Facebook Google+ Twitter

Polska szkoła katolicka

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-01-16 10:41

- Dyskryminacja, to nie jest zbyt mocne słowo w odniesieniu do tego co się dzieje w szkołach. Różnego rodzaju nadużycia uderzające bezpośrednio w niewierzących i innowierców to codzienność - mówi Andrzej Kierski junior, prezes krakowskich „Młodych Wolnomyślicieli”.

Zdjęcie ilustracyjne, domena publiczna / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:CKMS_Chapel.jpg„Tylko człowiek, który jest dyskryminowany, może zrozumieć, co znaczy dyskryminacja”
(Ōshima – bohaterka "Kafki nad morzem" Haruki Murakami).

Andrzej Kierski junior wraz z Polskim Stowarzyszeniem Racjonalistów oraz Kołem Naukowym „Libertas et Lex” koordynuje projekt „Etyczna Szkoła” – inicjatywę, której głównym celem jest propagowanie neutralności światopoglądowej w publicznych placówkach edukacyjnych. Na bieżąco monitoruje przypadki mogące stanowić dowód na to, iż dyskryminacja osób o odmiennych poglądach religijnych w szkołach to nie wymysł „wojujących ateistów” lecz smutna rzeczywistość.

Młody prezes udostępnia swoją „bazę danych” w zamian za zachowanie anonimowości „bohaterów”. Mimo to dotarcie do pokrzywdzonych osób nie jest łatwe – nie chcą rozmawiać, a ci którzy się na taką rozmowę zgadzają zastrzegają dane oraz nazwy i numery szkół, w których zdarzenia miały miejsce. - Nie chcą się afiszować, obawiają się, że może im to zaszkodzić, że nauczyciele będą ich gorzej oceniać, że będą wytykani palcami; boją się ostracyzmu – mówi Kierski.

Jedną z takich osób jest pani Małgorzata, na co dzień pracownik naukowy UJ. Jest oburzona zdarzeniem, które miało miejsce w szkole jej syna. - Podczas przerwy lekcyjnej ksiądz katecheta publicznie, tonem pełnym wyrzutów zaczął wypytywać mojego syna dlaczego nie chodzi na religię, dlaczego nie wierzy w Boga, czy rodzice się modlą i czy chodzą do kościoła. Na koniec zapytał, czy mój syn zdaje sobie sprawę co grozi osobom, które odwracają się od Boga - opowiada Małgorzata. Wiadomość o tym incydencie wyprowadziła ją z równowagi. Postanowiła porozmawiać z dyrekcją. Ze strony dyrekcji ksiądz otrzymał upomnienie. - Pomogło – mówi pani Małgorzata. - Ale niemiłe wrażenie pozostało – podsumowuje.

Przypadek Agaty, uczennicy liceum w Krakowie, jest bardziej charakterystyczny. - Próbowałam zrezygnować z lekcji religii, ale - niestety - nie ma alternatywy. Co z tego, że lekcje etyki powinny być organizowane skoro, jak usłyszałam od dyrektorki, będzie je prowadził ksiądz, ewentualnie katechetka. Nie ma u mnie w liceum nauczyciela, który posiada uprawnienia do nauczania etyki, a szkoła nie ma ponoć pieniędzy, by takiego nauczyciela zatrudnić - mówi. - Tymczasem, nie uczęszczający na religię koczują w bibliotece szkolnej pod czujnym okiem pani bibliotekarki – dodaje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Gratulacje dla autora ! Jestem tzw. innowiercą , moją religia jest prawosławie i tego nie ukrywam. Do czasu jak nie opuściłem swego Podlasia nie spotkałem się z takim brakiem niewiedzy oraz brakiem szacunku lub jak to ująć tolerancyjności. Jestem za tym żeby były zajęcia z Religioznawstwa gdyż wówczas człowiek świadomie może podjąć wybór a także zaznajomić się z tradycją innej religii. Do katolicyzmu nic nie mam lecz dziwi mnie to że część katolików których znam ma coś do mnie - nazywają mnie "ruski" chodź nic o mnie nie wiedzą. Zresztą moja znajoma z warszawy dowiedziała się od mojej zacnej osoby że istnieją różne rodzaje wyznania takie jak np. moje. Swojego dziecka nie ochrzczę , dam mu wybór dlatego też w pełni się zgadzam z zajęciami Religioznawstwa . // Tak na marginesie , teraz dla księdza wystarczy to że chodzisz na czarno aby stwierdzić żeś sługa Szatana ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

