Facebook Google+ Twitter

Polska, krajem pozorowanej demokracji

Wszystkie wybory w Polsce, począwszy od dnia uchwalenia ordynacji wyborczej i ustawy o finansowaniu partii politycznych są zmanipulowane i sfałszowane.

Władysław Bartoszewski zamachnął się zdzielił mnie w pysk, zarzucając mi brak patriotyzmu. Ten sam brak patriotyzmu, a może tylko głupotę (do której się przyznaję) zarzuciła mi Jadzia Kowalczyk. Dostojna i jakże mądra ta para zachęca mnie do głosowania. Bartoszewski twierdzi, że to mój patriotyczny obowiązek. Jadzia każe wybierać mniejsze zło. A ja stając przed wyborem rodzaju kary śmierci: rozstrzelanie, ścięcie, spalenie, zagazowanie wybieram złośliwie... życie.
Zło mniejsze czy większe nie interesuje mnie w kontekście mojej niedługiej już przyszłości, ale dłuższej moich dzieci i jeszcze dłuższej moich wnuków. Interesuje mnie dobro. A skoro tak, to mój czynny udział w wyborach do parlamentu europejskiego, krajowego czy w wyborach samorządowych nie wchodzi w rachubę. Nie interesuje mnie wrzucanie kartki wyborczej do urny, która już przed wyborami została ustawiona na sfałszowanym gruncie.

Wszystkie wybory w Polsce są wyborami sfałszowanymi. Cuda nad urną świadczą o tym, że polska demokracja przypomina jako żywo demokrację bananowych republik. Partie, funkcjonujące na polskiej scenie politycznej, a w szczególności: PO, SLD, PSL i PiS tak zmanipulowały i zafałszowały wybory, że mój udział w akcie wyborczym uznaję za sprzeniewierzenie się zasadom demokracji. Cztery partie i czterech liderów owych partii zadbało skutecznie, o to żeby do władz krajowych i europejskich nie wszedł nikt spoza ich grona. Cztery partie przyznały sobie środki finansowe z naszych kieszeni, że prowadzić kampanie wyborcze. Otrzymały prawo desygnowania na listy wyborcze własnych kandydatów. My, elektorat zostaliśmy sprowadzeni do roli mięsa wyborczego, które potulnie ma wrzucić kartkę wyborczą na z góry wygranych kandydatów.

Czterej przywódcy partyjni: Tusk, Napieralski, Pawlak i Kaczyński uznali, że wiedzą lepiej niż matołowaty elektorat co nam potrzebne. I nade wszystko: kto nam jest potrzebny. A potrzebni Polsce są czterej panowie i grupka ich totumfackich!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

" Zamiast nie pojscia na wybory moze lepiej oddac niewazny glos?"

Oddać nieważny głos to zwiększyć frekwencję, a tym samym zwiększyć legitymizację. W dodatku bez własnego wyboru.
Jeśli ktoś chce zaprotestować, to "siedzieć na d....". Popieram.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, nie tylko "Polska, krajem pozorowanej demokracji" - należymy ponoć do Unii E., która już wiele razy dowiodła, że nie działa demokratycznie.
(ode mnie również 5)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.06.2009 19:12

5+ Marr jr.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.06.2009 19:06

Rozczarowanych jest mnóstwo i większość mówi, ze nie ma na kogo głosować lub, że wybiera mniejsze zło. Można coś robić aby zmienić ordynację. I trzeba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dokładnie to proponuję - siedzieć na d...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A więc co proponujesz, poza siedzeniem na ... krześle i nie głosowaniu??

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.05.2009 20:35

Zamiast nie pojscia na wybory moze lepiej oddac niewazny glos?

A to ze duzy moze wiecej i ma wieksze pole przebicia? Tak jest chyba wszedzie... nie tylko w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.