Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

651 miejsce

Polska - Słowienia 1:1. Polacy kończą remisem wspaniały 2016 rok

Polska zremisowała ze Słowenią na Stadionie Miejskim we Wrocławiu 1:1. Pierwsza połowa mogła rozczarować, drugą oglądało się znacznie przyjemniej. Zapraszamy do przeczytania relacji z meczu.

Przed meczem Adam Nawałka dał odpocząć najważniejszym filarom naszej reprezentacji – Robertowi Lewandowskiemu,  / Fot. Paweł KiliańskiŁukaszowi Piszczkowi oraz Kamilowi Glikowi. Mecz na Stadionie Miejskim we Wrocławiu miał być sprawdzianem dla ich zmienników. W kadrze od dawna pojawiały się głosy niezadowolenia, które były spowodowane tym, że trener Nawałka korzysta z usług jedynie 14, 15 piłkarzy. A reszta może aspirować jedynie do roli statystów.

Jeżeli ktoś liczył na porywająca grę Biało-Czerwonych w pierwszej połowie, to niestety musiał obejść się smakiem. Polacy grali sennie, brakowało tego pazura, który widzieliśmy kilka dni temu w Bukareszcie. Słoweńcy również nie grali wielkiego futbolu, jednak potrafili wykorzystać swoje sytuacje. Piłkę w pole karne dośrodkował Illiczić, tam dopadł do niej Mevlja i umieścił ją w siatce Artura Boruca, dając prowadzenie gościom. Dopiero to trafienie obudziło naszych orłów z zimowego snu i ruszyli do ataku. Najpierw Krzysztof Mączyński przestrzelił wysoko nad bramką, kilka minut później Grzegorz Krychowiak chciał zaskoczyć bramkarza gości, jednak strzał był zbyt lekki.

W drugiej połowie na boisku pojawili się ulubieńcy kibiców - Kuba Błaszczykowski oraz Kamil Grosicki, którzy zostali przywitani olbrzymimi brawami. Obaj zaczęli napędzać akcje Biało-Czerwonych, wywołując po każdej dobrej akcji jeszcze głośniejszy aplauz. Po słynnej „Aferze Alkoholowej”, która miała miejsce przed meczem z Armenią, Łukasz Teodorczyk mógł wykupić swoje winy tylko w jeden sposób – strzelając bramki. Tak też uczynił w 82. minucie spotkania, po prostopadłym podaniu od Kuby Błaszczykowskiego, pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce rywala, doprowadzając do remisu.

To był ostatni mecz Reprezentacji Polski w fantastycznym 2016 roku. Ćwierćfinał Mistrzostw Europy, liderowanie w grupie kwalifikacyjnej Mistrzostw Świata są tego potwierdzeniem. Niestety, na najbliższe spotkanie Biało-Czerwonych będziemy musieli poczekać do marca. Według oficjalnych danych, na trybunach podczas poniedziałkowego meczu zasiadło 40 119 kibiców. Jeżeli będziemy brali pod uwagę fakt, że jest to spotkanie towarzyskie, dzień pracujący oraz chłodny, listopadowy wieczór, wydaje się, że frekwencja była na dobrym poziomie. Miejmy nadzieję, że w 2017 roku nasi piłkarze dostarczą nam kolejnych powodów do dumy i zapewnią wspaniałe emocje.

Ze Stadionu Miejskiego we Wrocławiu relacjonował Paweł Kiliański.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.