Facebook Google+ Twitter

Polska jest skazana na globalizację

- Polska jest skazana na globalizację ze względu na swoje położenie geograficzno-polityczne - twierdzi Aleksander Kwiatkowski, prezes A.T. Kearney Polska. Firma zaprezentowała dziś wyniki badań nad "wskaźnikiem globalizacji", który pokazuje w jakim stopniu państwa całego świata, "zatopione są" w procesie globalizacji. Polska w rankingu sporządzonym przez A.T. Kearney zajmuje 41. miejsce.

Warszawa / Fot. AKPADo najbardziej spektakularnych debiutów w tegorocznym Globalization Index należy zaliczyć Hongkong, Jordanię oraz Estonię. Wszystkie trzy państwa znalazły się w pierwszej dziesiątce rankingu, zajmują one odpowiednio miejsca 2, 9, 10. Stawkę otwiera Singapur, który aktualnie może się poszczycić najwyższym wskaźnikiem globalizacji na świecie. Listę 72 państw zamykają m.in. Brazylia, Indie oraz ostatni na liście Iran.
Jeśli chodzi o państwa europejskie, to większość z nich znajduje się w pierwszej czterdziestce rankingu. Warto zaznaczyć, że aż 5 państw w pierwszej dziesiątce, to właśnie państwa europejskie. Najwyżej, na 3. miejscu znajduje się Holandia, która awansowała o jedno miejsce, wyprzedzając Szwajcarię oraz Danię. Także 10. miejsce Estonii wydaje się być miłym akcentem.

Zaskakujące są relatywnie dalekie miejsca Francji, Niemiec oraz Włoch, czyli założycieli Unii Europejskiej, które zajmują odpowiednio 25., 22. oraz 34. pozycje. Spośród państw europejskich poniżej 40 miejsca znajdują się takie państwa jak Ukraina i Grecja. Największy spadek odnotowała Rosja, która straciła aż 15 pozycji.Wśród państw Afryki najwyżej znalazła się Ghana, która wyprzedza m.in. Włochy. Ciekawi też bardzo wysoka, 16 pozycja Nowej Zelandii oraz bardzo niska, 66. lokata dynamicznie przecież rozwijających się Chin.

A gdzie Polska?



Polska, tracąc 8 pozycji w porównaniu z ubiegłorocznym zestawieniem, obecnie zajmuje 41. miejsce. Lokuje to nasz kraj w drugiej połowie stawki oraz w końcówce listy krajów europejskich. Zdołaliśmy wyprzedzić tylko Ukrainę (42) oraz Grecję (45). Przed nami są np.: Rumunia (36), Bułgaria (27), Słowacja (32), Słowenia (20), Węgry (24) oraz Czechy, które zajmują dobrą, 19. pozycję.

Według Aleksandra Kwiatkowskiego, prezesa A.T. Kearney Polska, ze względu na swoje położenie geograficzno - polityczne skazana jest na globalizację. Z analizy wzrostu i spadku czterech kategorii wskaźnika globalizacji wynika jednak, iż w Polsce w latach 2004-2007, oprócz zaangażowania politycznego, pozostałe trzy kategorie odnotowują tendencję spadkową. Liczne zagraniczne inwestycje w naszym kraju nie przekładają się bezpośrednio na poprawę jakości życia Polaków. Okazuje się, że wejście Polski do UE także nie poprawiło pozycji naszego kraju. Polska nie przesuwa się w górę stawki od 2002 roku.

Co zrobić, by było lepiej?



Kadr z dzisiejszej konferencji prasowej w siedzibie PAP / Fot. Redakcja- Kolejną szansą na przyśpieszenie rozwoju może być przyznanie Polsce prawa współorganizacji finałów Euro 2012. Jest to wielki impuls do wkroczenia na ścieżkę szybkiego rozwoju, jednak wcale nie gwarantuje wielkiego, trwałego i perspektywicznego sukcesu dla Polski. Jeśli organizację Euro nadal będzie się postrzegać wyłącznie w kategoriach budowy dróg, lotnisk, hoteli, czy stadionów, to wymierne korzyści będą mniejsze niż możliwe osiągnięcia - uważa prezes Kwiatkowski.

Jak stwierdził, należy obniżać bariery wejścia na rynek inwestorów zagranicznych, choćby poprzez upraszczanie prawa podatkowego i finansowego. Warto też zwiększyć inwestycje w postęp naukowy i technologiczny. Powinno się także poprawić dostępność do internetu i używanie e-infrastruktury, głównie poza dużymi ośrodkami miejskimi. Tu dobrym przykładem jest Estonia, która wprowadziła m.in. elektroniczne głosowanie w wyborach.

Metodologia tworzenia rankingu

Globalization Index 2007 czyli wskaźnik globalizacji na rok 2007, to zestawienie sporządzone na podstawie danych z 72 państw, ułożone w kolejności od kraju o najwyższym współczynniku globalizacji do państwa o najniższym jego stopniu. Analizowano 12 parametrów zgrupowanych w 4 kategoriach: stopnia integracji ekonomicznej, kontaktów społecznych, połączeń technologicznych oraz zaangażowania politycznego.

Integrację ekonomiczną określono na podstawie danych z handlu międzynarodowego i inwestycji zagranicznych. Połączenia technologiczne liczono na podstawie liczby użytkowników internetu oraz ilości bezpiecznych serwerów. Z kolei zaangażowanie polityczne określone zostało na podstawie członkostwa w wybranych organizacjach międzynarodowych, ratyfikacji traktatów międzynarodowych, a także finansowego i liczebnego zaangażowania w misje pokojowe ONZ. Poziom międzynarodowych kontaktów społecznych został sklasyfikowany na podstawie ruchu turystycznego i biznesowego (wyjazdowego i przyjazdowego), międzynarodowych połączeń telefonicznych oraz liczby prywatnych przekazów pieniężnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Polska nie jest gotowa wciąż na globalizację, niestety ponadnarodowe koncerny zostały wpuszczone a osoby winne temu wciąż nie poniosły karnych konsekwencji. :/ Polska powinna być wierna swojej drodze i pozostawać państwem nacjonalistycznym, oczywiście z wolnym rynkiem oraz kapitalizmem. Niestety, tak jak w Polsce nie było komunizmu (tylko socjalizm!), tak nie ma kapitalizmu - nawet nam szansy nie dano po '89 roku na niego, bo od razu wpuszczono koncerny na cały nasz polski bezbronny rynek, a one z apetytem zjadły taki tort :( Jedynym ratunkiem jest i jak się okazało jednak możliwym, jest "ścieżka Islandii", nie ma co odwlekać tylko do dzieła, kupą, waćpanowie, kupą! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska jest skazana na globalizację, jednak w ogóle do globalizacji nie jest przygotowana. Globalizacja ekonomiczna oznacza podporządkowanie gospodarki krajowej, globalnemu rynkowi, sterowanemu przez ponadnarodowe koncerny. W konkurencji z tymi koncernami nasze firmy są bezsilne, ponieważ nie są przygotowane na taką konkurencję. W zamyśle autora reform gospodarczych w Polsce, globalne koncerny miały sobie podporządkować krajowy rynek. I z taką sytuacją mamy własnie do czynienia. Od wielu już lat, koncerny te nie tylko są traktowane przez państwo w sposób uprzywilejowany, ale też decydują o warunkach zatrudnienia coraz większej grupy pracowników. Dlatego też trudno oczekiwać, aby zagraniczne inwestycje przyczyniły się do poprawy jakości życia polaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.