Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29665 miejsce

Polska stolica pluszowego misia

Miś to popularna dziecięca zabawka. Miękkie niedźwiadki znaleźć można w niemal każdym domu. Ale nie tylko – miś tak długo towarzyszy dojrzewaniu maluchów, że gromadzony jest przez muzea jako ważny symbol zachodniej kultury.

 / Fot. Il-texNajciekawszą kolekcją pluszowych niedźwiadków w naszym kraju może poszczycić się Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. „Misiowe towarzystwo” powiększa się zresztą co roku o kilku nowych przedstawicieli pluszowego gatunku.

Lalki są dla dziewczynek, samochodziki dla chłopców. Jest jednak zabawka, która łączy wszystkie dzieci – pluszowy miś. Do snu, do codziennej zabawy, do przytulania, gdy smutno. Niedźwiadki – maskotki mają wiele zastosowań, a do tego - obok rodziców - są pierwszymi przyjaciółmi dziecka i adresatami jego zwierzeń.

Nie zawsze pluszowy miś służy do zabawy. Są bowiem kolekcjonerzy, którzy hobbystycznie zbierają przytulanki. Niektórzy nawet uczynili z pasji swój zawód – jak na przykład kustosze Muzeum Zabawek i Zabawy w Kielcach. Świętokrzyska placówka jest największym i jednocześnie najstarszym muzeum zabawek w naszym kraju. Na 631 metrach kwadratowych powierzchni wystawienniczej prezentowanych jest kilka tysięcy eksponatów.

Lalki z całego świata, zabawki historyczne i ludowe, lalki Barbie, modele samochodów, samolotów, statków, kolejka elektryczna i marionetki teatralne, maski, gry planszowe – wśród tych zabawek poczesne miejsce zajmują misie. Muzeum może poszczycić się kolekcją około pół setki niedźwiadków. Są wśród nich tak znane postaci z telewizyjnych dobranocek jak poczciwy Miś Uszatek i rezolutny Coralgol. Dzieci zobaczą też prawdziwą gwiazdę literatury i ekranu – legendarnego Kubusia Puchatka.

 / Fot. PAP/Tomasz GzellWiększość przytulanek w zbiorach kieleckiego muzeum to unikaty – misie z niemieckich wytwórni zabawek z lat 20. ubiegłego stulecia (najstarszy egzemplarz pochodzi z 1926 roku z Berlina) czy pluszowe niedźwiadki z polskich spółdzielni pracy działających w latach 1948 – 1989. Większość z tych zakładów już dziś nie istnieje. Częścią kolekcji są także misie, które „urodziły” się w galeriach, wykonane przez polskich artystów – plastyków. Każdy z nich jest inny i niepowtarzalny. Zgodnie z duchem czasów, kilka najnowszych niedźwiadków to zabawki... ekologiczne, wykonane z materiałów nietoksycznych, obojętnych dla środowiska.

Kieleckie zbiory misiów ciągle się powiększają. Jak zapowiada Aneta Bąk, kustosz Muzeum Zabawek, już wkrótce do kolekcji zostaną włączeni: nowy Uszatek i Coralgol, wykonane specjalnie dla kieleckiej placówki przez Tadeusza Wilkosza, który wymyślił obie filmowe postaci. Fanów sportu ucieszy zapewne wiadomość, że swojego ulubionego misia wraz z autografem obiecał muzeum Robert Kubica, polska gwiazda Formuły 1.

Najnowszym nabytkiem muzeum jest miś Iltuś, do którego dziecko może... wejść. To dużych rozmiarów śpiworek – przytulanka, ale wygląda zupełnie jak niedźwiedź brunatny z Tatr. Ma miękkie łapy, pokaźny brzuszek, wesoły pyszczek. Misia przekazała w darze dla muzeum firma Il-Tex. Wśród nowych, oryginalnych eksponatów ważne miejsce zajmuje oryginalna maskotka – miś przynoszący szczęście słynnej drużynie piłkarskiej Bayern Monachium.

Warto wybrać się do Kielc na wycieczkę, a jeśli ma się dzieci – wejść w gościnne progi Muzeum Zabawek. Maluchy będą szczęśliwe, a dorośli powspominają czasy dzieciństwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.