Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

170740 miejsce

Polska Liga Siatkówki: znamy pierwszego finalistę

Zespół PGE Skry Bełchatów, czyli obrońca mistrzowskiego tytułu, został pierwszym finalistą tegorocznych rozgrywek Polskiej Ligi Siatkówki. W piątkowym meczu pokonał Mlekpol AZS Olsztyn 3:0 i wygrał rywalizację 3:1.

Końcowy wynik może sugerować łatwe zwycięstwo gości, jednak w hali Urania oglądaliśmy zacięte spotkanie, w którym do rozstrzygnięć dochodziło w końcówkach setów. Bełchatowianie staną przed szansą wygrania ligi po raz czwarty z rzędu.

W szeregach gości doszło do dwóch znaczących zmian - zainfekowanych Gruszkę i Heikkinena zastąpili w wyjściowym zestawieniu MVP wczorajszego spotkania, Michał Bąkiewicz i Radosław Wnuk.

I set


Pierwszy punkt meczu atakiem na czystej siatce zdobył gracz AZS- u, Grzegorz Szymański. Bardzo pewnie rozpoczął również jego vis a vis - Mariusz Wlazły. Po jego mocnych atakach i asie serwisowym Skra wyszła na dwupunktowe prowadzenie. Olsztyn jednak zniwelował różnicę i ponownie wiódł prym na boisku. Na pierwszej przerwie technicznej prowadził jednym punktem.

Michał Ruciak "trzymał przyjęcie" w ekipie gospodarzy, a jego koledzy wzmocnili serwis. Dla libero obydwu drużyn, Lewisa i Lambourne'a, nie było piłek straconych. Dalej gra toczyła się punkt za punkt, z delikatnym wskazaniem na "Akademików", których środkowi "czytali" grę Dobrowolskiego. Jednakże bezbłędny w tym fragmencie meczu był Wlazły. Po kiwce rozgrywającego Mistrzów Polski mieliśmy drugi czas techniczny.

Po powrocie na boisko dobrą zagrywką popisał się wprowadzony na parkiet Paweł Maciejewicz. Było 20:21 i o time-out poprosił Mariusz Sordyl, opiekun gospodarzy.

Dotknięcie siatki przez olsztynian dało setbola bełchatowianom. Szkoleniowiec Mlekpolu znów przerwał grę. W ostatniej akcji premierowej odsłony skutecznie zaatakował Wnuk.

II set


Pierwszy punkt tej partii zdobyła Skra, a konkretnie jej atakujący - Mariusz Wlazły. Dalej gra toczyła się punkt za punkt. Skuteczny był Michał Ruciak, który wyszedł w "pierwszej szóstce" olsztyńskiego klubu, tak jak i w czwartkowym starciu. Goście odskoczyli na dwa oczka, po kontrze skończonej przez atakującego reprezentacji Polski. Na pierwszej przerwie technicznej było 5:8.

Przypadkowa obrona Dana Lewisa przyniosła jego zespołowi jedenasty punkt przy siedmiu gospodarzy, na co natychmiast zareagował trener brązowych medalistów ubiegłego sezonu, Mariusz Sordyl. Jego podopiecznym "siadła" zagrywka, więc nie mogli odrzucić rywali od siatki i ustawić szczelnego bloku. Dobrze spisujący się Wnuk zatrzymał Andrae. Chwilę później kapitalną, długą wymianę wygrał Mlekpol. Na drugim time-oucie technicznym było jednak 11:16.

Goście zwiększyli dystans do siedmiu oczek, po tym jak zablokowani zostali Grzyb i niemiecki przyjmujący. W międzyczasie na placu gry pojawił się Paweł Siezieniewski, który zmienił słabo grającego zawodnika zza naszej zachodniej granicy. Ponadto weszli Tanik i Dehne w miejsce Ruciaka i Zagumnego. Po obiciu bloku przez Wlazłego na tablicy widniał wynik 15:23. Gracze klubu z Warmii i Mazur mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki. Drugą przerwę wykorzystał Sordyl. Na niewiele to się jednak zdało, gdyż tę odsłonę zakończył atakiem Bąkiewicz.

III set


Od początku tej partii trwała walka punkt za punkt. Coraz więcej błędów popełniał przyjmujący AZS- u, Bjoern Andrae, który powrócił na boisko. To po jego autowym zbiciu z "szóstej strefy" na pierwszej przerwie technicznej jednym oczkiem prowadziła Skra.

Niemiec zrehabilitował się później, "czapując" Wlazłego na 11:10 i w następnej akcji skończył kontratak. Przy stanie 14:11 na przerwanie gry zdecydował się Castellani, opiekun Skry. Pomyłka Daniela Plińskiego w ataku ze środka dała szesnasty punkt gospodarzom, którzy na drugiej przerwie technicznej prowadzili czterema oczkami.

W drużynie przyjezdnych mnożyły się błędy, jednak szybko otrząsnęli się oni z chwilowej niemocy. Natomiast Michał Ruciak przeszedł linię środkową i było już tylko 18:16, na co zareagował trener AZS- u. Po poworcie na plac gry Szymański uderzył w antenkę i prowadzenie jego drużyny stopniało do jednego punktu. Sordyl długo się nie namyślał i ponownie wezwał zawodników do siebie.

Kolejną pomyłkę zaliczył były atakujący reprezentacji, a Wlazły zablokował Andrae. Mecz zakończył asem serwisowym Stephane Antiga.

MVP spotkania został wybrany Mariusz Wlazły.

Po wyrównanym i zaciętym, ale tylko do pewnych momentów każdego z setów, spotkaniu półfinałowym Polskiej Ligi Siatkówki Mlekpol AZS Olsztyn przegrał na własnym parkiecie z PGE Skrą Bełchatów 0:3 i odpadł z rywalizacji. Bełchatowianie będą mieli szansę po raz czwarty z rzędu zdobyć tytuł mistrzowski. W finale zmierzą się ze zwycięzcą drugiej pary półfinałowej AZS Częstochowa - Jastrzębski Węgiel.

Półfinał Polskiej Ligi Siatkówki:
Mlekpol AZS Olsztyn - PGE Skra Bełchatów 0 : 3 ( -22, -18, -21 ) stan rywalizacji 1 : 3, awans: Skra

Składy:
AZS: Zagumny, Andrae, Ruciak, Szymański, Grzyb, Możdżonek, Lambourne (l) oraz Tanik, Siezieniewski, Dehne

Trener: Mariusz Sordyl
Skra: Dobrowolski, Bąkiewicz, Antiga, Wlazły, Wnuk, Pliński, Lewis (l) oraz Maciejewicz, Neroj
Trener: Daniel Castellani

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.