Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23374 miejsce

Polska już nie jest adwokatem Ukrainy w Europie

Operacja antyterrorystyczna na wschodzie Ukrainy wciąż nie przynosi poprawy sytuacji. Władze w Kijowie tracą kontrolę nad kolejnymi miastami, mimo zaangażowania ciężkiego sprzętu bojowego.

 / Fot. EPA/STROpuszczając małe miasteczko Słowiańsk, separatyści teraz zajmują Donieck i Ługańsk. Działania militarne oraz zamknięte urzędy, banki i sklepy zmuszają wielu Ukraińców (i Rosjan) do przesiedlenia. Według danych ONZ już ponad 150 tys. osób pozostawiło swoje domy. 100 tys. wyjechało do Rosji, a 50 tys. – w głąb Ukrainy. Władze w Kijowie oraz USA do ostatniej chwili zaprzeczały migracji, wskazując, że jest to tylko rosyjska propaganda. W chwili, gdy ONZ oficjalnie potwierdziło podawane przez Rosję liczby, Biały Dom stwierdził, że owszem, jest takie zjawisko, ale jest to wina nie rządu w Kijowie, który wysyła czołgi i myśliwce, lecz separatystów. Tak właśnie wygląda przekaz informacyjny na Ukrainie, który w gruncie rzeczy jest propagandą ukraińską, amerykańską i rosyjską. Która z nich jest gorsza, trudno powiedzieć.

Kijów tymczasem prowadzi aktywne działania na arenie międzynarodowej. Nowy prezydent nieustannie „wisi na telefonie”, rozmawiając z przywódcami Rosji, Niemiec i Francji. Do tej czterostronnej grupy Poroszenko chcę także zaprosić Włochy i Wielką Brytanię. O Polscy ani słowa, a to zapewne dlatego, że polski rząd i prezydent za bardzo chcieli ingerować w sprawy ukraińskie. Warszawa od lat kreuje się na samozwańczego adwokata Ukrainy w Europie, sądząc, że w ten sposób będzie miała większy wpływ na władze nad Dnieprem. Ostatnie miesiące, zarówno obejmujące rządy Janukowycza, jak i tzw. majdanowski rząd pokazały, że ukraińscy politycy nie tylko nie słuchają Polaków, ale ich najwyraźniej ignorują. Dyplomacja polski na odcinku polityki wschodniej poniosła fiasko. W ten sposób Polska przestaje być pośrednikiem między Ukrainą i państwami Starej Europy. Kijów woli bezpośrednie kontakty. Polska, albo raczej polscy politycy, poprzez swoją nadmierną proukraińskość (będąc bardziej papieskimi od papieża) oraz rusofobię (większą, niż na Ukrainie) przestała być dla Ukrainy poważnym partnerem na arenie międzynarodowej, i to już od kilku lat. Polski establishment najwyraźniej tego nie zauważa...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.