Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7511 miejsce

Polska kaput

Inaczej wyobrażały sobie nasze władze pokojową misję w Afganistanie. Pewnie liczono, że spłynie na nasz kraj łaska Ameryki. A może to miała być wyprawa krzyżowa? A może po złote runo? Teraz okazuje się, że mimo sukcesów, należy się odwrót.

Afganistan / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Afganistan_CIA_map_PL.jpg&filetimestamp=20091221111951Takie przesłanie dociera do nas w wyborczy czas ze strony Bronisława Komorowskiego. Podawana jest data 2013 rok jako ostateczny termin wyjścia naszego pokojowego kontyngentu z Afganistanu. Miejmy nadzieję, że nie będzie jak z euro (mieliśmy płacić tą walutą już w 2011 roku).

Jeszcze pół roku temu rząd zapowiadał konieczność wzmacniania sił polskich w tym kraju. Jesienią 2009 zwiększono dość znacznie liczebność polskiego kontyngentu, wciąż w gotowości jest kolejnych pół tysiąca żołnierzy, by zasilić bazę w Afganistanie.

Zaczęło się całkiem niewinnie. W 2002 roku (prezydentem był Kwaśniewski, premierem Miller a ministrem obrony Szmajdziński) wyleciało do jeszcze ogarniętego wojną Kabulu, około setki żołnierzy. To byli chemicy, logistycy, saperzy w osłonie komandosów Gromu. A działo się to na prośbę i zaproszenie USA. Skala naszej obecności zmieniła się w 2006 roku, po wycofaniu polskich żołnierzy z Iraku. Z początku kontyngent miał liczyć maksymalnie 1200 żołnierzy (to już czasy Lecha i Jarosława Kaczyńskich). Później, już za czasów Donalda Tuska i ministra Klicha, liczebność rosła z miesiąca na miesiąc. Jeszcze w kwietniu 2010 dosłano tam dodatkowo 400 żołnierzy. Jest ich tam teraz ponad 2500. Dotychczas zginęło 18 polskich żołnierzy.

Życie stracił też w Pakistanie polski geolog. Ciało jego miało być wydane po wycofaniu z Afganistanu polskiej misji wojskowej. W międzyczasie dowiedzieliśmy się sporo o „wyposażeniu naszych chłopców”, o interesujących procedurach na zakup sprzętu, o rozpoznaniu potrzeb żołnierzy, wiedzy i mądrości najwyższych dowódców jak i samego ministra.

Teraz po tylu wybitnych osiągnięciach nagły odwrót? Przecież Związek Radziecki wytrzymał znacznie dłużej. I strategię miał podobną. Jeśli miał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Kneblowanie ust - czyli zakrywanie komentarza: Robert Kamiński 26.06.2010 21:39 nie świadczy najlepiej o wolności słowa na W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, rozumiem, że to jakiś żart. Szkoda tylko, że ten żart tak dużo kosztuje, nie tylko w wymiarze materialnym. I nie tylko Polaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Honkery nadal są produkowane, a co do misji w Afganistanie, to dobrze zrobiła naszemu wojsku, bo przynajmniej okazało się ile nasz sprzęt jest wart. Bez tej misji to dalej mielibyśmy np kamizelki kuloodporne opancerzone tylko z jednej strony...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryku, to tak jak z tymi złomowej jakości F-16. Miliardy wyrzucone w błoto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Projekt Honkera był dość długo rozwijany sumptem Lasów Państwowych, które miały nadzieje na samochody do lasu; A wczoraj dowiedzieliśmy się, że nie ma żadnego problemu, bo Petelicki nie jest zołnierzem i oficerem - stwierdził Komorowski. Co prawda inaczej doceniano jego wartość w USA (uratowanie amerykanów w Iraku); a jak teraz doceniają nasz cały kraj - możemy odczuć patrząc na atrapy pomocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Henryku. Zawsze marzyłem o takim Honkerze... Ale ten przetarg zabił fabrykę i nie mam już na niego szansy...:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coraz trudniej jest uwierzyć... Przemysłu rodzimego już nie mamy. Własnego wojska też. Przeróżnej maści banki, ale o polski trudno. Ciężko się napić polskiego piwa, bo choć nazwy zostały te same, to udziałowcy są inni... Nasza gospodarka? Pozdrawiam. 5:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak strategiczna sprawa nie uwzględniła istotnych i podstawowych rzeczy: KOSZTÓW. Nie chodzi o ilość poległych. Ludzi ci u nas dostatek a i cmentarzy przybywa. Po prostu brakuje kasy. Okaże sie niebawem, że cała ekspedycja zżera cały monowski budżet. Nasi natchnieni wodzowie po prostu zapomnieli, że wszystko kosztuje.
I słyszę, że Polska nie jest jedynym państwem poważnie rozmyślającym o rejteradzie.
A może przeważyła chińska rakieta, która zabiła jednego z naszych.
Czy to nie jest wystarczający powód?
Czy rozwiązania konfliktu nie należy szukać poza Afganistanem? Daleko poza tym krajem.
Czy nasi wodzowie świadomie podejmują decyzję? Raczej jestem przekonany, że wiedzą zdecydowanie więcej niż media i my. Lecz plan musi być wykonany.
Kiedyś malowano trawę, ku chwale Ojczyzny.
Teraz tą chwałę budujemy kapkę inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie zdziwił komentarz Pana Henryka . Nie spodziewałem się takiej obrony interesu polskiego a może przemysłu zbrojeniowego 5+.

Niestety to koszmar polskiej polityki międzynarodowej ,która ze skrajności w skrajność popada, Bo albo dozgonna przyjaźń z CCCP albo z USA.
Nigdy nie doczekała się idea stworzenia bloku państw Europy Środkowej po rozpadzie systemu. Zawsze musi być wasal i pan.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, wszystko fajnie się ogląda zboku. Na pozór prosta droga - albo w tę, albo z powrotem. Tylko nikt nie bierze pod uwagę, że nasi dzielni sojusznicy skutecznie zaminowali odwrót. Nie można teraz zrobić "w tył zwrot", bo cała frustracja amerykanów skupi się wyłącznie na nas. Trzeba poczekać, aż inni sojusznicy zaczną wycofywać swoje kontyngenty. Parasol NATO jest w zasadzie tylko naszą hipotetyczną ochroną, niemniej stanowi tę ochronę skutecznie i za to płacimy obecnoscią naszych na tamtej ziemi.
My także moglismy zarobić na tej wojnie, testując i reklamując nasze uzbrojenie, jednoczesnie przyczyniając się do rozkwitu rodzimego przemysłu zbrojeniowego, jednak nasi dzielni decydenci woleli kupować amerykańskie, bo od naszych nie dostali milionowych prowizji. Nasz Tarpan Honker z silnikiem IVECO, był bezkonkurencyjny biorąc pod uwagę parametry ceny, jakosci i możliwosci użytkowych. Na Rosomaki składano zamówienia z Azji rocznym wyprzedzeniem - warunek: potwierdzenie ich przydatnosci i wartosci bojowej (komus widać zależało, żeby ich nie wysyłać na ten "poligon").
To trudny temat i zawsze będzie budził kontrowersje.
Moje 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.