Facebook Google+ Twitter

Polska pis

Na naszych oczach rodzi się druga Polska – Polska pis. Naród wybrał sobie nowego prezydenta – Andrzeja Dudę z Krakowa – który obiecał mu wszystko to, co może spełnić tylko rząd. Jednak prezydent Duda nie uznaje rządu premier Kopacz.

Najpierw Naród wybrał sobie, ku własnemu zaskoczeniu, nowego prezydenta – Andrzeja Dudę z Krakowa – a nie rozumiejąc co zrobił, oddał się marzeniom o prezydencie wszystkich Polaków. Tymczasem na naszych oczach rodzi się druga Polska – Polska pis.
Przy odrobinie pomyślunku nie ma w tym nic zaskakującego. Znamy to z czasów współpanowania w naszym kraju prezydenta tysiąclecia, świętej pamięci profesora Lecha Kaczyńskiego. Tym razem może być nawet gorzej. O ile pozostający jeszcze (w czasach, o których mowa) w doskonałym zdrowiu Lech Kaczyński jedynie rywalizował o prymat w państwie z urzędującym premierem Donaldem Tuskiem, nie odnosząc ostatecznego zwycięstwa, to prezydent Duda wprawdzie okazjonalnie dostrzega premier Ewę Kopacz, ale jej nie uznaje. Dotąd uznał jedynie dwóch jej ministrów (uchodzących w czasie schyłkowego PRL-u i u zarania III RP za ministrów prezydenckich): spraw zagranicznych i obrony. Obaj deklarowali lojalną współpracę z nowym pryncypałem.
W roli szefa rządu nowy prezydent czuje się doskonale. Aspirował do niej już w czasie kampanii, obiecując dać Narodowi to, co w ramach obowiązującego jeszcze systemu władzy może spełnić tylko rząd. Ostatnią szansę zaistnienia rząd premier Kopacz zmarnował, nie odpowiadając na wezwanie do zakrzątnięcia się wokół realizacji obietnic, jakie prezydent Duda składał w czasie kampanii wyborczej.
Teraz, kiedy prezydent Duda ogłosił swój harmonogram podróży zagranicznych, stało się jasne, że jest on gotów zastąpić rząd także na niwie międzynarodowej. Wprawdzie na ogłoszenie tej dobrej nowiny z szeregów dobrze poinformowanych komentatorów politycznych rozległ się szmer ostrożnego zadowolenia, dostrzegli bowiem dużą zbieżność planu zagranicznych wojaży nowego prezydenta z analogicznym planem, podobno istniejącym, starego prezydenta. Co więcej, ów były już prezydent potwierdził, że żadnych rewolucyjnych zamiarów z dziedzinie stosunków z bliższymi i dalszymi sąsiadami u swego następcy nie odkrywa. Jednakże zamiary zamiarami – mogą być spokojne i zrównoważone, rewolucyjne może być wykonanie. Nie wolno zapominać, że Andrzej Duda dźwiga na swoich barkach dziedzictwo myśli politycznej i dzieła zmarłego prezydenta, na które się ciągle powołuje. A centralnym punktem jego politycznych koncepcji była, jak wiadomo, budowa antyrosyjskiego sojuszu państw Europy Środkowej i Wschodniej sięgającego po Kaukaz. Oczywiście pod przywództwem Polski. Pod przywództwem prezydenta Lecha Kaczyńskiego (czyż nie jest to to samo?).
Taki, bodaj jeszcze ambitniejszy, plan nosi w sercu Andrzej Duda, o czym dość obszernie zdążył poinformować jego minister spraw zagranicznych profesor (jakże inaczej) Krzysztof Szczerski. Przedtem trzeba będzie jednak przekonać przyszłych partnerów sojuszu, że Polska – jak konsekwentnie głosili bracia Kaczyńscy - jest wielkim krajem europejskim, któremu należy się godne miejsce wśród innych wielkich krajów, a naród polski jest wielkim narodem, któremu się należy szacunek.
Tchnienie rewolucyjnego ducha dało się już wyczuć z okazji przygotowań do planowanego na listopad spotkania na szczycie Europa Środkowa – Chiny. Jak poinformował tenże minister, polskiej delegacji będzie przewodniczył prezydent Duda. Prezydencki minister zapewnił, według relacji „Newsweeka”, ,, że prezydent poinformował stronę rządową, że chce przewodniczyć polskiej delegacji. To jest szczyt międzyrządowy, ale w tym wypadku wyjątkowo delegacji polskiej na ten szczyt będzie przewodził pan prezydent Andrzej Duda.”
Do połowy listopada najpewniej nie powstanie jeszcze (jeśli w ogóle) rząd polski, który będzie w stanie zaakceptować prezydent Duda. Łatwo więc zrozumieć, że w czasie wizyty w Chinach będzie musiał go zastąpić sam prezydent. Inna rzez, że czeka go niełatwe zadanie: przekonanie również Chińczyków, że jest przywódcą wielkiego europejskiego narodu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.