Facebook Google+ Twitter

Polska przegrała wygrany mecz z Hiszpanią

Reprezentanci Polski odnieśli porażkę w starciu z mocnymi Hiszpanami. Mecz grupy A zakończył się tryumfem Hiszpanów, choć na kilka minut przed końcem nikt nie stawiałby ich w roli zwycięzców.

 / Fot. PAP/EPA SRDJAN SUKIPodopieczni Bogdana Wenty wygrali swoje pierwsze spotkanie w turnieju olimpijskim 33:19. Trzeba przyznać, że Chińczycy nie byli wymagającymi rywalami dla Polaków. Groźnie było jedynie w pierwszej połowie, w której zbliżyli się na cztery punkty do naszych reprezentantów, lecz ostatecznie przegrali ją 21:10. Hiszpanie rozpoczynając turniej, okazali się gorsi od Chorwatów, ulegając im 31:29.

Na samym początku dzisiejszej konfrontacji toczono walkę punkt za punkt. Pierwszego gola w meczu zdobyli Hiszpanie, a konkretnie Cristian Malmagro. Przy stanie 2:2 arbiter podyktował rzut karny dla naszych rywali, który został pewnie wykorzystany. Po tej sytuacji na boisku miało miejsce parę fauli, sędzia pokazał kilka żółtych kartek.

Dwie minuty później Polacy przeprowadzili dwie świetne kontry (jedna po dobrej obronie Marcina Wicharego, który zastąpił w bramce Sławomira Szmala), po których doprowadzili do wyrównania (6:6). Sędzia podyktował także rzut karny dla naszych szczypiornistów. Pewnie wykorzystał go Tomasz Tłuczyński, który w pierwszej chwili zamarkował rzut, lecz nadal Hiszpanie prowadzili, tym razem 8:7.

Na 9:8 po indywidualnej akcji bramkę zdobył Michał Jurecki. Niestety dwa razy z rzędu trafili przeciwnicy, doprowadzając do 11:8. W 17. minucie Tłuczyński wykorzystał kolejny rzut karny w podobny sposób jak wcześniej, dzięki czemu zbliżyliśmy się na dwa gole do Hiszpanów. Po chwili świetne dogranie na koło otrzymał Artur Siódmiak, który pokonał Jose Javiera Hombradosa.

Po okresie ciągłego prowadzenia Hiszpanów, do wyrównania na 12:12 doprowadził Bartosz Jurecki. Nie cieszyliśmy się długo z tego stanu, ponieważ Malmagro skutecznie wykorzystał kolejną akcję, po której ponownie doszło do remisu. W 23. minucie Bartosz Jurecki został odesłany na ławkę kar. Gra w piątkę nie przeszkodziła Polakom w zdobyciu bramki, której autorem był Mateusz Jachlewski. Po raz pierwszy w meczu zawodnicy Bogdana Wenty wyszli na prowadzenie.

Po odbyciu dwuminutowej kary, Jurecki znalazł się w odpowiednim miejscu, aby celnie dobić strzał jednego z kolegów z drużyny. 15:13 dla Polski. Ostatnie minuty pierwszej połowy należały do naszych reprezentantów. Najpierw Szmal popisał się dobrą interwencją, potem po faulu bramkarza Hombradosa (dostał dwie minuty kary) otrzymaliśmy już trzeci rzut karny. Tłuczyński ponownie okazał się bezbłędny.

Chwilę po powrocie Hombradosa na boisko, Hiszpanie zdobyli 14. bramkę, tym razem z rzutu karnego, którego egzekutorem był Juan Garcia. W 29. minucie drugi z braci Jureckich został odesłany, aby odbyć karę. W tej samej minucie kolejny rzut karny ponownie wykorzystał Garcia. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17:16.

Drugą połowę Polacy rozpoczęli od skutecznej akcji. Sławomir Szmal popisał się świetnymi obronami w dwóch sytuacjach z początku drugich trzydziestu minut, co sprawiło, że nasi zawodnicy odskoczyli na dwa punkty (19:17). Po chwili zmiennik Szmala, Mariusz Wichary, został pokonany przez Garcię z rzutu karnego.

W 9. minucie drugiej połowy Karol Bielecki atomowym rzutem pokonał Hombradosa. Przewaga Polaków powiększyła się do trzech punktów (21:18). Chwilę później Michał Jurecki po raz drugi został ukarany dwoma minutami na ławce. Podczas gry Hiszpanów z przewagą jednego zawodnika, Garcia egzekwował rzut karny. Szmal obronił pierwszy rzut, lecz przy dobitce tego samego szczypiornisty nie miał wiele do powiedzenia.

Trzy minuty później doszło do parad bramkarskich po obu stronach. Jachlewski w sytuacji sam na sam z Hombradosem znalazł się zbyt blisko hiszpańskiego zawodnika, by zdobyć bramkę, potem świetnie spisujący się Szmal obronił kolejny rzut rywali.

Po siedemnastu minutach drugiej części gry podopieczni trenera Wenty prowadzili już 27:22. Była to największa przewaga którejkolwiek z drużyn w dzisiejszej konfrontacji.

W 20. minucie drugiej odsłony Hiszpanie wykonali kolejny rzut karny, lecz tym razem zamiast Garcii egzekwował go Albert Rocas. Przewaga pięciu punktów stopniała. Po tej akcji było 27:25 dla Polski. Niedługo potem Rocas z prawego skrzydła skutecznie zaatakował, co niebezpiecznie zbliżyło Hiszpanów do Polaków na jeden punkt. Chwilę później był już remis 28:28. Na niecałe dwie minuty przed końcem spotkania, Grzegorz Tkaczyk musiał opuścić boisko po faulu na zawodniku z Półwyspu Iberyjskiego. Do ostatniego gwizdka sędziego graliśmy z osłabieniem i nasi nie zdołali wyjść na prowadzenie. Przegrali 29:30.

Bardzo dobrze dziś zaprezentowali się bramkarze obu ekip. Zarówno Jose Javier Hombrados, jak i Sławomir Szmal pokazali swoje dobre strony, broniąc w kilku sytuacjach. Szkoda przewagi pięciu punktów, która nie powinna zostać roztrwoniona przez biało-czerwonych. Kolejne spotkanie Polaków odbędzie się w czwartek o godz. 4.45. Podopieczni Bogdana Wenty zmierzą się z Brazylią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Sędziowie pomogli nieco Hiszpanom:/

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Hiszpanie mieli znacznie więcej sprytu niż nasi, ale wierzę, że kolejny mecz będzie lepszy :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Patologia. A miało być tak pięknie ...
Piotrek dzięki za relację, moje okno na IO, więc oczywiście plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oby tylko nie było psikusa z Brazylią ;/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polak potrafi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prowadzić 5 bramkami...i przegrać taki mecz..ech..to tylko Polska potrafi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.