Facebook Google+ Twitter

Polska maszeruje do przodu

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-12-05 16:45

Baczność! Spocznij! - tysiące mężczyzn w Polsce mogą odetchnąć z ulgą, bo nie usłyszą tych komend. Jesteśmy dziś świadkami historycznego momentu - koniec z PRL-owskimi metodami wcielania do wojska.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. APPPo prasowych spekulacjach na temat rezygnacji rządu z projektu wojska zawodowego, przyszła pora na oficjalne stanowisko. - Zamknęliśmy 90-letni rozdział armii z przymusu - powiedział dziś minister obrony narodowej Bogdan Klich. Minister nie tylko wygłosił komunikat, ale również przeszedł do czynów, uchylając karty powołania. Rząd może liczyć na uznanie słuszności tej decyzji. Z przeprowadzonych niedawno badań wynika, że blisko 80 procent Polaków twierdzi, że przy takim wojsku będą się czuli bezpieczniej.

Platforma Obywatelska zdaje sobie sprawę z tego, że musi "trzymać" z ludźmi młodymi. Nikomu nie trzeba przypominać, że to właśnie młodzież zadecydowała o sukcesie tej partii w wyborach rok temu. Rząd jest w wyjątkowo niekomfortowej sytuacji. Młodzi ludzie potrafią skutecznie rozliczać polityków z obietnic. Studenci liczą na pomoc, zwłaszcza we współfinansowaniu studiów. Ciągle nie rozwiązany jest też problem wysokich cen mieszkań w miastach akademickich. A rządu na nataki gest nie stać. Wojsko zawodowe jest więc rodzajem pewnej karty przetargowej.

Moim zdaniem

Żaden poprzedni minister, ani żaden poprzedni rząd nie poszedł tak daleko w profesjonalizacji wojska. To zdecydowany krok naprzód w wielu dziedzinach życia - nie tylko w obronności, ale także demokracji.
Poglądy poprzedniego rządu, w szczególności braci Kaczyńskich, wskazywały raczej na to, że widzieliby w wojsku każdego - od maturzysty po emeryta, od kobiety do mężczyznę.

Nie będę ukrywał, że wiadomość Klicha wyjątkowo ucieszyła mnie osobiście. W tym roku komisja poborowa wezwała mnie już trzeci raz! Lekarze od trzech lat nie mogli zdecydować się, którą kategorię przyznać z powodu schorzenia kręgosłupa. Ostatecznie otrzymałem kategorię A.

Każda z komisji (szczególnie ostatnia), przypominała cyrk. Dezorganizacja, wielogodzinne czekanie, wypełnianie świstków, śmieszne badania wzroku, zmarnowane pieniądze na przyjazd do miasta, stracony czas. Może nie byłbym tak jednoznaczny w swojej opinii, gdyby nie fakt, że jeden z lekarzy zachował się bardzo nie fair, podnosząc głos. Sprawa dotyczyła zaległego zabiegu, który musiałem wykonać. Zamiast doradzić, zaczął krzyczeć. Furiat.

Pomimo że sprawa ta dotyczy mnie osobiście, mam również na myśli wielu moich rówieśników. Zakładali rodziny, firmy i dostawali "pozdrowienia z wojska". To był jeden z największych paradoksów III RP. Jak ironizuje Krzysztof Skiba, lider grupy Big Cyc w jednym z wywiadów, kategorie A dostawali nawet ludzie bez ręki czy nogi. Wreszcie skończą się manipulacje, wbijanie kolczyków, tatuowanie, studiowanie na siłę i zachowania korupcjogenne. Może to i był jakiś folklor, ale rodem z Chin. To jeden krok do tego, aby móc stwierdzić, że Polska jest normalnym i cywilizowanym krajem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Hurra! :P Miejmy nadzieję, że będzie wieeeeelu chętnych i zawieszenie przymusowego poboru okaże się trwałe ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadza się, ale tych kroków przed nami jeszcze kilometry :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.