Facebook Google+ Twitter

Polska, krajem najbardziej, wśród krajów UE, inwigilującym swoich obywateli?

Polskie służby zbyt często sięgają po dane teleoperatorów, dotyczące billingów i danych internetowych.

W Polsce powszechna jest inwigilacja. Jak podaje wyborcza.pl polskie służby (głównie policja) wystosowały do teleoperatorów, około 1,06 mln zapytań dotyczących billingów i danych internetowych abonentów. Wynika z tego, że na tysiąc dorosłych obywateli Polski, przypada aż 27,5 zapytania.

Zaraz za Polską plasują się Czechy z wynikiem 10 zapytań na tysiąc mieszkańców. W Niemczech takich zapytań było około 0,2 na tysiąc mieszkańców, czyli aż 35 razy mniej, niż w Polsce.

Powodem takiego stanu rzeczy jest fakt, że w wielu krajach Unii Europejskiej służby mają różnego rodzaju ograniczenia w kwestii ingerencji w dane operatorów telekomunikacyjnych. W Polsce takich ograniczeń nie ma, służby mogą dobrowolnie korzystać z takich zasobów, nie podając nawet powodów ich wykorzystania (niedozwolonym jest jedynie stosowanie podsłuchu i łamanie tajemnicy korespondencji).

Takie informacje zebrał Urząd Komitetu Integracji Europejskiej, by przygotować pierwszy raport dla Komisji Europejskiej, w sprawie wykonywania dyrektywy o retencji danych. Dyrektywa ta została wprowadzona w 2006 roku w celu walki z terroryzmem i nakazuje operatorom przechowywanie danych abonentów przez 6-24 miesięcy.

Polskie służby najczęściej pobierają billingi (tym samym kontakty) dziennikarzy. Dzięki inwigilacji mogą obejść tajemnicę dziennikarskich źródeł informacji (zagwarantowaną w kodeksie postępowania karnego).

Jak mówi Katarzyna Szymielewicz, szefowa fundacji Panoptykon: "W innych krajach są ograniczenia", niestety w Polsce inwigilacja jest poza jakąkolwiek kontrolą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.