Jak Polska postrzegana jest przez obcokrajowców? Postanowiłam ostatnio dowiedzieć się czegoś więcej na temat opinii o naszym kraju. Powodem tego była rozmaitość wypowiedzi dotycząca obrazu Polski za granicą, która wzbudziła moją ciekawość.
Pierwszym moim zaskoczeniem były zdania osób biorących udział w wymianie międzynarodowej poszczególnych szkół. Dowiedziałam się od koleżanki, która gościła w jednym z krajów zachodnioeuropejskich, że jesteśmy postrzegani jak kraj, do którego cywilizacja jeszcze nie dotarła. Spotkała się ona z dużym zdumieniem rodziny goszczącej, gdy tłumaczyła im, że Polska wprawdzie nie należy do krajów bogatych, jednakże posiadamy prysznice i to nie tylko jako urządzenie posiadające status luksusu, ale korzystamy z nich na co dzień. Ponadto musiała przekonywać swoją nową znajomą, że w naszym kraju także znajduje się sieć McDonald’s i znamy smak Pepsi Coli. Nie do uwierzenia jest także fakt, że jesteśmy uważani za kraj, którego mieszkańcy nie posiadają komputerów, nie mówiąc już nawet o dostępie do internetu.
Szokiem była dla mnie także wiadomość, którą otrzymała moja koleżanka od obcokrajowca rozmawiając z nim przez Skype. Piszący do niej Amerykanin współczuł jej, że tak śliczna dziewczyna mogła urodzić się w kraju ”Trzeciego Świata”, w którym panuje niesamowita bieda. Prawdą jest, że w USA często można spotkać się z takimi opiniami, czasem zdarza się ponadto, że Amerykanie, czy też mieszkańcy innych państw nie wiedzą gdzie leży Polska, a gdy znają jej położenie w Europie, to zaliczają nas do jej wschodniej części, kojarząc z ubóstwem.
Niestety dalej funkcjonuje szereg stereotypów o Polsce. Mianowicie, że Polacy to złodzieje, o czym mowa w żarcie niemieckim: „Jeśli jedziesz do Polski, możesz być pewien, że twój samochód już tam jest”, czy też pijakami nadużywającymi wódki – czego potwierdzeniem może być tytuł artykułu, który pojawił się po pobycie uczestników wymiany międzynarodowej w fińskiej gazetce: „100% - wódka!”, który nie świadczy najlepiej o sposobach spędzania czasu przez polską młodzież.
Pomimo tego, że Polska przez prawie cała swoją przeszłość historyczną była krajem wielokulturowym nie jesteśmy uważani za kraj tolerancyjny. Często na ulicach możemy usłyszeć wulgarne wypowiedzi skierowane do obcokrajowców, których powodu nie jestem w stanie zrozumieć. Nie potrafimy zaakceptować odmienności rasowej, kulturowej, religijnej innych ludzi, co wynika z niewiedzy na ten temat oraz niechęci poznania „obcej” mentalności i obyczajowości. W Polakach skumulowana jest duża agresja i niechęć np. do Niemców – wynikająca z wydarzeń II wojny światowej, ale musimy zrozumieć, że obecni obywatele tego kraju nie mieli z tym nic wspólnego, nie są dumni z tego, jak potoczyła się historia i w jakim świetle ich ukazała. Jednak my często o tym zapominamy, winiąc obecnych Niemców za błędy przeszłości. Musimy pamiętać o tym, że Polska także była okupantem - Ukrainy, o czym jednak w podręcznikach historii bardzo często zapomina się wspomnieć.
Pomimo przedstawionych przeze mnie licznych negatywnych przykładów opinii o Polsce istnieje również wiele korzystnych. Polacy uważani są za osoby pracowite, ponadto wszechstronne – przeciętny Polak potrafi zarówno położyć płytki, jak i wymalować ściany w mieszkaniu, naprawić sprzęt, nie specjalizuje się w jednej czynności w przeciwieństwie do obywateli krajów zachodnioeuropejskich – przyczyną tego jest wymóg bycia zaradnym, aby przetrwać w trudnych warunkach wynikających z problemów gospodarczych. Jesteśmy postrzegani jako bardzo serdeczni i gościnni ludzie. Możemy się również poszczycić wykształceniem naszych rodaków, które jednak nie jest adekwatne do wynagrodzeń, które otrzymują, co zachęca ich, bądź zmusza do poszukiwania pracy za granicą.
Polska widziana oczami obcokrajowców jest bardzo różnorodna, odmiennie postrzegana przez poszczególnych ludzi, co wynika nie tylko z ich kulturowości, ale także styczności z Polakami. Jest to przecież kwestia indywidualna i każdy z nas ma prawo wyrażać siebie indywidualnie i kształtować swoje zdanie.