Facebook Google+ Twitter

Polska – Emiraty Arabskie: czy będzie mikołajkowy prezent?

W nagrodę za udaną rundę w polskiej ekstraklasie, dwudziestu zawodników pojechało do bajkowej krainy, by poczuć ducha reprezentacji i pokazać się Leo Benhakeerowi. Jeśli nie wykorzystają tej szansy, na kolejny "prezent" nie mają co liczyć.

Termin spotkania ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi jest dość przypadkowy, ale wypada akurat w dniu popularnych "Mikołajek" i większość z powołanych piłkarzy, lepszego prezentu nie mogła sobie wymarzyć. Miejsce, przeciwnik i termin sugerują bardziej wakacyjną atmosferę i świąteczny poziom mobilizacji. Jest jednak zupełnie inaczej. Grupa dwudziestu piłkarzy trenuje bardzo intensywnie, a szkoleniowiec stara się zaszczepić swoją myśl futbolu. Dodatkowo przygląda się, którzy zawodnicy z kadry - namaszczonej przez media "reprezentacją przyszłości" - rzeczywiście się w przyszłości przydadzą. Intensywne treningi, żółtodzioby znoszą jednak z uśmiechem na ustach, bo jak mawiają - orzełek na piersi nobilituje i mobilizuje.

W pierwszym składzie ma szanse zadebiutować 5 piłkarzy : Kokoszka, Magdoń, Wawrzyniak, Łobodziński i Grzelak. O ile obecność Łobodzińskiego (bardzo dobra postawa w ostatnich kolejkach ligowych) i Grzelaka (piłkarz o umiejętnościach rzadko spotykanych w naszej lidze) nie dziwi, o tyle zestawienie ostatnich obrońców należy uznać za małą sensację. Ale trener Benhakkeer po ostatnich problemach ze stoperami (kontuzja Głowackiego, Jopa, Radomskiego) szuka ewentualnych zastępców i następców (min. Bąka). I choć zestawienie obrońcy ostatniej drużyny ekstraklasy (Magdoń) razem z młokosem, który zaliczył jedynie epizod w pierwszej lidze (Kokoszka), urasta do rangi małego szaleństwa, to selekcjonerowi powinniśmy i możemy ufać, co udowodnił "odkryciem" Golańskiego i Bronowickiego. Właśnie kosztem tego ostatniego, do składu wskoczył "młody - gniewny" z łódzkiego Widzewa, Jakub Wawrzyniak. Zawodnik obdarzony dobrą szybkością i piekielnie silną lewą nogą, o ile nie przegra ze stresem, może w kadrze zadomowić się na dłużej. Podobnie jak jego kolega z drużyny, Bartłomiej Grzelak, piłkarz wart już podobno 2 mln złotych, musi swoją markę udowodnić teraz na arenie międzynarodowej, a mecz z ZEA jest ku temu idealną okazją.

Przeciwnik został dobrany bardzo ostrożnie, tak aby zawodnicy przystąpili do meczu z pełna wiarą w swoje umiejętności, które potyczka z mocniejszym przeciwnikiem mogłaby mocno zachwiać. Podopieczni Bruno Metsu nie powinni sprawić wielkich trudności wybrańcom Benhakkeera, a gra powinna przypominać ostatni sparing Polski z Arabią Saudyjską (zwycięstwo 2:1). Naturalnie w meczu towarzyskim wynik nie jest sprawą pierwszoplanową, ale zakończenie udanej jesieni zwycięstwem jest bardziej niż wskazane.

Przypuszczalny skład Polaków (za Przeglądem Spotrowym):

Fabiański – Wasilewski, Kokoszka, Magdoń, Wawrzyniak – Łobodziński, Murawski, Dudka, Giza, Garguła – Grzelak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.