Pozycja materiału w rankingach:
13 listopada odbędzie się Pierwsze Warszawskie Święto Dyni.
- W Polsce o dyni mówi się tylko pod kątem Halloween. Dynia amerykańska jest twarda, gładka, intensywnie pomarańczowa i w zasadzie niejadalna. Sprowadza się ją do Polski tylko po to, by wyciąć w niej otwory i wstawić do środka świeczkę. To jest marnotrawstwo! - mówi Joanna Rumińska z fundacji Kocham Polską Przyrodę, organizatorka Święta Dyni. Jaka jest zatem dynia rodzima? - Przede wszystkim niedoceniona. Jest smaczna i zdrowa - mówi. - Jest pyszna, jędrna i świeża - dodaje Olga Fornalczyk z fundacji.Zobacz także:
Artykuły
(26)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.35)
Miejscowość: Warszawa-Wilno-Bristol | Kraj: Polska-Litwa
O mnie: Antropolog kultury (nie lubi słowa antropolożka), dziennikarka. Ewa.Wolkanowska@gmail.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Wołkanowska-Kołodziej 19.11.2010 00:53
Relacji nie będzie, jako że nie byłam tam na tyle długo, by móc przekazać czytelnikowi nieco więcej niż nic nie mówiące stwierdzenie: odbyło się, sukces, do zobaczenia w następnym roku. Cała prawda jest w dyni - ją polecam!
Joanna Pachla 13.11.2010 22:20
Wrocław święto dyni organizuje od paru lat, to naprawdę świetna zabawa. A relacja z Warszawy będzie? ;) /5*
Adam Podgórski 13.11.2010 15:48
Pani Ewo! Dziekuje za zaproszenie, ale zwyczajnie nia mam czasu. Moja Basia jednak robi ostatnio fanatystyczna zupe-krem z dyni, na bulionie, z dodatkiem czosnku i curry. Bardzo mi smakuje, lubię tak sobie podejść, nalać do garnuszka i popijać. Tortu z dni nie jadlem, ale musi byc pyszny. serdeczności
Ewa Wołkanowska-Kołodziej 13.11.2010 14:39
Wprawdzie dynie na Kazimierzowskiej mokną w deszczu, ale atmosfera jest bardzo przyjazna. A jako że warszawiacy lubią chodzić w kaloszach...
Ewa Wołkanowska-Kołodziej 12.11.2010 13:14
Może zatem warto coś podobnego zorganizować w swoim miejscu zamieszkania?
A. Nastarowicz 12.11.2010 12:37
Jak zwykle jak coś fajnego to akurat w Warsaw :(
Ewa Wołkanowska-Kołodziej 11.11.2010 19:04
Panie Adamie, niechże Pan po prostu kupi bilet do Warszawy. Miło pogawędzimy przy torcie dyniowym.
Adam Podgórski 11.11.2010 18:43
Niesamowite! Dlaczego mnie tam nie będzie?
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +10230)