Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

136373 miejsce

Polska policja

"CHWDP, je*ać policję, mamy tradycje - je*ać policję" - te i wiele innych haseł możemy zobaczyć albo usłyszeć idąc ulicami polskich miast. Funkcjonariusze mówią, że "media urządziły nagonkę na policjantów"... Czy aby na pewno?

"Pijany policjant "drogówki" prowadził auto", "policjant złodziej", "zabił, bo prowadził po pijanemu - oficer policji"... Wiele podobnych tytułów można przeczytać w prasie czy internecie. To już codzienność: pijany kierowca, złodziej, głupi pies, czy może człowiek jak każdy z nas: mający swoje dobre i złe strony, mający pracę, żonę, dzieci...

"Ja obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta ślubuję:
służyć wiernie narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia".

Początkowe wersy roty policyjnego ślubowania wyraźnie mówią, że każdy policjant powinien strzec bezpieczeństwa i pilnować przestrzegania prawa. Ale części z nich to chyba nie dotyczy. Myślą, że są ponad prawem. W rozmowie z pewnym policjantem, usłyszałem takie słowa: "Jeżeli zatrzyma mnie "drogówka", albo jakikolwiek inny patrol na tym, jak popełniam jakieś wykroczenie od razu wyskakuję ze "szmaty" i po temacie. Później umawiamy się na flaszkę..." Czy to jest logiczne podejście? I później tacy funkcjonariusze dziwią się, że media robią na nich "nagonkę". Dlaczego nie mogą zachować się jak zwykli ludzie? To jest dno.

Większość policjantów uważa, że są ponad prawem, że im wolno wszystko. W rozmowie z innym policjantem z wydziału ruchu drogowego, który akurat był w czasie służby, usłyszałem trochę inne zdanie na temat postępowania policjanta po służbie. "Nigdy nie zasłoniłem się legitymacją służbową. Gdy popełnię jakieś wykroczenie i zostanę na tym przyłapany, spokojnie odpowiadam na pytania policjanta i po prostu proszę o pouczenie. Czasem to skutkuje, czasem nie. Jak trafi się na "służbistę" nie będzie z nim żadnej rozmowy, a można mieć za to postępowanie dyscyplinarne".

Czyli wychodzi na to, że nie wszyscy są tak zadufani w sobie. Czym to jest spowodowane? Przecież przy przyjmowaniu do służby w policji kandydaci przechodzą szereg badań psychologicznych. Ale może to za mało?

Policjanci dziwią się, że gdy któryś z ich grona zostanie przyłapany na przestępstwie, media zaraz robią z tego "wielkie halo". Mówią, że to nagonka na nich. Przecież oni powinni być przykładem przestrzegania prawa, którego uczą się w czasie szkolenia. Owszem, policjant - przestępca to czarna owca w stadzie, to chyba jasne, że nie wszyscy są przestępcami tylko zdecydowana mniejszość, a nawet trzeba powiedzieć pojedyncze przypadki. Ale jednak są.
Nikt nie urządza na nich nagonki, a za to że są traktowani w taki, a nie inny sposób mogą podziękować wcześniejszym pokoleniom policjantów i milicjantów oraz niektórym z ich teraźniejszego grona.

Policja jest od tego, aby chronić obywateli, zapobiegać popełnianiu czynów zabronionych,. Powinna starać się zdobyć zaufanie społeczeństwa, a nie wręcz odwrotnie: odpychać je od siebie. Panowie policjanci - my chcemy wam zaufać, dajcie nam szansę, pozwólcie sobie zaufać...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W każdym zawodzie są ludzie mniej i bardziej zaangażowani w wykonywanie swoich obowiązków tak też policjant,prokurator,polityk czy sędzia są bardziej i mniej uczciwi no i podobno każdego można kupić. To ludzie na tak zwanym świeczniku i zawsze są na pierwszych stronach,należy się dobrze obejrzeć wokół siebie i też znajdziemy podobne przykłady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.