Facebook Google+ Twitter

Polska Liga Hokejowa - Finał play off. Emocje w Nowym Targu

Trzeci finałowy mecz pomiędzy Wojasem Podhale a GKS Tychy nie pozostawia wątpliwości, że emocji w walce o tron z pewnością nie zabraknie, aż do końca rywalizacji. Mecz zakończył się dopiero w rzutach karnych.

Piątkowe spotkanie w Nowym Targu godne było swojej rangi. Zarówno pod względem sportowym jak i w tzw. Nowy Targ, 16.03.2007. O przejęcie krążka rywalizują Bartłomiej Gawlina (L) z GKS Tychy i strzelec gola dla Wojasa Podhale Nowy Targ Rafał Dudka (P) w trzecim meczu play off obu zespołów o miejsce 1-2 w Polskiej Lidze Hokejowej / PAP/Grzegorz Momot części "pozameczowej", wszystko stało na najwyższym poziomie. Oprawa zawodów została pieczołowicie przygotowana przez organizatorów oraz kibiców. Wyjeżdżających na taflę hokeistów Podhala przywitała kartonada, na której widniały korony i daty zdobycia 17 mistrzostw Polski.
Drużyny wystąpiły w najsliniejszych składach.Krótko po rozpoczęciu meczu mieliśmy przedsmak całych zawodów. Już w 2 minucie Michał Woźnica uzyskał prowadzenie dla gości. Ale na odpowiedź gospodarzy nie czekaliśmy długo. Dwie minuty później Krzystof Zapała, po precyzyjnym podaniu Kacira umieścił krążek w bramce zespołu GKS Tychy.
W 6 minucie pierwszej tercji spotkania, Podhale wykorzystało grę w przewadze 5 na 3, Rafał Dudka popisał się potężnym strzałem, przy którym, znakomity w tym meczu Sobecki nie miał nic do powiedzenia.

Druga tercja również obwitowała w znakomite akcje z obu stron, zaznaczyła się przewaga gości, którzy w 28 minucie, za sprawą Robina Bacula, doprowadzili do wyrównania.
Prymat w tej części gry potwierdził w 35 minucie ładnym niesygnalizowanym strzałem niezawodny Piotr Sarnik.

Trzecia tercja dostarczyła nam tego, co w hokeju jest najpiękniejsze. Mnóstwo akcji po obu stronach oraz piękne parady bramkarskie Sobeckiego (GKS) i Rajskiego (Wojas).
Im bliżej końcowej syreny, tym więcej nerwów wkradało się na talfę hali lodowej w stolicy Podhala.
Zimnej krwi zdawał się nie tracić szkoleniowiec nowotarżan Wiktor Pysz, króry wycofując bramkarza i wzmacniając atak o jednego zawodnika, postawił wszystko na jedną kartę.
Kilkadziesiąt sekund przed końcem spotkania, Podhale przegrywało, choć grało z przewagą jednego zawodnika. Na niespełna 30 sekund przed końcem meczu Voznik wyłuskał krążek w tercji obronnej gości i podał do niezastąpionego w takich sytuacjach Jarosława Różańskiego, który nie tracąc nerwów, dowiódł swego sportowego kunsztu, umieszczając krążek w bramce GKS - u. W boksie i na trybunach euforia, a sam strzelec utonął w objęciach kolegów!
Zatem czekała nas dogrywka, w której żaden zespół nie ryzykował utratą bramki i po 5 minutach doliczonego czasu gry, losy spotkania pozostały do rozstrzygnięcia w rzutach karnych.
Rzuty karne rozstrzygnęły losy spotkania na korzyść drużyny GKS Tychy, jakby nagradzając zespół za
równorzędne podjęcie walki, mimo stanu rywailzacji w play off 0-2.

Wojas Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 3-4 (2:1) (0:2) (1-0) dogr. 0:0 ; karne 1:2

Bramki: 0:1 - Woźnica (3., Gawlina), 1:1 - Zapała (4., Kacirz), 2:1 - Dutka (6., Burzil, Baranyk, w podwójnej przewadze), 2:2 - Bacul (28.), 2:3 - Sarnik (35., Jakubik), 3:3 - Różański (60., Voznik).

Rzuty karne: 1:0 Bakrlik, 1:1 Gonera, 1:2 Sarnik.
Sędziował: Zbigniew Wolas z Oświęcimia. Kary 6 oraz 16 min (w tym 2 techniczne).
Widzów: 3,5 tys.

Stan rywalizacji w play off 2-1dla Wojasa Podhale Nowy Targ.
Gra się odbywa do czterech zwycięstw.
Kolejne spotkanie: 18 marca (niedziela), w Tychach.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Hokej!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.