Pozycja materiału w rankingach:
Rzeczpospolita Szlachecka zamieniła się w Rzeczpospolitą Chamską, w Polskę Chamem Silną, w Rzeczpospolitą Wszystkich Chamów. Cham, czyli sól tej ziemi, występuje we wszystkich wielkich miastach i miasteczkach jak kraj długi i szeroki.
Kim jest więc współczesny cham? Aby nim być, nie trzeba na co dzień chodzić w dresie, bić się z policją czy przesiadywać na klatkach, pijąc tanie wino. Nie trzeba też być mężczyzną: chamstwo się sfeminizowało. Cham bryluje zazwyczaj w miastach, gdzie jest anonimowy, a jednocześnie liże przez szybę „wielki świat”.Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 32 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tryton 27.03.2012 01:06
Zachowania typu : jestem wielki ponad 180cm , mam ponad 40 w bicu i wielkie auto to takie raczej mało eleganckie i faktycznie mogą się kojarzyć z chamem. Świński ryj dodatkowo potęguje doznania wzrokowe o
sztuce estetyki i wytworności. Mentalność rodem z jaskini neandertalczyka uzupełnia całość niesamowitej wielkości przyszłego "władcy kobiecych organów płciowych".
Polak Polski 29.07.2011 21:31
Sama esencja. Znam jednego chama pracującego przy obsłudze "klientów" , którego fizjonomia twarzy i to spojrzenie nie odbiega znacząco od świńskiego ryja ale cóż taka uroda też musi być wyeksponowana. Cham musi pokazać ,że ma duże auto ,że jest wielki , że intelektem powala Einsteina ,że potrafi zdobyć rumiane dziewoje i że jest królem wśród.... neandertalczyków.
Ira Kasprzak 02.08.2010 00:59
"Nie trzeba też być mężczyzną: chamstwo się sfeminizowało." - o tak! Od wielu lat okolice mojego balkonu, piękny azyl zieleni służy rodzajowi męskiemu (nigdy nie widziałam tu żadnej kobiety w takiej roli) za kloakę. Od 6.00 do bywa 23.30 od poniedziałku do niedzieli
obnażają się i robią swoje, kompletnie nie przejmując się czy ja śpię, jem, czytam, rozmawiam...w moim mieszkaniu. Co jakiś czas, jeśli nie pada deszcz, dźwigam i wylewam pod balkon setki litrów wody.
Spytacie co na to różne służby porządkowe? Nic, a raczej może powinnam napisać: świetnie się dogadują z "elementem", starają się rozumieć trudny los amatorów trunków, wulgarną czeredę i wręcz kpią z takich jak ja. No i jeszcze ciekawostka, co jakiś czas zjawiają się inne służby, kaleczą krzewy i drzewa, a nawet ścinają je do pnia. I imię czego?
Więc zdarza mi się w poczuciu totalnej bezsilności krzyknąć: S********j!!!
Marta Jenner 02.08.2010 00:10
Jak wyżej. Gorzej, że chamów można coraz częściej spotkać wśród ludzi z dyplomami wyższych uczelni.
Ewa Łazowska 01.08.2010 23:38
Stawiam 5* za ciętość języka i trafność spostrzeżeń. Z kilkoma spostrzeżeniami oczywiście zgadzam się.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +633)