscy ministrowie nie chcą wyjaśniać sprawy więzień CIA

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-10-18 07:42

Parlamentarna komisja ds. domniemanych więzień CIA w Europie przyleci do Warszawy w dniach 8-10 listopada. Przesłucha dziesięciu polskich świadków m.in polityków i dziennikarzy. Ale politycy nie zamierzają stawić się na przesłuchanie.

fot. Krzsztof Szymczak/Dziennik Łódzki Z grona polityków są to: Anna Fotyga, minister spraw zagranicznych, koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann, szef sejmowej komisji ds. służb specjalnych Marek Biernacki, byli szefowie służb specjalnych Andrzej Barcikowski i Zbigniew Siemiątkowski, były minister obrony Jerzy Szmajdziński. Zaproszenia na przesłuchanie dostaną też: prezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Marek Nowicki oraz dziennikarze, którzy pisali o sprawie, czyli Jarosław Giziński ("Newsweek Polska"), Paweł Wroński ("Gazeta Wyborcza") i Marek Książek ("Gazeta Olsztyńska"). Józef Pinior, eurodeputowany i członek komisji, zdradził DZ, że do tej listy dopisany został także Andrzej Lepper.

Nie chcą rozmawiać z komisją

Według nieoficjalnych informacji, ministrowie rządu Kaczyńskiego nie zamierzają stawiać się na przesłuchania. Uznają bowiem, że nie odpowiadają prawnie przed komisją, a nade wszystko - że sprawy więzień w Polsce nie ma, więc nie ma też przedmiotu debaty.

Członkowie komisji przyznają, że liczyli się z taką decyzją ministrów. Nie do końca jednak ją rozumieją. Przesłuchania przed komisją - w założeniu jawne i dostępne dla dziennikarzy - mogły bowiem rozwiać wszelkie wątpliwości co do udziału Polski w tajnych operacjach CIA. Zwłaszcza, że komisja PE jak dotąd nie sformułowała żadnych zarzutów pod adresem Polski.

Raport Rady Europy

Na stanowisko ministrów mógł jednak mieć wpływ raport Rady Europy. Rada też bowiem na własną rękę bada sprawę więzień. W przyjętym przez Zgromadzenie Parlamentarne RE dokumencie stwierdzono, że Polska jest jednym z 14 państw, które uczestniczyły w tajnych operacjach. Szwajcarski senator Dick Marty, autor raportu, opisał istnienie sieci lotnisk - w sumie 20, w Europie 14 - które wykorzystywane były przez CIA. W tym kontekście pojawiły się polskie Szymany, gdzie według Marty'ego był punkt przerzutowy więźniów.

Dokument ten wzbudził ogromne wątpliwości nie tylko w Polsce. Senator Marty oparł się bowiem o domysły i doniesienia prasowe, a nie przedstawił żadnych danych na udokumentowanie swojej tezy. Gdy na początku czerwca ogłoszono raport, premier Marcinkiewicz mówił, że to oszczerstwa. Jednak wcześniej wicepremier Ludwik Dorn dawał do zrozumienia, że same loty nad Polską miały miejsce. Dowody są na co najmniej dwa lądowania samolotów CIA w Szymanach - w 2002 i 2003 roku.

Co napisał "Washington Post"

O tajnych więzieniach CIA w Europie Wschodniej napisał 2 listopada ubiegłego roku amerykański "Washington Post". Organizacja obrońców praw człowieka Human Rights Watch twierdzi, że ma dowody poszlakowe, wskazujące, że CIA transportowała podejrzanych o terroryzm z Afganistanu do Polski i Rumunii. Oba kraje zaprzeczają tym twierdzeniom. Potem w kontekście więzień i transportów podejrzanych (głównie w raportach Rady Europy) pojawiły się takie kraje jak Niemcy, Włochy, Macedonia, Szwecja, Wielka Brytania. Ostateczny wniosek, jaki wyciągnięto z dotychczasowych przesłuchań jest taki: obce służby (głównie amerykańskie) mogły swobodnie działać na terenie Europy.

Rozmowa z Józefem Piniorem, polskim eurodeputowanym, członkiem komisji PE ds. CIA

Dziennik Zachodni: Czy jest pan zaskoczony, że ministrowie najpewniej nie stawią się na przesłuchania?

JÓZEF PINIOR: Tak jak inni członkowie komisji, jestem bardzo zaskoczony taką zapowiedzią. Ostatnio część komisji była w sprawie przesłuchań w dwóch stolicach Unii Europejskiej - w Berlinie i Londynie. W Londynie przyjął nas sam minister ds. europejskich w rządzie Tony'ego Blaira. Przyszedł na spotkanie, choć w przeddzień w "Financial Times" pojawił się tekst stawiający ważne pytania w sprawie więzień. Wiedział więc, że czeka go z nami trudna przeprawa. Z kolei z Włoch do Brukseli specjalnie przyjechał sam szef włoskich służb specjalnych, który potem wiele godzin odpowiadał na nasze pytania. Na tym tle zachowanie minister Fotygi jawi się bardzo prowincjonalnie. Odbiega od standardów europejskich.

DZ: Czy macie jakieś wieści na temat Andrzeja Leppera, który niedawno został dopisany do listy świadków?

JP: Rzeczywiście Andrzej Lepper został zaproszony na nasze przesłuchanie, które odbędzie się na początku listopada w Warszawie. Wstępnie potwierdził, że przyjedzie, choć oczywiście nie wiemy, czy nadal podtrzymuje swoje stanowisko.

DZ: Komisja nie może jednak zmusić nikogo, by stawił się na przesłuchanie.

JP: To prawda. Komisja nie ma żadnych narzędzi, by zmusić kogokolwiek do stawienia się na przesłuchanie. To jest kwestia dobrych obyczajów i stylu. Być może ministrom w Polsce stylu brakuje.

Marek Twaróg - Dziennik Zachodni

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Myślę, że są ważniejsze i pilniejsze sprawy do załatwienia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.