wspaniale napisane. I prawdziwie.Moja córka nie chodzi na religie tylko siedzi w bibliotece a lekcje religii odbywaja sie w środku godzin lekcyjnych. Ciekawa jestem czy ktos z Państwie wie jak zakończyła sie sprawa rodzicow ateistów, którzy za brak lekcji etyki w szkole wniesli sprawe dyskryminowania ich dziecka do Strasburga.Moze gdyby nas wiecej wystąpiło przeciw jawnej dyskryminacji naszych dzieci cos by sie w tej naszej ciemnej i zacofanej Polsce zmieniło.!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.01.2009 13:28

Oto mail z kuratorium województwa świętokrzyskiego, nie ma etyki w żadnej podstawówce w całym województwie!

"Szanowny Panie,
w odpowiedzi na Pana zapytanie po dokładnym rozpoznaniu sytuacji dotyczącej nauczania etyki w szkołach podstawowych Kuratorium Oświaty w Kielcach informuje, iż w żadnej szkole w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz na terenie województwa świętokrzyskiego nie są prowadzone takie zajęcia.
W Kuratorium Oświaty w Kielcach nie ma wyznaczonego wizytatora do zajmowania się etyką w szkołach.

Z poważaniem
Urszula Wojsław - Kozłowska
Z-ca Dyrektora Wydziału Wychowania Przedszkolnego,
Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego."

Mail jest z listopada 2008r.

http://www.cdr.gov.pl/informator/kuratoria.htm
Gdyby ktoś chciał sprawdzić, jaka jest sytuacja u niego w mieście podaje powyżej link do spisu kuratoriów w Polsce. U mnie odbywało się to w ten sposób, że wysłałem jednego maila z pytaniem czy w moim mieście jest podstawówka z zajęciami z etyki, po miesiącu powtórnie wysłałem maila bo mi nikt nie odpowiedział i po jeszcze kilku tygodniach otrzymałem odpowiedź jak wyżej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.01.2009 18:02

100 % racji ! Tak trzymać !
Sam to przeżyłem, że nie było jakoś miejsca na etykę, porozmawiałem z dyrektorką w szkole córki, zaproponowałem rozwiązanie, i być może przyczyniłem się do tego, że etykę udało się umieścić w rozkładzie lekcji

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie że temat poruszony.
Mnie się wydaje, że religioznawstwo nie jest dobrym pomysłem. Do liceum nic w szkołach(chyba że dziecko 'ma chodzić', to organizowane 'dodatkowo' lekcje religii), w liceum etyka, ew. dla katolików zajęcia dotyczące religii poza planem zajęć. Zresztą jak ktoś chce to jest ich pełno w większości miast domyślnie, wystarczy się zainteresować.
Idzie wszystko poukładać.
Wydaje mi się że istotnym czynnikiem który może wpłynąć na 'religię w szkołach' jest odsetek zadeklarowanych katolików w Polsce. Jak ci stracą większość, w końcu powinno się udać zneutralizować moralnie i światopoglądowo szkoły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest proste rozwiązanie - zastąpić religię katolicką religioznawstwem.
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ważny temat, poruszany wielokrotnie, ale nic się w tej kwestii nie zmienia...

Także jestem za wolnością woboru, a przede wszystkim za zmianą formuły... Powinien być przedmiot nauczający o etyce, religiach, z elementami filozofii - wtedy można z tego wystawiać ocenę! Konkretna wiedza, którą uczeń ma przyswoić, poszerzająca światopogląd. A tak? Pamiętam oceny za nauczenie się modlitwy na pamięć albo za obecności na niedzielnej mszy świętej... To pomyłka.

A religia w takiej formie jak teraz powinna odbywać się w domu katechetycznym, dla chętnych osób, wierzących, pragnących pogłębić swoją wiedzę, porozmawiać, pomodlić się razem. I nie na ocenę. U mnie religia była zazwyczaj wciśnięta między matematykę a WF, jedni odrabiali na niej zadania domowe, inni przygotowywali się do klasówki. Nawet jak ktoś chciał skorzystać, to i tak nie miał możliwości...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.