Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20670 miejsce

Polscy psycholodzy łamią prawo

Gdy 1 stycznia 2006 w weszła życie Ustawa o Zawodzie Psychologa w środowisku psychologów, psychoterapeutów i lekarzy zawrzało. Bo do tej pory nie powstały instytucje, które dają psychologom wymagane do pracy uprawnienia...

Ustawowo powołane do wydawania zaświadczeń Izby Psychologiczne nie zostały stworzone. I co więcej, na razie nie ma widoków na ich powołanie. W ustawie nie został podany żaden termin przejściowy. Oznacza to, że stawiając się w pracy bez prawa wykonywania zawodu, każdy psycholog złamał prawo. Paradoksalnie, w części ofert pracy dla psychologów już teraz wymaga się posiadania odpowiednich dokumentów.

Ale brak prawa do wykonywania zawodu, to nie jedyne bolączki psychologów związane z obowiązująca ustawą. Zdaniem środowiska, trudniej również będzie konkurować na rynku. Bowiem otworzenie prywatnej praktyki będzie wiązało się z kosztownym zdobywaniem certyfikatów i zezwoleń. Problemy związane z wprowadzeniem ustawy dostrzega Bogusław Włodawiec, psycholog i psychoterapeuta z wieloletnim stażem.
- Zbędna i kosztowa korporacja zawodowa, ograniczony dostęp do zawodu, trudności w uzyskaniu pozwolenia na prywatną praktykę, niejednoznaczność związaną z tym, kogo i za co można na jej podstawie ukarać - wylicza psycholog. Na dokładkę działalności gospodarczej bacznie będą przyglądać się urzędnicy. Ustawa powołuje biurokratyczne urzędy kontroli nad środowiskiem.

Prawo mówi również o tym, że wyłącznie psycholog może świadczyć usługi psychologiczne. Tylko, że w Polsce i większości krajów świata psychoterapeutami bywają lekarze psychiatrzy, pedagodzy, absolwenci resocjalizacji, kapłani... Istnieją grupy Anonimowych Alkoholików czy Anonimowych Hazardzistów, których członkowie nawzajem świadczą sobie pomoc psychologiczną. Czy oni wszyscy łamią prawo? Zgodnie z interpretacją prawników - tak. A za świadczenie tego typu usług bez prawa wykonywania zawodu grozi kara grzywny lub ograniczenia wolności.

Ustawa w żaden sposób nie sankcjonuje działalności wróżek i pseudoterapeutów, otwierających gabinety "rozwoju osobistego", czy "terapii astrologicznej". I jest to jeden z najgorszych jej paradoksów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ależ to swojskie, ten sam bałagan jest w wielu środowiskach. Ale czy to w Sejmie kogoś interesuje? Chyba nie!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.07.2006 12:03

Jest jeszcze jeden problem z tą ustawą. Otóż wprowadza ona obowiązek odbycia rocznych staży dla absolwentów psychologii, dopiero po nich możliwe jest wykonywanie zawodu. Niestety nie ma żadnych rozporządzeń, ustaleń dotyczących tego kto ma zapewnić staż, kto za niego zapłacić i co faktycznie przez ten rok młody psycholog ma robić.

Jeśli chodzi o całą ustawę to zdumiewające jest, że w czasie w którym dąży się do zmniejszania wpływów korporacji adwokackich czy radcowskich, ograniczających dramatycznie dostęp do zawodu, środowisko psychologów idzie w przeciwnym kierunku. Tworzona jest struktura de facto utrudniająca młodym ludziom wykonywanie zawodu psychologa, wprowadzająca niejasne kryteria oraz cementująca dominację określonych osób. Może wojujący z adwokatami PiS przyjży się także psychologom?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.