Facebook Google+ Twitter

Polska i Ukraina w czasie wojny. Co rządzi: miłość czy nienawiść?

Historia, miłość i nienawiść w książce Adriana Grzegorzewskiego pt. "Czas tęsknoty".

 / Fot. wydawnictwo ZnakZaczyna się całkiem spokojnie. Sielski krajobraz Kresów skąpany w sierpniowym słońcu: małe domki, otoczone soczystą zielenią łąk i lasów, niebieska wstążka rzeki, wiejski kościółek i tajemnicza cerkiew. W tym idealnym otoczeniu rodzi się delikatne uczucie - młodzieńcza miłość Swietłany Horodyło i Piotra Ochockiego. Ale nic co piękne, nie może wiecznie trwać.

Zewsząd nadciągają ciemne chmury. Największa ludzka nienawiść, podsycana nacjonalizmem, kolejne: zazdrość, różnice narodowościowe, widmo nadciągającej wojny. Czy w tej sytuacji nawet największa miłość ma szansę przetrwać, skoro nawet życie ludzkie jest zagrożone na każdym kroku? Biografia człowieka jest najbardziej fascynującą z historii, nawet z pozoru nieciekawa i monotonna. Grzegorzewski udowadnia to, kreśląc z niebywałą zręcznością skomplikowane psychologicznie osobowości bohaterów. Mamy więc, oprócz dwojga głównych postaci, troskliwą Marię, sprawiedliwego Witalija, nieszczęśliwie zakochaną Martę, wyrachowanego Jegora, odważnego Michała, naiwną Rusłanę, pazernego Edka, uczuciową Margaret i wielu innych. Akcja niesamowicie nabiera tempa, przenosi się z w różne miejsca, nawet do Anglii, a wraz z nią los Polaków i Ukraińców. Wśród jednych i drugich są zarówno dobrzy, jak i źli ludzie „ połączeni ze sobą niewidzialnymi nićmi emocji” i uzależnieni od siebie nawzajem. Ich przygody wciągają czytelnika jak magnes, niczym historie bohaterów Jeźdźca Miedzianego Pauliny Simons, Ukraińskiego kochanka Stanisława Srokowskiego, Angielskiego pacjenta Michaela Ondaatje, czy Adama i Ewy Sergiusza Piaseckiego.

Historia opisana w Czasie tęsknoty tchnie autentyzmem, bo jest napisana na podstawie doświadczeń rodzinnych autora oraz wynika z jego zainteresowań historią Polski. Mama pana Adriana pochodziła z Rychcic koło Drohobycza, które w powieści zamienił na fikcyjne Bedryczany, a tata urodził się w Wilnie i był świadkiem wielu niezwykłych historii. Również siostra mamy, pani Aniela miała wpływ na powstanie powieści, opowiadając siostrzeńcowi o Polakach terroryzowanych przez UPA, o strachu przed zdradą i nocnych ucieczkach do lasu, o modlitwie „Ojcze nasz” w języku ukraińskim, odmawianej przed banderowcami, żeby ocalić życie i o wielu innych rzeczach, które znalazły odzwierciedlenie w książce. Czytając powieść ma się wrażenie, że dzisiaj historia na Ukrainie zatacza koło - brat zabija brata, a niepotrzebna śmierć powoduje w ludziach „bruzdy, niczym górskie wąwozy, niemożliwe do uleczenia i zabliźnienia”. Czas tęsknoty to także odzwierciedlenie uczuć Polaka - Grzegorzewskiego , który rozwożąc paczki i listy w dalekim Londynie, jak listonosz z pierwszych kart powieści, tęskni za polską ziemią, za jej historią i literaturą z Schulzem i Conradem na czele.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.