Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5611 miejsce

Polska - San Marino. Polacy nie mogą być pewni swego

Po porażce z Ukrainą, przychodzi biało-czerwonym zmierzyć się z San Marino. Na sześć rozegranych dotychczas spotkań, Polska wszystkie wygrała, ale jak pokazuje historia, spotkania te nie zawsze należały do najłatwiejszych.

American soccer player Eddie Lewis directs the ball forward with a "header" during the U.S. Men's National Soccer Team 1-0 victory over Poland, Wednesday, March 1, 2006, in Kaiserslautern, Germany. More than 13,000 soccer fans attended the exhibition / Fot. Master Sgt. John E. LaskyW ciągu sześciu rozegranych spotkań z San Marino, reprezentacja Polski zawsze wychodziła z nich obronną ręką. Choć okoliczności były różne. Od błędu sędziego, a w zasadzie całej trójki sędziowskiej, która nie dostrzegła, że Jan Furtok strzelił gola ręką, poprzez bramki strzelane w końcówce spotkania, po niewykorzystanego karnego San Marino.

20 lat temu reprezentacja prowadzona przez Andrzeja Strejlaua po raz pierwszy w historii zagrała z reprezentacją San Marino. Rywal, który miał krótką historię w prawdziwym futbolu, bo oficjalne mecze rozgrywał dopiero od 1990 roku, wydawał się być zaledwie płotkiem na drodze biało-czerwonych. Trzy punkty zostały dopisane Polakom jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego.

Życie pokazało, że futbol bywa nieprzewidywalny. Po pierwszej połowie był bezbramkowy remis, a biało-czerwoni wcale nie panowali nad sytuacją. Sensacja wisiała w powietrzu, ale na szczęście dla Polaków, sędzia pomylił się na naszą korzyść i uznał bramkę Furtoka strzeloną ręką w 70. minucie spotkania. Miesiąc później, w rewanżu Polacy z należytym szacunkiem podeszli do przeciwnika. Wygrali 3:0, ale wszystkie bramki padły dopiero w drugiej połowie spotkania. W 52. minucie strzelił Marek Leśniak, który przed końcem spotkania zdobył jeszcze jedną bramkę. Wynik ustawił Robert Warzycha.

W kolejnych eliminacjach do ME znów trafiliśmy w grupie na San Marino. Pierwszy mecz eliminacyjny był zarazem pierwszym poważnym sprawdzianem trenera, Zbigniewa Bońka. Obecny prezes PZPN nie może zaliczyć meczu do udanych. Pomimo zwycięstwa, mecz nie stał na wysokim poziomie. Pierwsza połowa bez bramek. Dopiero w 75. minucie Paweł Kaczorowski pokonał bramkarza San Marino, a w 88. Mariusz Kukiełka podwyższył prowadzenie na 2:0.

W meczu rewanżowym eliminacji ME2004, 10 lat temu, reprezentacji prowadzonej przez Pawła Janasa, wreszcie udało się pewnie pokonać San Marino. Pięć strzelonych bramek w jednostronnym pojedynku w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Waldemar Fornalik zdecydował się w tym meczu wypróbować wariant z dwoma napastnikami Arkadiuszem Milikiem i Robertem Lewandowskim. Do tego mamy dwóch defensywnych pomocników.
Wydaje się, że bramki nie powinniśmy stracić, bo obrona sprawia wrażenie solidnej, do tego dwóch napastników wróży gole. Ciekawe tylko, czy Lewandowski się przełamie, bo jak nie teraz, to kiedy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem czy ewentualne 8:0 poprawiłoby mi humor po meczu z Ukrainą. To mecz bez znaczenia w porównaniu z poprzednim, gdzie Polacy nieudolnie walczyli z bezpośrednim rywalem do awansu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sam Lewandowski w którymś z wywiadów mówił, że to wcale nie będzie łatwy mecz... a historia pokazuje, że na sześć zwycięskich meczów zaledwie dwa spotkania były wygrane pewnie i bez większych kłopotów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anglia ograła San Marino 8-0 na wyjeździe, a Polacy nie mogą być pewni swego na swoim terenie?/ Pani Aniu proszę się schować do szafy podczas meczu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Vg_jntjOVwg

Komentarz został ukrytyrozwiń

Być może nasi napastnicy z Borusii Dortmund wreszcie się zmobilizują i pokażą jak się strzela bramki... ;-)
A w poprzednim meczu to po prostu nasi obrońcy jeszcze nie zdążyli się rozgrzać jak wpadły dwie bramki... Gdyby nie ta trzecia bramka "do szatni" to druga odsłona mogłaby wyglądać zupełnie inaczej...A swoją drogą przydałaby się naszej reprezentacji lepsza formacja obronna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.