Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

104949 miejsce

Polska scena polityczna działa na zasadzie naczyń połączonych

Platforma Obywatelska nie może istnieć bez Prawa i Sprawiedliwości. Tuskowi do życia potrzebny jest Kaczyński.

Znane są w przyrodzie zjawiska symbiozy pomiędzy dwoma obcymi sobie organizmami. Taki rzucający się w oczy i tkwiący w pamięci obrazek to widok pływającego rekina z przyssanymi do skóry małymi rybkami. Wszystko to odbywa się na zasadzie niepisanego układu, polegającego na tym, że rekin toleruje niewygody, ale w zamian, jego organizm jest czyszczony z niechcianych substancji i wszystko to wychodzi obu stworzeniom na korzyść.

Ten obrazek przyrodniczy bardzo trafnie oddaje sytuację czy też raczej model polskiej polityki.

Dwa wielkie twory polityczne w naszym kraju: Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość są wrogami, przeciwnikami i sprawiają wrażenie, że prezentują zupełnie inne podejście do spraw podstawowych.

Może się wydawać, że te dwie partie dążą do zniszczenia swego przeciwnika, ale to tylko pozory. Jestem przekonany, że istnienie tych partii jest powiązane ze sobą. Wszystko to działa na zasadzie naczyń połączonych. Poparcie każdej z partii zależne jest od stopnia wrogości wobec drugiej formacji.

Na jednej z konferencji prasowych z okazji tego przedstawienia z na sto dni rządu Donald Tusk z łezka w oczach stwierdził, że wreszcie prezes Kaczyński przemówił. To była prawdziwa ulga człowieka wyczekującego daru niebios.
W końcu odpuścili te nudne pytania o emerytury i tym podobne bzdety. Wszystko to przyćmił list Kaczyńskiego.

Platforma walczy w wyborach z jakimś tam programem. W sumie w kampanii ten program ogranicza się tylko do krótkich hasełek, ale nawet te hasełka nie są realizowane i nic to nie zmienia. Tusk i jego ekipa oszukuje nas już prawie 1600 dni i jest jak było, bo przecież jeśli nie Tusk to Kaczyński ze swymi legionami tajnych służb polujących na niewinnych obywateli.

Jednak z drugiej strony poparcie dla PiS ciągle utrzymuje się na tych twardych dwudziestu pięciu procentach, a dzieje się tak za sprawą istnienia Platformy i przypisywania jej zdrady interesów narodowych.

I tak te dwie partie są sobie potrzebne jak w przyrodzie organizmy żywiciela i biorcy. Istnienie jednego zależne jest od drugiego i długo nie zanosi się na zmianę takiej sytuacji. Nawet okrzyknięte wielką sensacją wbicie się Ruchu Palikota do parlamentu nie jest jaskółką wieszczącą zmiany. To oczywiście moja subiektywna uwaga, ale z tej mąki chleba nie będzie. Te cztery lata w ławach sejmowych spowodują zlanie się posłów Ruchu Palikota z szarzyzną sejmową, a te rozpaczliwe próby happeningowe raczej ośmieszają tych ludzi niż przynoszą im splendor. Do następnych wyborów ludzie młodzi głosujący na Palikota będą rozczarowani, a z pewnością znudzeni i będą mieli przekonanie o braku wpływu na życie polityczne w Polsce.

Jaki scenariusz jest konieczny, by ten zaklęty krąg przerwać? Ludzie o przekonaniach lewicowych murza mieć na kogo głosować, ale ta lewica też musi jakoś się określić. Przecież nie można sprowadzić lewicowości tylko do sfery marihuany, mniejszości seksualnych, a jednocześnie przyklaskiwać wydłużeniu wieku emerytalnego jak to czyni mesjasz lewicy Janusz Palikot to jakieś pomieszanie wszelkich przykazań lewicowca.

Osoby takie jak ja, czyli o przekonaniach prawicowych, również muszą mieć wybór i to nie taki na zasadzie głosowania przeciw Platformie. Czy PiS daje taką możliwość? Obecnie chyba nie. Powiedzmy, że jestem prawicowcem, do którego nie trafia przekaz o wszechogarniającym nas spisku na niepodległość Polski.
Widzę, że PO robi błędy i chętnie pomacham im chusteczką na pożegnanie, ale dajcie mi ofertę.

I już tak na koniec powiem rzecz mało popularną. Wcale nie sądzę, że hamulcowym rozwoju myśli prawicowej w Polsce jest Jarosław Kaczyński. Śmiem twierdzić, ze otoczenie prezesa odgradza ludzi mających coś do powiedzenia i od Kaczyńskiego i od mediów. Z przyjemnością słuchałem jednego z polityków PiS, jak świetnie punktował błędy polityki gospodarczej PO jednocześnie przedstawiając swoje autorskie pomysły. Nie dopuszcza się w partii ludzi merytorycznych, a bazując na emocjach, PiS niestety swej bazy wyborczej nie poprawi.

Mam ogromną nadzieję, a nawet jestem pewny, że prawica obejmie w Polsce rządy jeszcze nie wiem w jakiej formule, ale to z pewnością nastąpi i ta chwila jest bliska.
Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku. Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jakub
  • Jakub
  • 29.02.2012 21:33

A jaka prawica ?????/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.