Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Ciekawostki > Polscy poprzednicy i naśladowcy Świętego Mikołaja

Pozycja materiału w rankingach:

28350 miejsce

Dział: Ciekawostki

Ocena: 10pkt

Oceń:

Polscy poprzednicy i naśladowcy Świętego Mikołaja

Współautorzy:
Barbara Podgórska


Święty Mikołaj doczekał się licznych naśladowców, wręcz konkurentów, prześcigających się z nim w obdarowywaniu ludzi w okresie adwentu, zimowego przesilenia i narodzin Jezusa Chrystusa.

Pocztowka z I połowy XX wieku. Ze zbiorow autorów. / Fot. Adam K. PodgórskiMiał też na ziemiach polskich i naśladowców. Jednym z nich był święty Józef, o czym wzmiankuje J. Smosarski: "Mężczyzna przebrany za św. Mikołaja, rzadziej za św. Józefa, przynosił dzieciom na Gwiazdkę jabłka, pierniki, owoce i słodycze”.

P. Drechsler, podaje w relacji z początku XX wieku, iż w górzystych częściach Śląska, na terenach zasiedlanych przez ludność polską, zamiast Mikołaja, chodził po wsiach Stary Józef vel Stary Juzuf. Nigdy nie przekraczał progu zagrody. Orzechy, jabłka lub pierniki wrzucał do izby i odchodził. Stary Juzuf odziany był w kożuch wywrócony włosem na wierzch, nosił futrzaną czapkę, a twarz miał uczernioną sadzami, przyklejoną brodę w pakuł; w dłoni dzierżył gruby kij.

J. M. Fritz w publikacji "Zwyczaje i obyczaje ludu w Szląsku pruskim" (Tygodnik
Ilustrowany 1865 nr 320) przynosi zajmującą wiadomość o niezwykłych kolędnikach roznoszących „dzieciątko”, czyli świąteczne podarki. „Na pociechę, a często i na postrach dziatwy w wigilię Bożego Narodzenia zjawia się Juzuf w towarzystwie Dzieciątka Jezus. Odziany ogromnym kożuchem przewróconym, opasany powrósłem i ciężkim łańcuchem, obabrany sadzami, mając na głowie wielką czapę futrzaną, a w ręku potężną pałkę, rzeczywistym jest straszydłem dla przelęknionych dzieci, które z błagalnym okiem patrzają na Dzieciątko Jezus, okryte białą płachtą, a rózgę trzymające w ręku. Gburowaty Juzuf grzmiącym głosem każe chłopcom zmówić pacierze; Dzieciątko zaś, napominając malców, zwłaszcza dziewczynki, żeby były posłuszne, bogobojne i obyczajne, opowiada, że ono tu poznosiło te piękne rzeczy, porozkładane około rzęsisto oświetlonej choinki. Ma się rozumieć, że dziatwa przyrzeka wszystko, czego do niej żądają, po czym straszliwy Juzuf odchodzi”.

Barbara Ogrodowska dorzuca współczesny komentarz: "W każdym domu przepytywał dzieci z pacierza, pytał jak się zachowywały, strofował niegrzeczne i grożąc im swoja laską wymuszał obietnicę poprawy, posłuszeństwa i pobożności. Natomiast Dzieciątko Jezus opowiadało dzieciom, że osobiście przyniosło im z nieba gwiazdowe prezenty i że powinny za to dziękować Bogu, i dobrze się sprawować. Na odchodnym Juzuf i Dzieciątko Jezus rozdawali najgrzeczniejszym dzieciom pierniki i jabłka".

Zobacz także:

Adam Podgórski OFFline profil autora

Autor: Adam Podgórski

Napisz do autora

Artykuły (894) Galerie (263) Średnia ocen (4.11)

Wiek: 61 | Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska

O mnie: www.podgorscy.info

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Małgorzata Najda 06.12.2010 11:09

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 82

Ciekawa historia. Skoro dzieci były przepytywane, to oczewanie wiązało się z pewnym niepokojem ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.