Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2393 miejsce

Polska - Anglia. Jezus Maria, strzelec bez klubu i Citko superstar

Mecze z Anglikami są dla Polaków wyjątkowe. Słynne spotkanie na Wembley w 1973 r. było mitem założycielskim drużyny Kazimierza Górskiego, jednak później nie potrafiliśmy już utrzeć nosa dumnym Synom Albionu. Mimo to wiele spotkań zapisało się w historii polskiej piłki.

 / Fot. Przemysław Wronecki/PolskapresseTo już jest tradycją. Przed każdym kolejnym (przegranym) meczem z Anglikami przytaczany jest słynny "zwycięski remis" (1:1) na Wembley. Przyjrzyjmy się jednak bliżej niektórym meczom z nowszej historii, także obfitujących w niezapomniane momenty. Kiedy po zejściu "złotej generacji" Lubańskiego, Deyny i Tomaszewskiego z piłkarskiej sceny, biało-czerwoni byli bliscy stworzenia nowej legendy?

Rok 1993: "Szansa! Aj, Jezus Maria!"


Jednym ze spotkań, które przeszło do legendy polskiego futbolu, był mecz w ramach eliminacji do Mistrzostw Świata w USA rozegrany 29 maja 1993 r. na Stadionie Śląskim w Chorzowie (1:1). Warunki przygotowań piłkarzy do tego ważnego spotkania brzmią dla dzisiejszej generacji piłkarzy, mieszkających podczas zgrupowań kadry w najlepszych hotelach, pewnie jak PRL-owski dowcip. Zawodnikom drużyny selekcjonera Andrzeja Strejlaua nie było jednak wtedy do śmiechu. Pomijając mniejsze problemy organizacyjne, na dwa dni przed meczem nie mieli nawet zapewnionego... kompletu strojów, w którym mogliby wybiec na murawę. Niektórzy piłkarze grozili, że wyjadą ze zgrupowania. Sprzęt zapewnił w końcu, dzięki dobrym kontaktom w niemieckim futbolu menedżer Andrzej Grajewski. Stroje Adidasa przywiózł z Hamburga, w Chorzowie trzeba było jeszcze w noc poprzedzającą mecz przyszyć orzełki na koszulkach. Na dresach orzełki widniały... obok logo klubu HSV.

Z meczu zapamiętane zostały przede wszystkim dwie niewykorzystane "setki" Marka Leśniaka. W pierwszej połowie zawodnik grającego wtedy w Bundeslidze Wattenscheid 09 po pięknym rajdzie przez prawie całe boisko strzelił w sytuacji sam na sam z angielskim bramkarzem Chrisem Woods'em obok słupka. Niesamowitej szansy na bramkę nie wykorzystał jednak po przerwie (na poniższym wideo od 3:05), gdy Woods podał mu piłkę w polu karnym, jednak niepilnowany Leśniak strzelił w golkipera. Słynny jest komentarz telewizyjny Dariusza Szpakowskiego do tej akcji. Jego "szansa, aj Jezus Maria!" zna cała piłkarska Polska. Sam piłkarz podsumował swoją indolencję strzelecką w wywiadzie udzielonym "Piłce Nożnej" kilka miesięcy później w następujący sposób: "Pal sześć tę pierwszą sytuację, ale ta druga!". Zdruzgotany poprosił trenera Andrzeja Strejlaua o zmianę. "Gdybym trafił, pewnie wszystko potoczyłoby się inaczej, bylibyśmy blisko awansu na mistrzostwa świata w USA" - powiedział w rozmowie z serwisem sport.pl.


Mecz był kuriozalny także z innego względu. Bramkę dla biało-czerwonych (2:12) strzelił piłkarz, który praktycznie od tygodni był bez klubu i w całym sezonie 1992/93 rozegrał dla Eintrachtu Frankfurt ledwie pięć spotkań w Bundeslidze, a pamiętajmy, że było to czasy, kiedy piłkarze "grzejący ławę" z reguły nie byli powoływani do kadry, ponieważ na każdą pozycję selekcjoner miał dwóch-trzech dobrej jakości zawodników do wyboru. Nieciekawie było podczas meczu na trybunach. Doszło wtedy do burd między polskimi i angielskimi kibolami, w obu kierunkach leciały sztachety ławkowe. Już przed meczem doszło do tragedii, gdy zasztyletowany przez polskich pseudokibiców został sympatyk Pogoni Szczecin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dawne czasy minęły.Poziom szkolenia piłkarzy na świecie poszedł mocno do przodu,-nawet w krajach trzeciego świata,tylko nie u nas.
Jest u nas kilku piłkarzy europejskiego formatu,ale najlepszy kontuzjowany,pozostali dwaj-sami meczu z angolami nie wygrają.-Chociaż cuda już się na ziemiach polskich zdarzały:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.