Pozycja materiału w rankingach:
Ponad połowa z nas opowiada się za wypowiedzeniem wojny narkotykom. Głównym celem ma być marihuana. Dlaczego?
Po opublikowaniu raportu przez UNODC (United Nations Office on Drugs and Crime), z którego wynika, iż ponad 15 proc. młodych ludzi w wieku 15-16 lat ma stały kontakt z tym narkotykiem - Polska zdecydowała się razem z innymi krajami Unii wypowiedzieć wojnę miękkim narkotykom. Jeszcze przed nami uplasowała się młodzież z Niemiec i Holandii ze wskaźnikiem procentowym, odpowiednio 25 i 28.Zobacz także:
Artykuły
(13)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(3.71)
Wiek: 3 | Miejscowość: Gryfino | Kraj: Polska
O mnie: Oczy szeroko otwarte. Tylko subiektywna ocena sytuacji.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
heh 11.10.2010 16:40
Pan Remy Gwaramadze myli się mówiąc, że szkodliwośc marihuany jest niepodważalna, z farmakologicznego punktu widzenia jej toksyczność na organizm jest znikoma lub praktycznie zerowa. Przedawkować jej się nie da, bo według wyliczeń medycznych dawka śmiertelna to między 1 a 1,5 kilograma. W ponad 5000-letniej historii medycyny nie było żadnego przypadku przedawkowania konopii... Pomysły, że konopie są krokiem do twardych narkotyków to wymysł propagandy amerykańskiej z lat 60, poza wyjątkami takimi jak Polska na zachodzie już nikt w takie bajki nie wierzy. Ma Pan Remy rację mówiąc, że jest odwrotnie: ograniczenie dostępu do marihuany pociąga za sobą wzrost spożycia narkotyków twardych i było już sporo takich przykładów w historii. Stany lękowo-depresyjne najczęściej związane są z nielegalnością danej substancji, więc to samo państwo wywołuje te stany, a potem twierdzi, że to dana substancja. A najważniejsze: wielu ludziom się wydaje, że skoro konopie są nielegalne, to znaczy, że je zdelegalizowano z jakiegoś powodu medycznego na przykład. A tymczasem na całym świcie konopie były legalne i niekt nie widział w nich zagrożenia, dopóki w jednym jedynym kraju nie zdelegalizowano konopii, czyli w USA. Od tego czasu USA eksportuje prawo antynarkotykowe zmuszając inne kraje do pójścia w ich ślady. Szkoda tylko, że przemilcza się fakt, że delegalizacja w latach 30 miała na celu pozbycie się Meksykanów, czyli cel polityczny, przy jednoczesnym sprzeciwie Towarzystwa Lekarzy Amerykańskich, które stwierdziło, że nie widzi podstaw medycznych do takiego ruchu, ani zagrożenia dla zdrowia publicznego ze strony konopii. A reszta to już propaganda i kłamstwa... Od tego czasu, ponieważ konopie utożsamiane były z Meksykanami, spopularyzowało się słowo marijuana, czyli Maria Joanna.
Karol Klimczak 06.07.2009 23:54
Proszę bardzo, pozdrawiam również i za link dziękujemy. Z pewnością obejrzę.
Andrzej Skulski 06.07.2009 23:52
Przepraszam, że się wtrącam... :-)
Jako poszerzenie do materiału Kolegi Autora polecam zapoznanie się z filmem:
http://www.wykop.pl/ramka/149414/uwazasz-ze-marihuana-powinna-byc-nielegalna-pl
...i pozdrawiam oczywiście pokojowym peace ;-)
Ewa Łazowska 03.07.2009 18:28
Świetna i pouczająca polemika. Każdy głos w dyskusji przeczytałam z ciekawością, a skoro temat chemii przewija się tutaj dość często, pozwalam sobie na zacytowanie aforyzmu autorstwa Jana Kurczaba: "Chemia jest najbardziej melancholijną gałęzią wiedzy. Patrzysz w nią - pociąga. Wleziesz w nią - straszy."
Pozdrawiam wszystkich polemistów i wszystkie polemistki. Idę zapalić sobie papieroska. Też jestem uzależniona - od tytoniu.
Remy Gwaramadze 03.07.2009 00:35
Nieee chyba nie jest z konopii, nic mi na ten temat nie wiadomo :]
Łukasz Zawadzki 02.07.2009 22:00
Ktoś wcześniej wspomniał że Donald podobno pali. Owszem popala, ale się nie zaciąga, a to już jest dyrastyczna różnica.
Pewnie 90 proc. komentatorów tego tekstu miało kontakt z "zielonym", ale czy marichuana jest z konopi? :l
Aleksandra Puciłowska 02.07.2009 21:39
Marto,
a widziałaś kiedyś alkoholika w hospicjum? Otyłe osoby, nie mogące już wstać o własnych siłach, uzależnione od jedzenia? Osoby cierpiące na nowotwór płuc? Chore na raka skóry, bo przesadziły z solarium? Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Brak zdrowego rozsądku może nas zabić.
Maryśka, uwierz- nie :)
A co do dodawanych "syfów"- do papierosów są dodawane w monstrualnych ilościach. A, więc- jak?
Zdelegalizować?
Remy Gwaramadze 02.07.2009 19:22
@Karol - Pisząc "repertuar" miałem na myśli to co MOŻE doświadczyć palacz. Oczywiście nie ma reguły ale w pewnych okolicznościach można narobić sobie niezłego stracha, mania prześladowcza inne nieprzyjemne uczucia. Nieuczciwe było by stwierdzenie, że tak nie może być!
@Anna - jest takie miejsce za granicą gdzie jakość jest monitorowana - Holandia. Różnica jest porażająca. Coca-Cola i Polococta to przy tym siostry bliźniaczki :)
*Oczywiście ja tylko relacjonuję różne plotki zasłyszane na od przechodniów i przeczytane w internecie.
Anna Kusak 02.07.2009 18:26
Marihuana może być pierwszym krokiem do twardszych narkotyków i Marta ma trochę racji. Jednak trzeba zauważyć, że nie każdy człowiek jest na uzależnienia podatny. Tak samo, jak nie każdy uzależni się po kilku razach od heroiny. Dla każdego człowieka kontakt z marihuaną będzie bardzo indywidualny. W czystej postaci marihuana pewnie jest mniej szkodliwa niż papierosy czy alkohol. Jednak wielu tutaj ma rację, że to co na rynku jest sprzedawane jako marihuana jest zwyczajnym syfem, więc obawiam się Karolu, że trochę Twoje myślenie jest złudne. Czy za granicą jest sprzedawana inna Maryśka? Nie wiem, pewnie jest bardziej mocniejsza, ale nie wierzę, że jest bez chemicznych świństw.
Czy legalizować? Ciężko mi wyrazić jakieś zdanie na ten temat. Jest kilka za, ale i kilka przeciw.
Karol Klimczak 02.07.2009 18:04
'W repertuarze negatywnych emocji, które może wywołać marihuana obok stanów lękowo-depresyjnych (...)'
Tutaj nie zrozumiałem. Wychodzi na to, że po wypaleniu marihuany zachodzą takie stany, tak ? Coś wątpię w to.
Z całą resztą się zgodzę, ale niestety 'polityczni' nie dadzą Nam prawa wyboru, a sami niestety nie idą sobie tym na rękę.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)