Facebook Google+ Twitter

Polska elektrownia atomowa. Gdzie sens i gdzie logika?

Nabierają tempa okołoatomowe sprawy w Polsce. Typowo polską drogą wpychamy się do elitarnego kółka. Zasługujemy na to by być atomową potęgą. Nie możemy przegapić, jak kiedyś utraconego Madagaskaru.

 / Fot. PAP/Leszek SzymańskiJak wskazują wszystkie wyliczenia, z ekonomicznego punktu widzenia sensu to nie ma (np. "List otwarty PSEW"). Sensu nie ma marnotrawienie publicznych środków na atomową inwestycję.

Koszt jednej elektrowni atomowej to kwota ok. 50-60 mld złotych. Zdecydowanie tańsze są inne źródła energii. Zarówno pod względem samych kosztów inwestycji, późniejszej eksploatacji jak i ostatecznej likwidacji elektrowni. Całość kosztów, które kraj już ponosi jest ogromna (a przecież zadłużenie państwa rośnie niemal o miliard miesięcznie i społeczeństwu już aplikuje się kurację odchudzającą). By uspokoić trochę ludność, że inwestycja nie będzie państwowa, lecz komercyjna, manipuluje się przy fuzji PGE i Energa.

Fuzja spowoduje, że na rynku pojawi się firma o wartości księgowej choć trochę zbliżonej do wartości elektrowni atomowej. Łącznie z gwarancjami państwa firma taka zdobędzie kredyty bankowe na atomową inwestycję.

Wyciągane będą pieniądze z jednej firmy państwowej (PGE) w zamian za darowiznę innej firmy państwowej (Energa) w celu zasilenia budżetu niebagatelną kwotą kilku miliardów. Tak więc w wyniku fuzji obie firmy miast wzmocnienia staną się słabsze o dość sporą sumkę. I w takiej sytuacji będą zmuszone do kolejnego wysiłku - atomowej inwestycji. Zdecydowanie rozsądniej i korzystniej dla obu firm byłoby ich złączenie przez właściciela – czyli przez Skarb Państwa bez ich finansowego obciążania.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który jednoznacznie negatywnie ocenia fuzję (wykonywaną wyłącznie w celu podniesienia wartości księgowej oraz zasilenia budżetu) dostanie prawdopodobnie nowego szefa. Usłyszeliśmy bowiem groźny pomruk niezadowolenia za struny samego premiera jak i jego zaufanych współpracowników.

Czymże więc różni się premier od Sobiesiaka?

I jeden i drugi uważają, że jeśli cel jest słuszny to należy go realizować. A o słuszności celu podejmują decyzję samodzielnie lub w gronie zaufanych współpracowników. Istniejące prawa przestają być wtedy istotne. Liczy się racja stanu, którą stanowi premier i jego najbliżsi. Nowelizacja prawa atomowego idzie w kierunku wyłączania wielu ograniczeń, (którym podlega np: projekt fabryki landrynek, lub budowa zakładu naprawy samochodów) dla budowy elektrowni atomowej.

Zwalniając szefową UOKiK lub może szybko modernizując ustawę antymonopolową premier wskazuje jak bliskie są mu ideały Sobiesiaka, jak głęboko w pogardzie ma obowiązujące prawo jak i ludzi stojących na jego straży.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

dembzgzzp
  • dembzgzzp
  • 13.07.2011 11:15

53Yhfm <a href="http://ghdyylcbltyq.com/">ghdyylcbltyq</a>, [url=http://imxwcgqatkba.com/]imxwcgqatkba[/url], [link=http://shwbvkojrpih.com/]shwbvkojrpih[/link], http://qjjjdahbblqp.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alicja Wysocka
  • Alicja Wysocka
  • 18.05.2011 04:57

Nie popieram budowy elektrowni atomowej w Polsce

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Janusz Palisuka, zapraszam do artykułu:
link
Proszę spojrzeć na linki które dodałem tam i przy tym tekście.
Ja uważam, że sposób wprowadzenia atomu do Polski jak również strategia i kierunki rozwoju ku którym dryfuje nasza władza nie ma nic wspólnego z modernizacją i rozwojem. Jest to wprost działanie wsteczne i groźne.
Przytaczam fakty lub do nich się odwołuję a nie zgadzam się przyjmować czegokolwiek na słowo honoru.
Panu również to polecam.
Podaję również przykłady dotychczasowej nieomylności władz, za które wciąż płaci naród.
A winnych brak. Szkoda, że to nie Islandia, gdzie parlament oskarżył premiera i władze za zaniechanie i zbrodnie w stosunku do kraju i społeczeństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Doskonały artykuł Panie Robercie, 5+.
Bardzo żałuje że nie mogę włączyć się do tak ważnej i ciekawej dyskusji.
Co do stosu bzdur które, padają ze strony jednorazowych komentatorów to czy można traktować je poważnie ?
Pisze jeden z drugim obiegowe opinie, myląc CO z CO2 ( w końcu to dla nich to samo) nie pamiętając co było wczoraj.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janusz Palisuka
  • Janusz Palisuka
  • 01.10.2010 15:56

