Facebook Google+ Twitter

Polska kontra USA 2:2. Remis odrodzonej kadry

O godz. 2 w nocy TVP zaczęła relację z meczu Polska - USA. Przegrywaliśmy 0:1. W 20 minucie Robert Lewandowski miał idealną szansę na wyrównanie, ale trafił prosto w bramkarza... Dopiero w 29. minucie Adam Matuszczyk wyrównał! Ale jest już 1:2. O! Remis - Błaszczykowski wyrównał po raz kolejny.

Michael Bradley (R) walczy o piłkę z Jakubem Blasczczykowskim podczas meczu na stadionie Soldier Field w Chicago, Illinois. / Fot. EPA/TANNEN MAURYPrzed meczem: Sporo kibiców na trybunach, jak mówi komentator: 30 tysięcy, w tym 25 tys. Polaków. Zawodnicy wchodzą na boisko. Mazurek Dąbrowskiego chóralnie odśpiewany, Polonia nie zwiodła. Mecz prowadzi trójka arbitrów z Kanady.

Polacy w czerwonych strojach, Amerykanie - w białych.

1 minuta: Polacy wyprowadzili składną akcję. Skończyła się stratą piłki na 40 metrze przed bramką.

2 minuta: Pierwszy kontakt Boruca z piłką. Bezpiecznie, pewny chwyt.

5 minuta: Rzut wolny dla USA po zderzeniu Łukasza Mierzejewskiego z Cherundolo. Polacy pod bramką USA. No, prawie pod bramką.

7 minuta: Po podaniu Obraniaka Adrian Mierzejewski zrobił nieco zamieszania pod bramką Amerykanów, ale nie zyskał nawet rzutu rożnego.

9 minuta: Czytam komentarz Krzysztofa Gnata, że meczyk sobie ogląda na leżąco. Fajnie masz :). A tu Dempsey gruchnął w stronę bramki Boruca. Na szczęście - niecelnie.

12 minuta. No tak... Obrona zaspała, Boruc nie miał szans. Altidore przyjął spokojnie podanie Jermaine Jonesa na pole karne. Strzelił obok Boruca. I mamy 0:1 dla USA.

Zobacz więcej zdjęć z meczu Polska - USA

15 minuta:Altidore biegnący z piłką na bramkę pokarany przez Obraniaka. A Obraniaka ukarał sędzia, czyli rzut wolny dla Amerykanów.

16 minuta: Obraniak ciągnął z piłką na połowę Amerykanów, ale stracił piłkę. Przekombinował, jakby nie wiedział co ma z tą piłką począć.

18 minuta: Błaszczykowski z prawej strony próbował posłać piłkę pod bramkę Amerykanów, do Lewandowskiego. Udało się, ale Lewandowski do strzału nie zdążył się złożyć. Trzech obrońców wyrosło przy nim jak spod ziemi...

20 minuta: Lewandowski był sam na sam z Howardem. Jak on to zrobił... Trafił prosto w bramkarza. Ech...

25 minuta Matuszczyk nareszcie namierzył pole między słupkami bramki rywala. Grzmotnął. Ale Tim Howard był na posterunku. Piłka odbiła się wprawdzie, nie udając się od razu złowić w wyciągnięte ramiona bramkarza, ale ten szybko ją jednak opanował.

29 minuta. 1:1. Adam Matuszczyk, po kiksie obrońcy USA, który - zamiast wyekspediować piłkę daleko poza pole karne - posłał ją pięć pięter w górę i podaniu Obraniaka ulokował piłkę w bramce Amerykanów. Brawo Matuszczyk. Uff... A jednak można!

35 minuta: Niedobrze. Było niedobrze. Tuż przy linii pola karnego Holden wykonywał rzut wolny. Strzelił mocno, ale nie trafił. Na boisku zaczyna się robić nerwowo. Sędzia wykonuje uspokajające gesty.

41 minuta: Altidore z prawej strony wpadł na pole karne Polaków. Strzelił w poprzeczkę. Dwie minuty później strzelał głową. Obok słupka.

44 minuta Błaszczykowski biegł do długiego podania, ale Howard był szybszy. Złapał piłkę.

Przerwa



46 minuta: Ustawienie i składy bez zmian. Tylko strony się zmieniły.

49 minuta: Lewandowski w okolicach jedenastki, Skończyło się na niczym.

51 minuta: Gol Onyewu dla USA. Rzeczywiście, trzeba było uważać na stałe fragmenty gry. Po (w)rzucie wolnym, podanie na pole karne i uderzenie głową. No i gol. 2: dla Amerykanów.

57 minuta: Brawo Artur! Brawo Boruc! Nasz goalkiper zdołał uratować zespół przed stratą bramki. I to w sytuacji sam na sam z Altidore, który zmarnował świetną okazję.

