Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22400 miejsce

Polska pokonała Brazylię 3:1! Brawa dla Miki, Konarskiego i Nowakowskiego

Na inaugurację Kraków Arena, reprezentacja prowadzona przez Stephane Antigę pokonała Brazylię w kolejnym meczu Ligi Światowej. Wśród biało-czerwonych za brawa zasłużyli Mika, Konarski i Nowakowski.

Dawid Konarski atakuje brazylijskich siatkarzy podczas meczu w Krakowie / Fot. Kuba Atys dla PKN ORLENPonad 15 tysięcy biało-czerwonych kibiców, wzięło udział w sportowym debiucie Kraków Arena – największej hali widowiskowej w Polsce. Na inaugurację – spotkanie Polska – Brazylia, które zawsze wywołuje szybsze bicie serca wśród kibiców siatkówki. Emocje były tym większe, że piątkowe spotkanie obyło się w ramach tegorocznej Ligi Światowej. Wcześniejsze mecze z Brazylią biało-czerwoni zaliczyli na remis – jedno spotkanie przegrali 3:0, a kolejne wygrali takim samym rezultatem.

Pierwsza odsłona meczu zakończyła się zwycięstwem gospodarzy, choć na początku seta to rywale potrafili wypracować kilkupunktowe prowadzenie. Szczelny brazylijski blok skutecznie zatrzymał ataki polskich siatkarzy, do pierwszej przerwy technicznej. Po powrocie na boisko, trwała walka punkt za punkt, ale biało-czerwonym udało się uciec rywalom przy stanie gry 11:10. Skuteczny blok Andrzeja Wrony zapewnił gospodarzom jednopunktowe prowadzenie do kolejnej przerwy technicznej. Końcówka seta to parada błędów podopiecznych Bernardo Rezende, które bezlitośnie wykorzystywali Polacy. Ostatecznie, pierwsza partia spotkania w Krakowie zakończyła się rezultatem 25:20.

Kolejna część meczu również została wygrana przez gospodarzy, ale przez większość seta to rywale kontrolowali wynik. Ofiarna walka polskich siatkarzy o każdą piłkę, która nadzwyczaj często lądowała poza boiskiem, nie przynosiła rezultatów. Na obie przerwy techniczne, Brazylijczycy schodzili z kilkupunktowym prowadzeniem (5:8, 13:16), a każde stracona przez Canahrinios piłka wywoływała złość na twarzy Bernardo Rezende. Tymczasem, przeciwników swoim rytmem doganiali Polacy – ataki Miki ze środka pola czy asy serwisowe Nowakowskiego przynosiły kolejne cenne punkty. Przełamanie nastąpiło przy stanie 18:18, i w obliczu kolejnych błędów Brazylijczyków, to gospodarze przejęli inicjatywę, wygrywając całą partię wynikiem 25:21.

Kraków Arena szczelnie wypełniła się ponad 15 tysiącami kibiców / Fot. Kuba Atys dla PKN ORLENTrzeci set był klasycznym dreszczowcem, który polska reprezentacja regularnie funduje swoim kibicom od lat. Przez większą jego część, podopieczni Stephane Antigi pewnie zmierzali po zwycięstwo, które ostatecznie musieli odłożyć o kolejny set. Doświadczeni goście z Ameryki Południowej spokojnie czekali na paradę błędów rywali, która rozpoczęła się po pierwszej przerwie technicznej. Vissotto i Lucarelli celnie punktowali każde potknięcie biało-czerwonych pod siatką. Polacy nie pozostawali jednak bierni – świetna forma Konarskiego czy Nowakowskiego przyniosła w końcu przełamanie przy stanie 22:22. W końcówce seta, gospodarze kilka razy otarli się o piłkę meczową, ale to rywale ostatecznie zachowali więcej zimnej krwi. Zwycięski dla Brazylijczyków punkt został zdobyty po błędzie w przejęciu przez Bartosza Kurka.

Ostatnia odsłona piątkowego spotkania rozpoczęła się od przewagi Brazylijczyków – as serwisowy Vissotto i błędy polskich atakujących przyniosło gościom prowadzenie do pierwszej przerwy technicznej. Po powrocie na boisko, krótko trwała wymiana punkt za punkt, ale dzięki Konarskiemu i Kurkowi kolejnymi atakami Polacy coraz bardziej uciekali przeciwnikom. Przewaga 23:28 okazała się dla podopiecznych Bernardo Rezende przeszkodą nie do przejścia, a biało-czerwoni niesieni dopingiem ponad 15 tysięcy kibiców pokonali odwiecznych rywali.

Zwycięski punkt padł, gdy piłka odbiła się brazylijskiego bloku i zatańczyła po taśmie. Kolejna przegrana w rozgrywkach Ligi Światowej, komplikuje sytuację wielokrotnych mistrzów świata, którzy ulegli nawet teoretycznie najsłabszemu Iranowi. Tymczasem Polacy, siłą młodych piekielnie uzdolnionych zawodników udowadnia świetną formą, która będzie niezbędna podczas wrześniowego mundialu nad Wisłą.

Sportowa inauguracja Kraków Areny zaliczona na „szóstkę” – kibice doskonale się bawili, choć wielu z nich po raz pierwszy zasmakowali magii meczów Ligi Światowej. Wielka siatkówka wróci do nowoczesnej hali już w sierpniu, za sprawą XII Memoriału Wagnera, we wrześniu rywalizować tutaj będą najlepsi siatkarze świata. A w niedzielę w bydgoskiej hali Łuczniczka odbędzie się rewanż za piątkowe spotkanie.

Polska - Brazylia 3:1 (25:20, 25:21, 28:30, 25:20)
Polska: Fabian Drzyzga (2), Dawid Konarski (21), Mateusz Mika (16), Rafał Buszek (4), Piotr Nowakowski (13), Andrzej Wrona (9), Paweł Zatorski (libero), oraz Bartosz Kurek (3), Karol Kłos, Grzegorz Bociek (1);
Brazylia: Bruno Rezende, Wallace de Souza (10), Ricardo Lucarelli (15), Murilo Endres (1), Lucas Saatkamp (14), Sidnei dos Santos Sidao (7), Mario da Silva Pedreira (libero), oraz Luiz Felipe Fonteles (10), Leandro Vissotto (9), Raphael Vieira de Oliveira;
Sędziowali: Jaafar Ali (Brunei), Jiang Liu (Chiny);
Widzów: 15 250 osób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.