Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

82928 miejsce

Polska po Tusku...

Na fali entuzjazmu zwolenników i zawiści przeciwników unosi się niebanalne pytanie: po co nam to było ?

Są tacy, którzy już odtrąbili niebotyczny sukces Polski. Owszem, miło jest. Ale sukces jest tam, gdzie mamy konkretny pozytywny rezultat. Na razie "rezultatem" nominacji premiera na "prezydenta Europy" jest totalne zamieszanie w politycznym maglu. Donald Tusk ma prawo czuć się dowartościowany i dofinansowany. Gdyby nie "rozkochana" w nim Angela Merkel / ach, jak ona na niego patrzy ! / i brak poważnych konkurentów do wysokiego stanowiska, pewnie by się na to nie załapał. Poza tym, jest przystojny, obiecał, że nauczy się angielskiego, pochodzi z "egzotycznej" Europy Wschodniej i dość długo jest premierem nie do obalenia. Będzie reprezentował UE "prowadzony na smyczy". Karty rozdają Niemcy, Francja i może Anglia. Ci, którzy liczą na to, że postawi całą Unię przeciwko Rosji, srogo się zawiodą. Niemcy i Francja nie pozwolą. Wielka Brytania, która naciska na reformy w Unii i dała głos za Tuskiem, raczej tych reform się nie doczeka. Czy premier coś załatwi dla Polski ? Jak pozwolą ci, co naprawdę rządzą, a nie tylko reprezentują.

W Polsce, szczególnie w Platformie, wyraźnie widać, że prowadzona przez lata przez Tuska skuteczna polityka eliminowania poważnych kandydatów "do tronu", wytworzyła kadrową pustkę. Luki wypełniają starzy wyjadacze i wasale, przesiadając się z jednego stołka na następny. I tak: hołubiony przez premiera marszałek Sejmu zajmie jego miejsce, a miejsce marszałka dostanie wice-marszałek... Opozycja także spróbuje coś ugrać. Tyle, co nic. Krajobraz przed bitwą warszawską. Mile połechtano naszą dumę narodową i... jakbyśmy wszyscy naraz zasiedli w tej Brukseli... Eh ! A ja wróżę z fusów, że będzie, jak było. Że to, co nie ma znaczenia, nie będzie go miało. Że Bruksela daleko, a brukselka w pobliskiej "Biedronce". Że warto się uczyć - choćby angielskiego...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

"Jeszcze jeden, z wielu, akt dezawuujący Państwo Polskie. Tak może działać tylko obcy agent (najprawdopodobniej KGB z przedłużeniem) a nie Polak, który ma inne poglądy." - o J. Kaczyńskim

"Pean dla prezydenta "Nikt", współzałożyciela sekty czcicieli kłamstwa, chamstwa i obłudy, który do władzy dochodził stosując "gebelsowskie" i "bierutowskie" metody i, który jest takim samym bohaterem jak piętnastu robotników, którzy zginęli w przeładowanym busie [...] Teraz prezydent L. Kaczyński obniża dostojność, majestat Wawelu, na który, w żaden sposób nie zasługuje."

"Jest sporo logicznie uzasadnionych przesłanek, że obaj Kaczyńscy i Macierewicz mogą być ruskimi agentami."

To wszystko cytaty z L. Małkowskiego, twierdzącego, że "W Polsce, w jakiej wyrosłem, ktoś kto rzuca takimi obelgami uważany jest za chama, świnię, szubrawcę[...]"

Dodam jeszcze hipokrytę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Różowo nie będzie. Nadal picowata prawica będzie bronić zdobyczy socjalizmu i chamskimi, "gebelsowskimi" metodami zwalczać tych co przeszkadzają im w zastąpieniu złych aferzystów, nepotów i kumotrów dobrymi, swoimi aferzystami, nepotami i kumotrami. Nadal niby-liberałowie będą rozbudowywać klasę "chłopców pieczątkowców" i drobnymi kroczkami ciągnąć ten wózek, wespół z innymi, w kierunku orwellowskiego roku 1984. Daj se luz!
PS.
"zaprzedał duszę, zdradził interes narodowy", "Słowem, sprzedał Polskę w zamian za brukselskie apanaże". W Polsce, w jakiej wyrosłem, ktoś kto rzuca takimi obelgami uważany jest za chama, świnię, szubrawcę, zwłaszcza że mowa jest o Europejczykach, nie o Polakach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PiS sierotami? Z tego co pamiętam to Tusk straszył nimi przed wybrami i zwalał na rządy Kaczyńskiego wszystkie swoje niepowodzenia. To Tusk bez Kaczyńskiego byłby nikim a nie odwrotnie. Bo niby jak wygrać wybory gdy nie ma kim postraszyć a sukcesów własnych brak?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polska po Tusku? Ja widzę po Tusku wielki sierociniec: Kaczyński, Hofman, Błaszczak, Pawłowicz...
Jak żyć bez "premierze" Kaczyński, jak żyć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, nie wiem czy jest to powód do radości...? Przecież sytuacja jest taka, jak w tym porzekadle: zamieni stryjek siekierkę na kijek. Potrafi Pan wskazać nowego mesjasza? Te figurki przewijające się w politycznym teatrzyku widzimy już od wielu lat. To wszystko już było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to dobrze się czyta ''Polska po Tusku'' dla mnie wystarczy to za wszystko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak słusznie pani zauważa, precedensy dotyczą prawa i kwestii sformalizowanych. Widać w wypowiedzi Tuska ewidetnie że przejawia wolę poparcia projektu Camerona, a jedynie nie dostał konkretu który mógłby już poprzeć. I proszę nie powoływać się na precyzję słowa człowieka który stwierdził że do 2015r. będzie premierem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartłomieju - argument już był, ale Pan go nie uznaje. Ja jednak uważam, że precyzja słowa jest istotna; gdyby nie to - nie istniałyby tysiączne precedensy prawne, interpretacje kodeksów i dopisywane drobnym drukiem uwagi na końcu każdej umowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brak argumentów z pani strony oznacza chyba koniec dyskusji. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otóż w polityce nic nie jest proste jak konstrukcja cepa; poza cepem. Na szczęście taki np. Cejrowski na politykę wpływu nie ma, a Korwin Mikke robi za europejskiego błazna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.