Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

168759 miejsce

Polscy siatkarze wygrali z Węgrami

Reprezentacja Polski siatkarzy pokonała Węgry (3:0), w ostatnim meczu Memoriału Huberta Wagnera. To jednocześnie pierwsza runda eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Podopieczni Raula Lozano zagrali nierówno.

Polacy na MŚ 2006 / Fot. http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Volleyball_WC_2006_Poland_pre-semifinal.jpgPierwszy punkt spotkania zdobyli Węgrzy atakiem ze skrzydła. Odpowiedział Mariusz Wlazły atakiem po długiej wymianie. Po bloku naszego atakującego na Istvanie Schulczu było 3:1. Od tej chwili gra toczyła się punkt za punkt. Polacy powiększyli przewagę po dobrej zagrywce Piotra Nowakowskiego. Zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną przy czteropunktowej różnicy na korzyść biało-czerwonych.

Po kolejnych akcjach nasi uciekli Węgrom wyprzedzając ich o sześć punktów. Na co zareagował trener gości, prosząc
o czas, przy stanie 12:6. Nie pomogło to jednak jego podopiecznym, dalej nie mogli się przedrzeć przez blok Wlazłego. Przed drugą przerwą techniczną mieliśmy wynik 16:8.

Po chwili, na boisku pojawili się Piotr Gruszka i Łukasz Żygadło, zastępując "Szampona" i Pawła Woickiego. Po charakterystycznym zagraniu Daniela Plińskiego, z przechodzącej piłki, było 20:14. Drugą przerwę wykorzystał Sandor Kantor, trener reprezentacji Węgier. Przy serwisie Sebastiana Świderskiego zdobyliśmy kolejne cztery punkty. W jego miejsce wszedł jeszcze Michał Bąkiewicz. Premierową odsłonę wygraliśmy do 17, po autowej zagrywce Szalai'a.

II partia

Pierwszy punkt zdobył atakiem, po bloku, Marcin Wika. Na początku utrzymywał się remis. Obydwaj rozgrywający "sypali" głównie na skrzydła. Polacy psuli dużo zagrywek. Na pierwszą przerwę techniczną schodzili, przegrywając jednym punktem.

Po powrocie na boisko, Piotra Nowakowskiego zastąpił Marcin Możdżonek. Nasi nie mogli uchwycić właściwego rytmu gry. Węgrzy byli bardziej skoncentrowani. Gdy zablokowany został Świderski, o czas poprosił Lozano.

Pliński pomylił się w ataku. Woickiego zastąpił na rozegraniu Żygadło. Goście poczynali sobie coraz odważniej, jednak na drugiej przerwie technicznej było już 16:15 dla Polaków.

W kolejnej akcji Świderski skutecznie zaatakował z szóstej strefy.Zareagował na to Sandor Kantor, prosząc zawodników do siebie. W następnych akcjach zaczął funkcjonować blok Polaków, zaś zaczęli gubić się Węgrzy. Przy stanie 22:18, ich trener wykorzystał drugi czas. Biało-czerwoni "dobili" przeciwnika, zwyciężając do 19.

III odsłona

Na samym początku tej części gry byliśmy świadkami walki punkt za punkt. W zespole gości wyróżniał się przyjmujący Szabolcs Szalai. Po autowym zbiciu Nemetha ekipy zeszły na pierwszą przerwę techniczną, z trzypunktową różnicą na korzyść gospodarzy.

Po powrocie na boisko większość zagrywek psuli "Madziarzy" zaś gracze Lozano nie potrafili skończyć ataku. Jednakże szybko otrząsnęli się z chwilowej niemocy, powiększając przewagę do trzech oczek. O czas poprosił Kantor. Doszło do klasycznej już w tym meczu podwójnej zmiany, na boisku pojawili się Gruszka i Żygadło. Gdy Pliński zakończył akcję efektownym zbiciem, mieliśmy drugą przerwę techniczną.

Nasi spisywali się coraz lepiej, grali z większą swobodą, zwiększając różnicę do sześciu punktów. Węgierski trener zmuszony był wziąć czas. Dwójka graczy, wcześniej wprowadzona na boisko w szeregi naszego zespołu, rozegrała między sobą wiele skutecznych akcji. Mecz zakończył asem serwisowym Nowakowski.

***
Polacy odnieśli komplet zwycięstw w Memoriale Huberta Wagnera, nie tracąc nawet seta. Ta impreza nie była jednak pełnym odzwierciedleniem obecnej formy biało-czerwonych, ponieważ mierzyli się oni ze znacznie niżej notowanymi rywalami. Cieszy postawa debiutantów - Woickiego, Nowakowskiego i Wiki. Dobrze wkomponowali się w zespół. Widać jeszcze dużą nierówność i przestoje w grze podopiecznych Raula Lozano. Przed nimi jeszcze sporo pracy, przede wszystkim muszą się zgrać. Weryfikacją będzie "turniej prawdy" w Espinho.

Polska - Węgry 3:0 ( 17, 19, 18 )

Polska: Woicki, Wika, Świderski, Wlazły, Nowakowski, Pliński, Ignaczak (l) oraz Gruszka, Żygadło, Bąkiewicz, Możdżonek.

Trener: Raul Lozano

Węgry: Toronyai, Szalai, Mozer, Schulcz, Nagy, Gerenczer, Molnar (l) oraz Nemeth, Scala.

Trener: Sandor Kantor































































Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.