Pozycja materiału w rankingach:
Gdyby wierzyć mainstremowym mediom problemem numer jeden Polski są hordy kiboli niszczące, co pewien czas nasz kraj i robiące wszytko, by skompromitować nas podczas zbliżającego się Euro w oczach Europy. Czy tak jest naprawdę?
Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.41)
Wiek: 28 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dominik Trznadel 09.02.2012 18:00
Materiał bardzo cenny. Dzięki. Porządkujesz , definiujesz, uwalniasz kibiców ze schematów i stereotypów. Wreszcie nap[isał ktoś z drugiej strony. Autentyk.
kicia 09.02.2012 15:28
Takie zainteresowanie tym tematem, a tekst jest o NICZYM Dziwie się, jest nudny, nawet nie dotarłam do końca.
Imre 09.02.2012 12:53
Żal mi was! Pojęcia o kibicowaniu nie macie żadnego ale poprawiacie człowieka, kroty widać, że wie o czym mówi.
Marto co ma piernik do Wiatraka co? Co chciałaś udowodnić wklejając tę tabelkę?
Pochodzę z Łodzi i dla mnie kibol oznacza dokładnie to samo co dla autora tekstu. Po co więc te wywody?
Grzesiu........tu nie ma czego komentować.......bełkot nic więcej
Grzegorz Wink 09.02.2012 01:30
Nic nie kupiłem, bo ja w ogóle nie oglądam telewizji. :) Po prostu ten artykuł jest lekko pomieszany. Parę zupełnie różnych zjawisk autor usiłuje połączyć ze sobą co jest średnio dobrym pomysłem.
1. Tzw media mainstreamowe nie wyłącznie z kibiców robią nie wiadomo kogo. One ze wszystkich ludzi, wszelkich demonstracji i wszelkich wydarzeń zawsze usiłują wyprodukować sensację. Kibice są tylko wygodnym materiałem, bo zawsze znajdzie się paru rzucających kamieniami czy coś tam niszczących co jest świetnym materiałem na reportaż o "potwornej fali przemocy w Polsce". Jakby człowiek traktował serio, to co oni wygadują to by się bał wyjść z domu. Owe media w tej chwili nie zajmują się podawaniem wiadomości tylko walką o oglądalność. O wiarygodności dawno już zapomniały.
2. Dla przeciętnego człowieka kibice w żadnym wypadku nie mają nic wspólnego z "kibolami". Słowo "kibol" aktualnie oznacza potocznie osobnika w kominiarce lub z twarzą zasłoniętą chustką który wszczyna rozróby, rzuca na stadionie krzesłami itd... Może i pochodzenie tego słowa jest inne (ja jako Warszawiak pierwsze o tym słyszę), ale w tej chwili kibol=rozrabiaka.
Wszyscy ludzie, których znam uważają, że na mecze chodzą głównie kibice, a tych co rozrabiają jest garstka - niestety odpowiedzialność za ich wybryki spada na wszystkich.
3. Przepychanki milicja/policja - "kibole", albo (tak jak się kiedyś mówiło) pseudokibice od lat wyglądają tak samo. Panowie w szalikach tłuką się z siłami porządkowymi i lepiej tam nie chodzić, bo można oberwać od każdej ze stron.
Noah Frączek 09.02.2012 00:54
@Grzegorz Wink
Patrzysz na kibiców stereotypowo. Kupiłeś ich propagandowy wizerunek. Tyle.
Marta Jenner 09.02.2012 00:38
Ma Pan rację co do Lutni. Mówimy o tym samym klubie, tylko że on wiele razy zmieniał nazwę. Na stronie kibiców znalazłam ich aż tyle:
19.03.1922 - KS Lutnia Dębiec
sierpień 1922 - TS Liga Dębiec
styczeń 1925 - TS Liga Poznań
maj 1930 - KS KPW-Liga Poznań-Dworzec
wrzesień 1933 - KS KPW Poznań
marzec 1945 - KKS Poznań
styczeń 1948 - KS ZZK Poznań
maj 1949 - Zrzeszenie Sportowe Kolejarz Poznań
styczeń 1957 - KS Lech Poznań
grudzień 1957 – KKS Lech Poznań
czerwiec 1994 - PKP Lech Poznań
lipiec 1998 - WKP Lech Poznań
lipiec 1999 - Lech-Kreisel Poznań (nazwa nieoficjalna z użyciem ówczesnego sponsora)
czerwiec 2006 - KKS Lech Poznań SA.
A co do "kibola", to proszę pamiętać, że Pan to słowo inaczej odbiera jako poznaniak. Kibice (niekoniecznie z Poznania) może też jeszcze kojarzą jego pierwotne znaczenie. Ale dla osoby "postronnej" z innego regionu "kibic" i "kibol" brzmią mniej więcej tak jak "robotnik" i "robol".
Grzegorz Wink 09.02.2012 00:35
Jest takie powiedzonko: "nie ma głupich pytań - są tylko głupie odpowiedzi". :)
Michał Gackowski 09.02.2012 00:31
To znaczy, że jak zwykle nie ma pan pojęcia o czy mówi....
Grzegorz Wink 09.02.2012 00:26
To znaczy, że te wszystkie wybijanie szyb w autobusach, niszczenie samochodów, przewracanie ławek, "ustawki" celem pobicia innych grup, agresywny stosunek do przypadkowych przechodniów i inne tego typu, to wymysł mediów? Tak naprawdę tzw. "kibole" to ludzie spokojni i przyjaźnie nastawieni do świata?
Michał Gackowski 09.02.2012 00:13
Pani Marto jeśli już to mówimy raczej o Warcie Poznań bo w Latach dwudziestych to powstała ale Lutnia Dębiec (Debiec przyłączono do Poznania w 1936 roku).
Cały artykuł był napisany tylko po to by pokazać, że kibole i kibice to właśnie to samo.
Natomiast "kibicowanie" jak czyni to pan z Jarocina różnym Relaom czy Barcelonom wywołuje tylko usmiech politowania na twarzach prawdziwych kibiców.
Tak się dziwnie składa, że artyuł mój wywędrował na jedną ze stron kibicowskich i został tam bardzo ciepło przyjęty. Każdy do zrozumiał. Nikt nie miał problemu z pojęciem kibol etc. Jedna osoba stiwerdziła jednak, że niepotrzebnie się męczyłem bo "oni" i tak nie zrozumieją. Czytając dzisiejsze wpisy muszę stwierdzić, że po części miała rację.