Facebook Google+ Twitter

Polska reprezentacja "bezrobotnych" w piłce nożnej

Emocje po mistrzostwach świata już odpadły. Polska reprezentacja nie spełniła oczekiwań, zademonstrowała słaby poziom, więc nawet uczestnicy mistrzostw mają teraz problem z angażem w silnych klubach. Poniższa jedenastka obejmuje piłkarzy bezrobotnych i tych, będących na wylocie z klubu, bez szans na grę. Każdy z nich jest lub był reprezentantem Polski (w seniorach bądź innej kategorii wiekowej).

 / Fot. graf.:M.MazikNa bramce Artur Boruc. Popularny "Borubar" miał świetny sezon w Fiorentinie i może dziwić fakt, że to tej pory pozostaje bez klubu. Przy takiej grze powinien przebierać w ofertach, a tak nie jest. Być może winne są temu wygórowane żądania finansowe, może krnąbrny charakter piłkarza, bo umiejętności bramkarskich nie można mu zarzucić. Marzeniem Boruca jest gra w Premier League i miejmy nadzieję, że w końcu ono się ziści. W obwodzie pozostaje rezerwowy Pawełek, który po mało udanej tureckiej przygodzie chce ponownie próbować swoich sił w Ekstraklasie. Były bramkarz Wisły Kraków i Konyaspor w reprezentacji wystąpił czterokrotnie.

Na lewej obronie w jedenastce bezrobotnych pozostaje Boenisch. W prasie został obwołany największym przegranym ME2012. Już był na podwórku, już witał się z gąską... Zawodnik miał "nagrany" kontrakt ze VFB Stuttgart, ale zwlekał czekając na lepsze oferty, które miały napłynąć po mistrzostwach. Okazało się, że nie zagrał na poziomie oczekiwanym przez włodarzy klubu i ostatecznie nie doszło do podpisania kontraktu. Reprezentant Polski nie zgodził się na testy w szkockim Celticu i do tej pory szuka klubu.

Na prawej stronie bez przyszłości w klubie pozostaje Błażej Augustyn. Piłkarz włoskiej Catanii nie musi się jednak martwić o angaż. Prawdopodobnie po raz kolejny pozostanie wypożyczony do serie B. Augustyn nie zadebiutował jeszcze w kadrze, ale grał w reprezentacjach juniorskich.

W środku obrony zostaje okazjonalnie ustawiony Dariusz Dudka. Kontrakt piłkarza wygasł w czerwcu i na razie pozostaje bez klubu. W jego przypadku mówi się zainteresowaniu klubów z Bundesligi i rosyjskiej Ekstraklasy. W obwodzie pozostaje jeszcze liga francuska, w której wyrobił sobie pewną markę. Wydaje się, że wkrótce czołowy piłkarz reprezentacji podpisze kontrakt z klubem ze średniej europejskiej półki. Nieco mniejszy problem ma Perquis, ale wydaje się również, że jego przygoda w FC Sochaux dobiegła końca. Problem w tym, że na razie brak potencjalnych chętnych na zatrudnienie reprezentacyjnego obrońcy.

W środku pomocy bryluje Iwański z Klichem. Pierwszy z nich najlepsze lata ma już za sobą i teraz bezskutecznie walczy o angaż w Polonii, drugi okazał się transferowym niewypałem rozrzutnego Wolfsburga i musi sobie poszukać nowego klubu. W obu przypadkach mówi się o grze w polskiej Ekstraklasie. Trudno jednak odczekiwać od nich, aby swoją grą polepszyli poziom ligi.

Na lewej pomocy może zagrać (ostatnio nominalny lewy obrońca) Piotr Brożek. Liczne kontuzje, ostre wywiady w mediach i konflikt z włodarzami tureckiego klubu sprawił, że cierpliwość dla tego zawodnika się skończyła. Szkoda, bo to solidny piłkarz. Prawdopodobnie wróci do ekstraklasy. Nie w lepszej sytuacji jest jego brat – Paweł, który nie ma szans na grę Trabzonsporze, a jego przyszłość to wielka niewiadoma. Sam piłkarz nie godzi się grać za mniejsze pieniądze w innych klubach... więc ewentualny kierunek dla niego to Katar.

Na prawej stronie "szaleje" Łobodziński, który mimo dużego potencjału nie spełnia oczekiwań. Miał zawojować Europę, nie sprawdził się w Wiśle Kraków, a teraz pragnie podpisać kontrakt z Polonią Warszawa. W reprezentacji Polski wystąpił 23 razy i strzelił 2 bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.