60 minuta: Kto będzie wykonywał rzut wolny? Obraniak. No i świetnie, bo trzasnął mocno, prosto w światło bramki. Howard piąstkował, a dobitka się nie udała[/b]

62 minuta: Zmiana w zespole USA.

68 minuta: Rzut wolny. Obraniak. Uderzenie. Howard. Bez emocji. Bez szans na cokolwiek więcej. Na przykład - na wyrównującą bramkę.

70 minuta: Zmiana w polskim zespole. Wchodzi Niedzielan, najlepszy snajper ligi. Schodzi Mierzejewski.

73 minuta: Kuba Błaszczykowski pięknym uderzeniem dał nam wyrównanie. Prawa noga, lewy róg bramki Howarda. Powtórzcie to jeszcze raz! Gdyby obrona grała dziś tak jak atak, byłoby naprawdę nieźle.

77 minuta: Pietrasiak faulował przed polem karnym, Holden egzekwował rzut wolny; dośrodkował, wprost na głowę Altidore, ale ten, stojąc tyłem do bramki, posłał piłkę w kosmos.

85 minuta: Dempsey wpadł na mur polskiej obrony, zderzył się z Piszczkiem. Rzut wolny. Hmm... No, tak zdecydował sędzia. Dempsey strzela. Trafia w mur.

89 minuta: Ale zamieszanie! Tłum, chyba komplet 23 graczy w polskim polu karnym. Strzał w Boruca, ktoś z polskich obrońców wybija piłkę tuż sprzed linii bramkowej. Kopią, główkują, wybijają... Rozeszło się po kościach. Smuda chce dokonać zmiany, sędzia nie pozwala.

90 minuta: Koniec, koniec, koniec. Kanadyjczyk gwiżdże. Nie wygraliśmy, ale co najważniejsze - nie przegraliśmy. Czyżbyśmy mogli mówić już o drużynie Smudy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Jestem pełen euforii .Yes,yes,yes ..... nie przegrali niesamowite. W PZPN świętują będą premie a może odznaczenia. Tylko warto pomyśleć gdzie jest nasza piłka na 66 czy 67 miejscu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mecz mógł się podobać. Stojący na wysokim poziomie, toczony w szybkim tempie obfitował w sytuację bramkowe dla jednej i z drugiej drużyny. W pierwszej połowie minimalnie lepsi Polacy, ale nie przełożyło się to na wynik. Druga połowa minimalnie na korzyść Amerykanów, ale także i oni nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Wynik remisowy, jak najbardziej sprawiedliwy, a gra Polaków mimo sporych błędów w obronie przy obu bramkach, zasługuje na pozytywną ocenę. Dwa razy potrafili podnieść się po straconych bramkach. Warto wspomnieć też, że na trybunach zasiadło ponad 20 000 polskich kibicó, co stanowiło 2/3 ogólnej liczby widzów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
xes
  • xes
  • 10.10.2010 04:03

Kubica 4 pole rzutem na tasme w doliczonym czasie z 9 miejsca!!! ;) To moe byc dobry weekend dla polskiego sportu ;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obok Altidora gra Dempsey, ale poza jednym strzałem zza pola karnego oraz mocno podbitym okiem (ale to już przed meczem miał) niczym się nie wyróżnia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
xes
  • xes
  • 10.10.2010 02:58

Dziéki Krzysztofie ;) Wazne by ten pojedynek nie wygladal jak walka Tysona z Golotá ;P
Niestety jezeli chodzi o szczescie, to w tym elemencie jestesmy ostatnio slabi, wiec licze raczej na poprawe skutecznosci... a powiedzcie mi jeszcze tylko jak wyglada atak Amerykanów, kto ostatecznie zagral z przodu z Altidore, który nas tak potwornie méczy ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

do xes : jak najbardziej. Jesteśmy stroną przeważającą i stwarzamy sobie coraz więcej sytuacji pod bramką rywala. Powoli zaczyna to przypominać niedawny mecz z Australią, gdzie mieliśmy mnóstwo sytuacji, lecz brakowało skuteczności. Amerykanie jednak co jakiś czas również zapędzają się pod naszą bramkę. Właśnie Altidore trafił w poprzeczkę. Mecz w tej chwili wygląda jak pojedynek bokserski. Wymiana ciosów z jednej i drugiej strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest!

Komentarz został ukrytyrozwiń
xes
  • xes
  • 10.10.2010 02:45

Honor uratowany... i co teraz? Czy to wygláda jakby Jankesom faktycznie zalezalo? Jast szansa to wygrac... wizualnie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
xes
  • xes
  • 10.10.2010 02:44

Dzieki tak w ogóle chopaki za komentarz, bo jestem w pracy w Londku i nie mam dostépu do zadnej innej strony ;) Dziéki wam mniej sié stresujé...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.