Znowu prasa pokazuje prawdziwy obraz traktowania zwykłego obywatela przez urzędników "Najjaśniejszej Rzeczypospolitej".
Zobacz także:
Artykuły
(146)
Galerie
(18)
Średnia ocen
(3.88)
Wiek: 71 | Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Gdybym był młody to bym wyjechał na Antypody. Jednak, już nie jestem młody. Muszę więc cierpieć polskie niewygody. To żart. Kocham Polskę. Ubolewam. Bo mając tak piękny i bogaty kraj można byłoby tu żyć, jak rzadko gdzie.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Snochowska 21.04.2009 20:55
"Biurokracja to dobrze zorganizowana zaraza." "Życzę wszystkim młodym, aby doczekali w Polsce czasów, kiedy - po nadejściu określonego prawem czasu - otrzymają wszystkie, należne im medale i emerytury. Żeby nie musieli niczego załatwiać." A ja dodam i by te emerytury były takie, by człowiek mógł godnie żyć na starość. +
Anna Sobol 28.03.2009 22:58
+ ;-)Pod słowem "załatwić" kryje się w domysle bakszysz, albo przynajmniej poczucie ważności łaskawego urzędnika - cóż dziwnego, że nie są oni zainteresowani tym, żeby wszystko szło "z automatu"...
Tadeusz Śledziewski 15.02.2009 19:23
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie. Jeśli będzie się kołatać, to może - w końcu - ktoś nas usłyszy i otworzy. Pana Bogusława - jednak - wyróżnię; niech nikt się na mnie za to nie gniewa. Pan Bogusław wspomniał o wzajemnym poszanowaniu. "Wzajemne poszanowanie" jest zjawiskiem, które ma fundamentalne znaczenie na poprawność stosunków międzyludzkich. Jeśli wzajemnego poszanowania zabraknie - któż z obcych nas uszanuje?
Autor usunął profil 06.02.2009 14:26
+ Niestety, znam to ze smutnej autopsji. Dosłownie, ręce opadają!
Bogusław Sielecki 03.02.2009 16:10
(+) Obiektywnie w naszych urzędach jakiś postęp jest - coraz rzadziej spotyka się urzędników typu "pan życia i śmierci". Największą bolączką są chyba słabo rozwinięte systemy informatyczne, ale i tu następuje poprawa. To młodzi budują nową jakość - rozwijają bazę informatyczną, zastępują starych urzędników. W coraz większym stopniu od młodych zależeć będzie, czy po nadejściu określonego prawem czasu otrzymają wszystkie należne im medale i emerytury - żeby nie musieli niczego załatwiać. To od młodych zależy, czy urzędnik będzie miał świadomość, że żyjąc za pieniądze podatnika powinien służyć mu wszelką pomocą, a nie stawać na pozycji antagonistycznej. To młodym życzę, aby to zrozumieli - będzie im łatwiej i przyjemniej żyć we wzajemnym szacunku, bo nas to już chyba nie bardzo dotyczy...
Monika Ciwis 03.02.2009 14:36
(+) "Życzę wszystkim młodym, aby doczekali w Polsce czasów, kiedy - po nadejściu określonego prawem czasu - otrzymają wszystkie, należne im medale i emerytury. Żeby nie musieli niczego załatwiać." Przyłączam się do tych życzeń!
Stefania Najsarek 29.01.2009 13:42
+) Nasze urzędy dążą do doskonałości; bezustannie od lat....
i jakoś mizernie to wychodzi. :)
Tadeusz Śledziewski 27.01.2009 19:00
Dziękuję - przede wszystkim - za przeczytanie. Być może zapomniałem słowa: wydedukowałem - umieścić w cudzysłowiu. Nie podejrzewałem, żę ktoś weźmie to dosłownie. Ja nic nie musiałem dedukować - to był fakt, który zaistniał. Tymczasem ja przeżywszy kilkadziesiąt lat nie spotkałem się z przypadkiem, który by świadczył, że u nas można coś dostać od Państwa bez upominania się o to, co się obywatelowi należy. Panie Jacku ze słyszenia wiem że do Legii Cudzoziemskiej aby się dostać trzeba poczynić wiele zabiegów.
Różnica zdań ubarwia nasze życie i do nikogo nie odczuwam żalu.
Pozdrawiam Wszystkich!
Łukasz Wolski 27.01.2009 12:35
Myślę, że Jacek się bardziej orientuje.
-
Jacek Wist 27.01.2009 07:17
"No i wydedukowałem sobie, porównując powyższe przypadki..." czytałem sobie i gdy doszedłem do tego momentu to mnie powaliło. Administracja we Francji może jest sprawniejsza niż w Polsce, co wcale nie oznacza, że metodą dedukcji można sobie takie tezy wystawiać. Całkowicie mija się z prawdą. We Francji też trzeba sobie "załatwiać" wiele spraw a nie się siedzi na czterech literach i czeka na łaskę boską. Wirtualny minus...