Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17297 miejsce

Polscy żołnierze po pięciu latach wracają z misji w Iraku

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-10-06 07:32

Za dwa tygodnie polscy żołnierze z ostatniej zmiany opuszczą Irak. Minister obrony narodowej Bogdan Klich w sobotę uroczyście przekazał kontrolę nad bazą Echo w Diwanii Amerykanom. Polacy po pięciu latach misji wracają do domu.

 / Fot. Paweł Relikowski/Polska- Nasza misja jest zakończona. Irakijczycy mogą samodzielnie odpowiadać za prowincję - oznajmił Klich. - W Iraku, a szczególnie w Diwanii, sytuacja jest stabilna.

Kilka minut późnej dziennikarze sami mogli się przekonać, że tak naprawdę pełna stabilność i bezpieczeństwo wciąż pozostają w sferze deklaracji. Gdy w Bagdadzie wsiadaliśmy do śmigłowca wojskowego, by dolecieć do obozu Echo, czekały już na nas kamizelki kuloodporne i hełmy. A zanim jeszcze helikopter uniósł się w powietrze, w otwartych drzwiach maszyny ulokował się strzelec z karabinem maszynowym. Przez półtorej godziny lotu pilnie wpatrywał się w ziemię, wyszukując ewentualnego zagrożenia.

Bezpiecznie można się poczuć dopiero w bazie wielonarodowej dywizji dowodzonej do soboty przez Polaków. Nasi żołnierze już od kilku tygodni pakują sprzęt. Z 900-osobowego kontyngentu zostało jeszcze ok. 500 Polaków.

Kontenery, które na wiele miesięcy stawały się domem polskich żołnierzy, zasiedlają Amerykanie. Zwożą ciężki sprzęt. - Są o wiele lepiej przygotowani od nas. Przywieźli haubice, czołgi. Szybko stąd nie odjadą. Są przygotowani na wojnę. Tu jest ropa - mówi jeden z oficerów.

Za chwilę na głównym placu nasi żołnierze ściągną z masztu polską flagę. Na tym miejscu zawiśnie amerykański sztandar. Z głośników płyną pierwsze dźwięki marsza wojskowego. Minister Klich przemawia: - Nie zapomnimy waszych kolegów, którzy oddali życie za Ojczyznę. Bo walka o bezpieczeństwo naszego kraju rozgrywa się tu, w Iraku, na ziemi afgańskiej, w Czadzie. Polska jest z was dumna.

Wokół bazy krążą amerykańskie helikoptery. Kilkadziesiąt metrów nad głowami wisi nieruchomo sterowiec. Pod nim podwieszona jest specjalna aparatura. - To oko Wielkiego Brata - wyjaśnia płk Jacek Chamera. - Amerykanie zainstalowali to dwa dni temu. Pozwala na dokładną obserwację bazy i jej okolic.

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.04.2009 18:19

Istotna nieścisłość nie żołnierze ale najemnicy bo pojechali tam dobrowolnie i za pieniądze (co całkowicie wypełnia definicję najemnika) a w dodatku miller i kwaśniewski powinni odpowiadać za złamanie konstytucji i wysłanie najemników na wojnę najeźdźczą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.