Takiego steku bzdur dawno nie czytałem Autor nie przedstawia żadnych wyliczeń by poprzeć swoje tezy o rzekomej wysokiej cenie energii z elektrowni atomowej. Czy w Chinach dopłacają? oczywiście że tak, tak jest socjalistyczny kapitalizm, więc jak partia postanowi, to taka jest cena.
A swoją drogą to bardzo ciekawe, że jak tylko się zaczyna rozmowa o elektrowni atomowej to zaraz aktywne staje się lobby, które rękoma i nogami broni się przed tanią energią. Najlepszy jest gaz od towarzyszy prawda? po co więc kombinować, u nas uże jest energia i ataplienije, skolko ugodno. To samo jest w Ukrainie, jak tylko pojawiają się projekty wprowadzenia technologii, które pozwoliłyby na oszczędności w zużyciu gazu. Ruskie lobby rozwala je w pył natychmiast. Co gaz nie wystarczy? A przecież lepiej żeby Ukraina kupowała u wielkiego brata 70 mld m3 niż tak jak Polska 12-15.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bodanie Mrówka, proszę spojrzeć na linki - one są poważniejszego autorstwa niz moje nazwisko. Tekst powstał w oparciu o powszechnie dostępne dane. Nie istnijące póki co na stronach Prezesa Rady Ministrów. Być może dlatego nie są dla Pana znaczące.
Cóż, polecam tedy porównać expose premiera, które Pan tam znajdzie, z dzisiejszym obrazem (trzy lata później).
Przepraszam za chaos -który mimo wszystko pozwolił Panu na wysnucie wniosku, że PRL to nie było państwo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bogdan Mrówka
  • Bogdan Mrówka
  • 30.09.2010 10:25

Utarte powtarzanie, że za wszystko płaci społeczeństwo a nie władza to jakaś chora manipulacja. Jak Pan sobie wyobraża finansowanie: władza w jakim demokratycznym państwie płaci za cokolwiek? Tylko królestwo i dyktatura rządzą się takimi prawami. Pieniądze pochodzą ze wspólnej beczki, do której każdy obywatel dokłada swoją cząstkę. Finansowanie nie ma tu znaczenia. Kredyt też trzeba spłacić i robi to zawsze społeczeństwo, nie państwo. Państwo nie ma, nie miało i nigdy mieć nie będzie "swoich" pieniędzy.
Państwo, to system organizacyjny. Nie żyjemy w PRL-u !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bogdan Mrówka
  • Bogdan Mrówka
  • 30.09.2010 10:17

Tadeusz Zaj:"To raczej jakie s frustracje i rozliczanie z władzą." - ma Pan rację. To są wypociny pisane na kolanie, bez poważnych analiz. Na dodatek nie po polsku, z błedami. czyta sie okropnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Bogdan Mrówka
  • Bogdan Mrówka
  • 30.09.2010 10:09

"Jak daleko posunie się jeszcze centralizacja i autorytaryzm najwyższych władz?" - to są jakieś brednie autora.
Z trudnością dobrnąłem do końca artykułu, który jest bardzo chaotyczny, napisany kiepską polszczyzna, z błędami. Groch z kapusta - misz-masz. Tęskno za PRL-em? Aż dziw bierze, że mądrość autora nie została przez nikogo dostrzeżona i nie został ekspertem od budowy elektrowni i zakładania firm państwowych.
Jak taki mierny artykuł mógł się ukazać?
Wstyd dla portalu i redaktorów wypuszczających takie bzdury. A wystarczy zapoznać się z opracowaniami i analizami amerykańskimi i brytyjskimi. W Polsce też są dostępne analizy kosztów pozyskiwania i budowy energii z różnych źródeł. O co autorowi chodzi? Trudno dociec. Autostrady i atomówka. TP SA i UOKiK.
MMMAAASSSAAAKKKRRRAAA. Ocena: 1*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, obyś miał rację. Jednak niedoceniane źródła energii jeszcze długo będą się przebijać. Sądzę, że węgiel nie tak szybko pójdzie w zapomnienie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.