Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

123902 miejsce

Polska - Australia 1:2. Polacy wciąż bez zwycięstwa

Reprezentacja Polski przegrała w Krakowie z Australią 1:2. W 34. minucie Robert Lewandowski nie wykorzystał rzutu karnego. Polacy od pól roku nie zaznali smaku zwycięstwa, choć w potyczce z Australią byli lepszym zespołem.

Gracz reprezentacji Polski Robert Lewandowski (P) atakuje będącego przy piłce Australijczyka Carla Valeri'ego (L) w towarzyskim meczu piłkarskim obu zespołów, rozegranym w Krakowie. / Fot. PAP/Jacek BednarczykFranciszek Smuda dokonał trzech zmian w wyjściowej jedenastce, w porównaniu z meczem z Ukrainą. Sporym zaskoczeniem była obecność w pierwszym składzie debiutanta Dariusza Pietrasiaka. W bramce szansę dostał Tytoń, a na lewym skrzydle mecz zaczął Lewandowski.

Polacy rozpoczęli z polotem, prowadząc grę daleko od swojego pola karnego. Z minuty na minutę akcje biało-czerwonych nabierały rozpędu, zwłaszcza te przeprowadzane na prawym skrzydle przez Błaszczykowskiego i wspierającego go Piszczka.

Jednak nieoczekiwanie w 14. minucie to Australijczycy zdobyli gola. Na lewym skrzydle Boenisch nie zablokował dośrodkowania Wilkshire, piłka trafiła do Holmana, który z łatwością ograł Żewłakowa i strzelił obok bezradnego Tytonia.

Na odpowiedź Polaków nie trzeba było długo czekać. W 19. minucie Boenisch dośrodkował z lewej strony, Lewandowski sprytnie trącił piłkę i doprowadził do wyrównania.

Polacy uśpieni zdobytym golem, w 27. minucie stracili drugą bramkę. Żewłakow w polu karnym przewrócił Garcię, a Wilkshire pewnie wykorzystał rzut karny. Biało-czerwoni, mimo dobrej gry, przegrywali z finalistą ostatnich mistrzostw świata, bowiem nie ustrzegli się prostych błędów w defensywie.

Po stracie gola Polacy mieli szansę na wyrównanie, ale nie wykorzystali kilku sytuacji. Najlepszej nie zamienił na gola Robert Lewandowski, który w 34. minucie nie strzelił rzutu karnego. Sygnalizowany strzał zawodnika Dortmundu obronił Federici.

Po przerwie Polacy zaatakowali z animuszem i prowadzili grę na połowie przeciwnika. W 53. minucie na bramkę Federiciego uderzał Błaszczykowski, ale jego strzał obronił bramkarz gości. Mimo przewagi biało - czerwonym brakowało klarownych sytuacji strzeleckich.

W 70. minucie Franciszek Smuda wprowadził na boisko Smolarka, który miał wzmocnić siłę ofensywną. Od 72. minuty Polacy grali z przewagą jednego zawodnika, bowiem drugą żółtą kartką ukarany został Emerton.

Smolarek mógł szybko odnotować swoją obecność na boisku, ale minimalnie przestrzelił po dośrodkowaniu Boenischa. To była najlepsza sytuacja Polaków w drugiej połowie. Po chwili strzał głową Lewandowskiego obronił Federici.

Napór reprezentacji Polski nie przyniósł jednak wyrównującego gola. Mimo porażki Polacy w spotkaniu z Australią zagrali dobre spotkanie, przeprowadzając kilka szybkich, płynnych akcji. O porażce zadecydowały indywidualne błędy w obronie oraz brak skuteczności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

edyta
  • edyta
  • 09.09.2010 08:44

nie nom nie ma co tak ostro najeżdzać na reprezentacje polski.... no dobra lewandowski straciłó dobrą szanse na gola ale jeje nie wykorzystał, po za tym moim zdanieem w tytm meczu polscy piłkarzy się wykazali i zwłaszczea w 2 połowie naprawdę nie źle się spisali.... no ok choć ich akcje nie były zbyt efektywne bo gola nie zdobyli ale ui tak grali b. dobrze, australijska dróżyna miała dobrego bramkaż a i to też ważne

Komentarz został ukrytyrozwiń
sebastian gasiorowski
  • sebastian gasiorowski
  • 08.09.2010 21:05

polska najlepza

Komentarz został ukrytyrozwiń
sebastian gasiorowski
  • sebastian gasiorowski
  • 08.09.2010 21:04

nie fer byl faul polska mniala tyle akcji

Komentarz został ukrytyrozwiń
jerzyrobaczynski
  • jerzyrobaczynski
  • 08.09.2010 18:23

Polska reprezentacja wielkimi krokami zbliza sie do 2-setki na naszym globie!Bez umiejetnosci,rozumu i inteligencji nie ma oglady! Taka jest prawda!Milego dnia......

Komentarz został ukrytyrozwiń
AS
  • AS
  • 08.09.2010 15:23

PUDŁO było w 54 min ,a nie 34.!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Filip Antczak
  • Filip Antczak
  • 08.09.2010 15:17

NO SUPER :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.09.2010 15:11

Nie oglądałem meczu. Przełączyłem tylko na 10 min, kiedy akurat Smolarek wszedł (wrócił?) na boisko. Od razu mieliśmy kilka akcji pod bramką Aus, ale żadna nie została zagrana dość dobrze, aby był z tego gol. Więc przełączyłem.

Po meczu przeczytałem komentarze, gdzie kibice pisali, że Szpakowski strasznie chwalił piłkarzy i powiedział, że "jest progres". Pytam więc jaki i za co ich chwalił?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co się dziwimy , grali jak zwykle przegrali jak zawsze .

Komentarz został ukrytyrozwiń
zdzislaw_1
  • zdzislaw_1
  • 08.09.2010 13:08

Jaki mecz taki komentarz Szpakowskiego. Jak On ich nachwalił. Nie wiem za co. Od wczoraj przestaję oglądać mecze reprezentacji jak będzie komentował to Szpakowski. A ten drugi pomagier wykazał szczyt nieznajomości gry w piłkę. Jak można mówić, że grali dobrze. Wynik jest rzeczą świętą a gra była lipna. Lewandowski nadaje się do kopania dołów a nie piłki. Strzelona przez niego bramka była przypadkowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Miroslaw Klose
  • Miroslaw Klose
  • 08.09.2010 13:07

Myślę ze nasz trener wie co robi,mimo że nie zawsze potrafi się prawidłowo wysłowić i czasem ciężko jest zrozumieć co ma na myśli... ale wystarczy spojrzeć na boisko,wszystko jest na dobrej drodze i oby tak dalej panie trenerze!! Na euro2012 pojedziemy wygrywać, teraz nie musimy.elo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.