Facebook Google+ Twitter

Polska - Francja. Wicemistrzynie świata na kolanach! Polki w półfinale!

Żeńska reprezentacja Polski pokonała w ćwierćfinale mistrzostw świata drużynę Francji 22:21 i w piątek zagrają o wielki finał turnieju rozgrywanego w Serbii. Jest to największy sukces żeńskiego szczypiorniaka w historii!

 / Fot. EPA/GEORGI LICOVSKIPo wspaniałym meczu z reprezentacją Rumunii w 1/8 finału mistrzostw, nasze zawodniczki przystąpiły do starcia z wicemistrzyniami świata jak natchnione. Mimo początkowej nerwowości w grze, Polki wypracowały sobie solidną przewagę i do szatni na przerwę schodziły przy prowadzeniu 11:8. Dużą rolę w pierwszej połowie odegrała bramkarka, Małgorzata Gapska, która zanotowała niewiarygodną skuteczność na poziomie 50 proc. W ataku dobrze spisywała się Karolina Siódmiak i Alina Wojtas.

Od początku drugiej połowy Polki dalej grały twardo i nieustępliwie. Dopiero pod koniec meczu trzybramkowa przewaga zaczęła topnieć. Polki między 51. a 58. minutą nie potrafiły zdobyć gola, jednak dobre interwencje drugiej bramkarki naszej reprezentacji, Anny Wysokińskiej, sprawiły, że do samego końca udało się utrzymać prowadzenie. Po końcowej syrenie na tablicy widniał wynik 22:21. Awans do strefy medalowej MŚ jest największym sukcesem polskiej kobiecej kadry w historii!

W piątek o 20:45 Polki zagrają o finał, a ich rywalkami będzie zwycięzca pary Serbia - Norwegia.

Polska - Francja 22:21 (11:8)

Polska: Gapska, Wysokińska - Stachowska, Niedźwiedź 3, Siódmiak 5, Grzyb, Kudłacz 1, Koniuszaniec 1, Wojtas 5(1), Semeniuk-Olchawa 3(3), Szwed 1, Migała, Stasiak, Jochymek 1, Kulwińska 1, Byzdra 1.
Kary: 8 minut (Wojtas 2x, Szwed, Kudłacz)
Karne: 5/5

Francja: Leynaud, Darleux - Goudjo, Kamto Njitam 2, Cisse 1, Pineau 6, Baudouin 4(3), Zaadi, Tounkara 1, Leveque, Dembele 4, Deroin, Goiorani, Signate 1, Niombla, Lacrabere 2.
Kary: 2 minuty (Baudouin)
Karne: 3/5

Widzów: 1000

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jedna rzecz wczoraj mnie zastanowiła. Nie sportowa raczej, bo średnio mnie to interesuje. Socjologiczna raczej.
Otóż ta niespodzianka niczego, dosłownie niczego nie zmieniła w postrzeganiu rzeczywistości. Ani przez same zawodniczki, ani przez dziennikarzy, ani przez innych zainteresowanych. Podczas gdy interesujący nas szczególnie drugi mecz ćwierćfinałowy jeszcze się nie odbył, nasze panie do spółki z dziennikarzami roztrząsali szanse w meczu półfinałowym z Norweżkami. Zupełnie ignorując fakt, że spotkanie się jeszcze nie odbyło, ba, w ogóle zapominając o istnieniu Serbek. A wydawać by się mogło, że właśnie ze względu na swój niespodziewany sukces, szczególnie powinny o nich pamiętać. Nic z tego. W tym sensie Serbki zagrały naszym bezrefleksyjnym znawczyniom i znawcom na nosie, czyniąc ich spekulacje o "zupełnie innym meczu z Norweżkami, od tego w fazie grupowej", dosłownie śmiesznymi.

Co tylko pokazuje, jak wybiórczo jest ukierunkowana ludzka empatia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.