Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

172000 miejsce

Polska - Norwegia 24:24. Emocje sięgnęły zenitu!

To był prawdziwy horror. Emocje przez 60 minut gry, cztery czerwone kartki i niesamowity norweski bramkarz. A na koniec niespodziewany remis.

Bartosz Jurecki podczas meczu Grupy A Mistrzostw Europy w piłce ręcznej mężczyn w Stavanger. / Fot. PAP/EPA/ALF OVE HANSENSpotkanie przebiegało w gorącej atmosferze dzięki żywiołowości norweskich kibiców. Mecz rozpoczęliśmy od dwubramkowego prowadzenia (trafienia M. Lijewskigo i B. Jureckiego). Niestety, szybko roztrwoniliśmy przewagę. Już w pierwszych minutach nie udało się wykorzystać dwóch rzutów karnych (Tłuczyński i Jachlewski), dzięki wspaniałej obronie bramkarza Wikingów Steinara Ege'a. Graliśmy nieskutecznie w kontrataku. Natomiast oba zespoły, oprócz problemów z napadem, świetnie radziły sobie w obronie. Dlatego przez pierwsze 10 minut gry padło tylko sześć goli. Wynik 3:3.

Sukcesów bramkarzowi Norwegii pozazdrościł Sławek Szmal. Także obronił karnego. Świetnie grała nasza druga linia (Lijewski-Tkaczyk-Bielecki). Odskoczyliśmy rywalom na dwa gole, ale i tym razem odrobili straty. Co prawda w ataku nadal szalał Bielecki (rzuty z 10. i 12. metra!), ale Polacy nie potrafili zbudować większej przewagi. Wśród Norwegów warto wyróżnić Kjetila Stranda, który rzucał ze stuprocentową skutecznością. Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy udało się zdobyć trzybramkową przewagę (gol Tkaczyka). I wtedy coś się u Polaków zacięło. Straciliśmy cztery bramki z rzędu i na przerwę schodziliśmy przegrywając 12-13. W tej części gry nie wykorzystaliśmy aż 4 rzutów karnych. Wrażenia po pierwszej połowie oczywiste. Gdyby nie świetnie dysponowany Steinar Ege, prowadzilibyśmy kilkoma bramkami.

W drugiej połowie po początkowych problemach doprowadziliśmy do remisu po 15. Po kolejnych kilku minutach było 16:16. W tym momencie nastąpiło kolejne załamanie w grze podopiecznych Bogdana Wenty. Błędy w ofensywie, kara dwóch minut dla Michała Jurkiewicza i podanie Tkaczyka w ręce rywala spowodowały, że po chwili przegrywaliśmy już 16:20. Niezrozumiała pozostaje dla mnie decyzja o czerwonej kartce dla Tłuczyńskiego za umyślne rzucenie piłką w twarz rywala (podczas rzucania karnego...). Arbitrzy ukarali czerwonymi kartonikami także graczy norweskich: Hegema i Jensena.

Pod koniec spotkania temperatura w Stavanger była bliska wrzenia. Sędziowie zaczęli sprzyjać gospodarzom. Tkaczyk wyleciał z boiska, a do tego jeszcze Polacy stracili trzy bramki. Wtedy nastąpiły po sobie bezprecedensowe wydarzenia. W ciągu dosłownie minuty trzech Norwegów otrzymało dwuminutowe kary za faule. Sześciu Polaków grało przeciwko trzem Norwegom. Coś takiego ma miejsce w piłce ręcznej niezwykle rzadko. Te ostatnie sekundy udało się wykorzystać na odrobienie strat. Niewiele brakowało, a wyszlibyśmy nawet na prowadzenie. Na 20 sekund przed końcem swoją szanse mieli jeszcze Norwegowie. Ich trener wziął czas, ale nowa taktyka nie przyniosła zmiany rezultatu.

To był prawdziwy horror. Niesamowite spotkanie. Emocji nie brakowało nawet przez chwilę. Dla osób o słabym sercu minione półtorej godziny mogło odbić się na zdrowiu. Mieliśmy szansę na wygraną, ale cieszmy się z remisu. Nadal możemy zdobyć medal, ale na pewno łatwo nie będzie.

Polska - Norwegia 24:24 (12:13)
Polska: Szmal Sławomir, Weiner Adam - Kuchczyński Patryk 1, Jachlewski Mateusz 1, Tkaczyk Grzegorz 3, Bielecki Karol 7, Siódmiak Artur, Wleklak Damian, Jurecki Bartosz 1, Jurasik Mariusz 1, Jurecki Michał 1, Tłuczyński Tomasz 1, Jurkiewicz Mariusz, Lijewski Marcin 8.

Norwegia: Ege Steinar, Erevik Ole - Solberg Glenn, Hagen Frode 3, Loke Frank 4, Strand Kjetil 9, Myrhol Bjarthe, Lund Borge, Tvedten Håvard, Lauritzen Jan Thomas 1, Kjelling Kristian 1, Jensen Johnny, Skoglund Thomas 4, Skjærvold Rune 2.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dobra i gorąca relacja, i tak dalej.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) widziałem mecz, plus za relacje, naprawdę choć do baru trafiłem przez przypadek (po kolokwium z kumpelą) to fakt faktem, że tak było...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.