Facebook Google+ Twitter

Polska na 99 procent za burtą Euro!

No i stało się. Tradycja występów Polaków na wielkich imprezach została podtrzymana. Po wczorajszej heroicznej batalii z Austrią polscy piłkarze mogą już praktycznie pakować walizki. Szanse na awans są iluzją.

 / Fot. UEFACo prawda szanse jeszcze istnieją, choć należy je odesłać w sferę marzeń. Aby nasi znaleźli się w szeregu ćwierćfinalistów, w ostatniej serii spotkań Austria musi wygrać z Niemcami. Tymczasem my musimy odnieść z Chorwacją zwycięstwo o jedną bramkę wyższe niż Austria z Niemcami. O ile jeszcze na zwycięstwo z Chorwacją można mieć jakieś nadzieje (licząc iż wystawią rezerwowy skład), tyle wygrana gospodarzy z Niemcami jest raczej nierealna. Tym bardziej trudno upatrywać szans na co najmniej dwubramkowe zwycięstwo Polaków obserwując dyspozycję naszego napadu.

Najpierw rozdmuchiwanie balonu nadziei przez media i samych członków naszej kadry. Wypowiedzi Beenhakkera ''jedziemy po mistrzostwo'', czy piłkarzy ''pokonamy Niemców'' , ''Jesteśmy lepsi od Austriaków’’ sprawiły że zamiast z realizmem polski kibic patrzył na występ Polaków z hurraoptymizmem. Po pierwszym meczu głowy ostudził nam Lukas Podolski, po drugim arbiter Howard Webb.

Należało trzeźwo oceniać swoje szanse w turnieju. Po raz kolejny porwaliśmy się z motyką na słońce, choć sztab kadry czy media udawały że lecimy na to słońce z wielkim arsenałem. I znów, po powrocie zawodników do kraju dojdzie do powtórki sprzed lat, kiedy to reprezentacje Engela i Janasa wracały na tarczy z przegranych turniejów o mistrzostwo świata.

Prasa rozpisze się o konieczności wielkich zmian w polskiej piłce, powróci sprawa rozwiązania zarządu PZPN-u, czy temat budowy szkółek piłkarskich dla młodzieży. Wzbierze fala krytyki. Oberwie się piłkarzom, trenerom. Pozostaje postawić sobie jednak pytanie czy zakwalifikowanie się do tak wielkiego turnieju jak Euro 2008 to nie jest piłkarski szczyt dla naszych zawodników? Czy mamy prawo wymagać od nich więcej? Myślę że należy wziąć pod uwagę poziom krajowej ligi i liczbę wielkich talentów wyjeżdżających z niej na zachód.

W ostatnim czasie furorę zrobili jedynie polscy bramkarze. Jak Mariusz Lewandowski siedzący na ławce w Szachtarze może skutecznie walczyć o środek pola z Ballackiem, występującym w ''The Blues''. Kto wygrałby w meczu Larisy lub Southamptonu z Bayernem Monachium? Którzy napastnicy są lepsi? A co z dyscypliną taktyczną? Formacją, która najbardziej zawiodła podczas dwóch minionych spotkań była obrona.

Oglądając mecz z Niemcami można było się zastanawiać co w naszej defensywie robią Bąk, Żewłakow, czy Golański skoro obrona przypominała szwajcarski ser. Dubler Mariusz Jop w meczu z Austrią zagrał fatalnie i tylko magia Artura Boruca pozwoliła mu zachować twarz. Czy selekcja na pewno była prawidłowa? Może po prostu nie mamy lepszych piłkarzy, a pewnego poziomu nigdy nie uda im się przeskoczyć? Na te pytania każdy może odpowiedzieć sobie sam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Moim zdaniem problemem nie jest poziom, tylko psychika. Nasi grają nieźle dopóki nie robi się z meczu sprawy życia i śmierci. Po co to zadęcie w tuby, nawiązania do Grunwaldu, przecież to jest sport nie bitwa. Całkiem inaczej graliśmy w eliminacjach, nic z tego nie zostało w ME. Nasi najpierw przegrali w głowach, dopiero potem na boisku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwszych 2-3 akapitach myślałem, że będzie to jeden z artykułów mówiących, że wszystko było źle, piłkarzy należy rozpędzić, a Beenhakkera zwolnić. Na szczęście się pomyliłem.

Ogólnie bardzo ciekawa refleksja. Może po prostu wymagamy od piłkarzy zbyt wiele? Czego od nich chcieliśmy - awansu do ćwierćfinału, a może jeszcze lepiej, do półfinału Euro? Do ósemki, czwórki czołowych drużyn Europy? W każdym turnieju muszą być przegrani, a nie tylko drużyny, które odniosły sukces. Trochę przykro, że po raz trzeci z rzędu na wielkiej imprezie jesteśmy wśród tych pierwszych. Najwyraźniej, tak jak piszesz, obecne pokolenie piłkarzy nie będzie już prezentować wyższego poziomu. (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie czarujmy się, Polacy z Austrią zagrali słabo, a w I połowie tragicznie. Z Niemcami było nie najgorzej, ale jak się gra to pokazali Chorwaci. Naszym brakuje woli walki i dobrej organizacji gdy. Chorwacja i Niemcy sprawiedliwie wyjdą z grupy, są w niej najlepsi. My sobie wróćmy do domu i przygotujmy się do eliminacji MŚ. A propos, słyszeliście już głosy o zmianie Leo na kogoś innego? Podobno są już takie spekulacje w prasie. Według mnie to byłaby głupota, nikogo lepszego od Leo nie znajdziemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żewłakow prezentował się na prawdę dobrze, nie rozumiem krytyki skierowanej w jego stronę.
Po za tym jak się jedzie na mistrzostwa, to się jedzie po wgraną. Mieliśmy powiedzieć " No, z Niemcami i Chorwacją przegramy a z Austrią sobie poradzimy " ? Każdy mówi, że jedzie po zwycięstwo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.