Facebook Google+ Twitter

Polska – Urugwaj 1:3. Pokaz bezsilności biało-czerwonych

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-11-14 23:42

Po bezbarwnej grze, Polska przegrała na stadionie PGE Arena w Gdańsku z Urugwajem. Mecz zakończył się wynikiem 1:3 dla graczy z Ameryki Południowej, którzy okazali się dla nas zbyt silnym przeciwnikiem.

Sonda

Czy Polska ma szansę dostać się na mundial w Brazylii?

 / Fot. PAP/Adam WarżawaPolacy mogą się jedynie cieszyć, że mecz był towarzyski i w zasadzie nic nas ta przegrana nie kosztowała. Może poza utratą pewności siebie, którą zaczęliśmy przedwcześnie epatować po remisie z Anglią. Pomimo atutu gry przed własną publicznością, przez większość spotkania nasza reprezentacja była ekipą słabszą od rywali. Brakowało nam szybkości i pomysłu na grę.

Urugwajczycy okazali się drużyną lepiej przygotowaną technicznie i taktycznie, potrafiącą się znacznie szybciej i skuteczniej zorganizować w obronie. Zwycięstwo naszych przeciwników było więc w pełni zasłużone.

W ataku prezentowaliśmy się blado, z rzadka udawało się zaskoczyć rywali jakimś szybszym działaniem. Strzelać próbowali Kamil Grosicki i Łukasz Piszczek, ale bez efektów. Kolejny mecz bez gola zanotował 50-krotny już reprezentant Polski Robert Lewandowski, który zawodzi pokładane w nim nadzieje, choć przecież w Borussi radzi sobie bardzo dobrze. Za to w kadrze nie strzelił gola już od 702 minut, a to jak na najlepszego napastnika drużyny naprawdę sporo.

Nie lepiej wyglądała sytuacja w obronie. Urugwajscy napastnicy zdawali się robić z naszymi piłkarzami, wszystko, na co tylko mieli ochotę. Zresztą już w 21. minucie pierwszą bramkę zdobył Kamil Glik (zdobywca gola dającego nam remis z Anglią), tyle że… do własnej bramki. Stoper Polski wślizgiem chciał wybić piłkę, którą atakował Cavani, zamiast jednak posłać ją poza boisko, umieścił futbolówkę w bramce zaskoczonego Tytonia.

Osiem minut później nieomal padł drugi gol po atomowym strzale Luisa Suareza, piłka jednak trafiła w poprzeczkę. Nie trzeba jednak było długo czekać, a napastnik Liverpoolu po raz kolejny ośmieszył naszą obronę, a po jego dokładnym dośrodkowaniu bramkę na 2:0 zdobył Edinson Cavani.

W drugiej połowie w miejscu pechowego Glika zobaczyliśmy Damiena Perquisa, Przemysława Tytonia zastąpił Tomasz Kuszczak, a zdobywca drugiego gola dla Urugwaju został Ramirez.

Piłkarze Urugwaju grali konsekwentnie w obronie i szybko w ataku, czego nasza reprezentacja mogła im jedynie zazdrościć. Ponadto szybko okazało się, że czwarta drużyna ostatniego mundialu świetnie radzi sobie bez króla strzelców i najlepszego gracza tamtego turnieju, czyli Diego Forlana. 33-letni napastnik nie cieszy się bowiem zaufaniem trenera Tabareza, ale młodsi piłkarze udowadniają, że i bez bardziej doświadczonego kolegi są w stanie strzelać bramki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zgadza się zagrali slaby mecz , powiem tak jak wygrają z Ukraina, maja, szanse , ale podejrzewam , iż tym razem na Wembley Anglicy nie dają im szansy na remis , ale jak mawiał trener wszech czasów Górski dopóki piłka w grze to wszystko jest możliwe .! ? Ps. A wiec do solidnej pracy Panowie . Rozczarowuje mnie Lewy , Błaszczykowski nie trafia w światło bramki itd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.